Rafał Anonim Opublikowano 21 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2009 Sam tworzyć nie umie, Lecz rad pełna kieszeń. A nie psuj nam człeku Tych drobnych uniesień! Gdy chcesz krytykować, Pomyśl chwilę z troską, Czy słowa Twe radość, Czy niesmak przyniosą. Czy komuś pomogą, Czy może zaszkodzą, Bo niszczyć, jest łatwiej, Naprawić - najtrudniej. Pamiętaj, mój Drogi, Milczenie jest złotem. Więc lepiej pomilczeć... Niż żałować potem!
Maciej_Satkiewicz Opublikowano 21 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2009 Nie rozumiem, z odpowiednim nastawieniem do siebie i własnej `twórczości` krytyka raczej rozśmiesza niż zniesmacza. Poza tym krytykant też tworzy - krytykę. A Pan jednym machnięciem skrytykował te wszystkie dzieła - w tym i swoje własne. Wiersz powinien sam się unicestwić i/lub zamienić w złoto...
Agata_Lebek Opublikowano 21 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Troskliwy minus ;)
Rafał Anonim Opublikowano 21 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za Pański komentarz. Ten utwór powstał jako protest przeciwko osobom, które nie mając odpowiedniego przygotowania piszą komentarze typu "wiersz przeciętny" - komentarze, które niczego nie przynoszą autorowi, nie niosą ze sobą żadnej treści, z której można by skorzystać. Chciałem rymując "przy okazji" przedstawić swoje zdanie w tym temacie. Pański komentarz jest iście finezyjny, choć druzgoczący... Pozwoli Pan, że spróbuję jednak bronić swojego wiersza. Dla mnie krytykant nie tworzy krytyki - nie ma odpowiednich podstaw, wiedzy, doświadczenia w tej "branży". On tylko psuje, niszczy coś, co się wykluwa. Wiem, że to, co piszę, na pewno nie jest doskonałe. Ale żeby się doskonalić, trzeba pisać. Trzeba też czytać... i rozumieć. Krytykować bym się nigdy nie odważył. Przedstawić swoje zdanie - owszem, ale tylko tam, gdzie uważałbym, że mam coś do powiedzenia; i że to, co powiem w jakiś sposób przyda się Autorowi. W utworze nie zamierzałem krytykować krytykanta, ale chciałem, by krytykant wziął pod rozwagę treść, którą przytaczam. Nie każdy kwiat musi wszystkim się podobać, ale nie jest to powodem, by wszyscy po nim deptali. A Krytyk (nie krytykant) wie w jaki sposób przeprowadzić krytykę, by pokazać, że kwiatek nie jest zbyt ładny, ale za razem nie odmawiać mu prawa do życia... Pozdrawiam!
Szmuel Gelbfisz Opublikowano 21 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2009 Krytyk i eunuch z jednej są parafii :-)
HAYQ Opublikowano 21 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2009 milczenie bywa złotem zgodą aprobatą milcząc nie nauczy ni mama ni tato nie bać się krytyki - takie są prawidła cnoty uczy krytyk, życie, własne sidła. a wiersz jest tendencyjny ;) Pozdrawiam. (zajrzyj w sygnaturkę)
adam_bubak Opublikowano 21 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za Pański komentarz. Ten utwór powstał jako protest przeciwko osobom, które nie mając odpowiedniego przygotowania piszą komentarze typu "wiersz przeciętny" - komentarze, które niczego nie przynoszą autorowi, nie niosą ze sobą żadnej treści, z której można by skorzystać. Chciałem rymując "przy okazji" przedstawić swoje zdanie w tym temacie. Pański komentarz jest iście finezyjny, choć druzgoczący... Pozwoli Pan, że spróbuję jednak bronić swojego wiersza. Dla mnie krytykant nie tworzy krytyki - nie ma odpowiednich podstaw, wiedzy, doświadczenia w tej "branży". On tylko psuje, niszczy coś, co się wykluwa. Wiem, że to, co piszę, na pewno nie jest doskonałe. Ale żeby się doskonalić, trzeba pisać. Trzeba też czytać... i rozumieć. Krytykować bym się nigdy nie odważył. Przedstawić swoje zdanie - owszem, ale tylko tam, gdzie uważałbym, że mam coś do powiedzenia; i że to, co powiem w jakiś sposób przyda się Autorowi. W utworze nie zamierzałem krytykować krytykanta, ale chciałem, by krytykant wziął pod rozwagę treść, którą przytaczam. Nie każdy kwiat musi wszystkim się podobać, ale nie jest to powodem, by wszyscy po nim deptali. A Krytyk (nie krytykant) wie w jaki sposób przeprowadzić krytykę, by pokazać, że kwiatek nie jest zbyt ładny, ale za razem nie odmawiać mu prawa do życia... Pozdrawiam! ja nie odmawiam kwiatkowi prawa do życia ja mu odmawiam prawa do życia w charakterze ładnego kwiatka
H.Lecter Opublikowano 21 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za Pański komentarz. Ten utwór powstał jako protest przeciwko osobom, które nie mając odpowiedniego przygotowania piszą komentarze typu "wiersz przeciętny" - komentarze, które niczego nie przynoszą autorowi, nie niosą ze sobą żadnej treści, z której można by skorzystać. Chciałem rymując "przy okazji" przedstawić swoje zdanie w tym temacie. Pański komentarz jest iście finezyjny, choć druzgoczący... Pozwoli Pan, że spróbuję jednak bronić swojego wiersza. Dla mnie krytykant nie tworzy krytyki - nie ma odpowiednich podstaw, wiedzy, doświadczenia w tej "branży". On tylko psuje, niszczy coś, co się wykluwa. Wiem, że to, co piszę, na pewno nie jest doskonałe. Ale żeby się doskonalić, trzeba pisać. Trzeba też czytać... i rozumieć. Krytykować bym się nigdy nie odważył. Przedstawić swoje zdanie - owszem, ale tylko tam, gdzie uważałbym, że mam coś do powiedzenia; i że to, co powiem w jakiś sposób przyda się Autorowi. W utworze nie zamierzałem krytykować krytykanta, ale chciałem, by krytykant wziął pod rozwagę treść, którą przytaczam. Nie każdy kwiat musi wszystkim się podobać, ale nie jest to powodem, by wszyscy po nim deptali. A Krytyk (nie krytykant) wie w jaki sposób przeprowadzić krytykę, by pokazać, że kwiatek nie jest zbyt ładny, ale za razem nie odmawiać mu prawa do życia... Pozdrawiam! Ten komentarz powstał jako protest przeciwko osobom, które nie mając odpowiedniego przygotowania piszą wiersze typu " Na krytykanta " - wiersze, które niczego nie przynoszą czytelnikowi, nie niosą ze sobą żadnej treści, z której można by skorzystać. Marnie (bez prawa do życia ).
M._Krzywak Opublikowano 21 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2009 Krytyk, który nie potrafi krytykować, nie jest krytykiem. Człowiek, który nie potrafi napisać wiersza, nie jest poetą, tekst, który jest sam w sobie niczym, wierszem nie jest. Ja, panie Anonim, to prosty czytelnik i odruchy też mam proste - po prostu po przeczytaniu tego szmelcu zrobiło mi się niedobrze...
Dariusz Sokołowski Opublikowano 22 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bajka!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się