Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Chleb, to codzienność, zwyczajność, nieefektowna ( czy na pewno ? ) treść życia - jej wysokość określamy sami.
Dzięki, Basiu, za przeprowadzenie wiersza przez " senne " wysokości... : )
  • Odpowiedzi 94
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie zaciekawiłaś mnie ale w osłupienie wprawiłaś - gorszych głupot dawno nie czytałem...
Licentia poetica i inwersje, to autorskie prawo do pomijania zasad i reguł języka - czyli POPRAWNOŚCI językowej. Powtórzę - POPRAWNOŚCI...Wykrzyknik w uwadze jednoznacznie wskazuje na popełnienie przez autora językowej zbrodni i nie ma co teraz ściemniać, że to sugestie i niuanse. Gusta i smaki są sprawą indywidualną i to co Kasia uważa za czyste, ktoś inny potraktuje wybielaczem - nastajesz na gusta i smaki...? ; )
Kategoryczne " wyroki ", to akurat twoja specjalność i straciłem już nadzieję na ich jakiekolwiek uzasadnienie...
dzięki za to Lecterze, bo już myślałam, że tylko ja uważam, że ten wykrzyknik to wskazanie błędu.

wiesz, kasiu, w dookreślaniu rzeczowników jest pewna (podkreślam - pewna) dowolność, ale skoro ty uważasz szyk HL za błędny, to ja twój uważam za błędny kategorycznie.
przydawki określają cechy stałe, gatunkowe lub przygodne. w przypadku dwóch pierwszych przydawki stawiamy PO rzeczowniku, w przypadku ostatniej - PRZED.
tak mi się wydaje, że 'zielony i wiklinowy' nie jest cechą ani stałą, ani gatunkową. ale może twój JOŚ mówi co innego;)
zatem u HL jest jak najbardziej poprawnie, chociaż jako poeta mógłby napisać zupełnie niepoprawnie (mógłby, ale nie o tym dyskutujemy;) tylko o stanie faktycznym)

dzięki za to Lecterze, bo już myślałam, że tylko ja uważam, że ten wykrzyknik to wskazanie błędu.

Koń jaki jest, każdy widzi... : ))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A kto powiedział, że licencja poetycka mówi o poprawności...?!
Piszę o prawie do pomijania zasad językowych czyli właśnie DOWOLNOŚCI. POPRAWNOŚCIĄ są wspomniane zasady. Jeżeli ktoś pisze, że szyk Lectera jest poprawny ( bo jest ), to nie ma się co histerycznie " słupować " - poniała...(?)
Cały twój problem polega właśnie na KRZYKU, darciu dziba. To nie moja konkurencja... ; )
Kasi nie będę udowadniał, że król nie jest nagi, bo jego ulubione szaty, to zegarek... ; )
Może ziółek zaparzyć... ?

Stary chwyt; Lecter, jesteś boleśnie wtórny.
Jak ulegasz pod naporem argumentów, przypinasz łatkę blondi, oder histeryczki tylko, że to Ty pierwszy użyłeś w odpowiedzi wersalików - ja się tylko dostosowałam - tak więc, nie masz aż tak rasowego Dziba...;)

Tak też zakładałam, że tylko coś cyka i ledwo tyka, ale tu wszyscy w szoku, że bomba, że nowa, że zegarowa (!) spoko - kolejna patiomkinowska wioska, dekoracja taka...

Dzięki za troskę - parz na_pary beze mnie - wybredna jestem...;p

A może by tak parę słów na temat, bo nie widzę... ? ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Stary chwyt; Lecter, jesteś boleśnie wtórny.
Jak ulegasz pod naporem argumentów, przypinasz łatkę blondi, oder histeryczki tylko, że to Ty pierwszy użyłeś w odpowiedzi wersalików - ja się tylko dostosowałam - tak więc, nie masz aż tak rasowego Dziba...;)

Tak też zakładałam, że tylko coś cyka i ledwo tyka, ale tu wszyscy w szoku, że bomba, że nowa, że zegarowa (!) spoko - kolejna patiomkinowska wioska, dekoracja taka...

Dzięki za troskę - parz na_pary beze mnie - wybredna jestem...;p

A może by tak parę słów na temat, bo nie widzę... ? ; )

Zerkij wyżej... o! I jeszcze trochę. Aha... i ten kolejny nad nim też mój wpis - Greka nie tnij, Zorbą nie obtańcujesz...;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Lecterze!
Niniejszym, kasia oświadcza; wreszcie poniała, a nawet oniemiała, że się samo wyłożyło ;>

- i to się nazywa niezawodny elektorat
- i już nikt nie ma wątpliwości, na czym polega tzw. "fenomen Lectera"
- i nawet "aŁtorytatywne materiały żródłowe soM; - klucz do enigmy; Sennik – „Słownik (…) coś tam Snu”
- i to się nazywa "niedźwiedzia przysługa" - ale Ona chyba nie poniała ;)



Dzięki, Basiu;
- z pozycji obrony wyprowadziłaś samobója...


;D!!!

Masz pół etetu w IPN...? ; ))
Zlustruj jeszcze resztę orga, moich sąsiadów, przyjaciół, współpracowników, panią z kiosku i rodzinę do czwartego pokolenia wstecz... ; )
Kasia niech nie oświadcza tylko łyknie zimnej wody...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dzięki za to Lecterze, bo już myślałam, że tylko ja uważam, że ten wykrzyknik to wskazanie błędu.

wiesz, kasiu, w dookreślaniu rzeczowników jest pewna (podkreślam - pewna) dowolność, ale skoro ty uważasz szyk HL za błędny, to ja twój uważam za błędny kategorycznie.
przydawki określają cechy stałe, gatunkowe lub przygodne. w przypadku dwóch pierwszych przydawki stawiamy PO rzeczowniku, w przypadku ostatniej - PRZED.
tak mi się wydaje, że 'zielony i wiklinowy' nie jest cechą ani stałą, ani gatunkową. ale może twój JOŚ mówi co innego;)
zatem u HL jest jak najbardziej poprawnie, chociaż jako poeta mógłby napisać zupełnie niepoprawnie (mógłby, ale nie o tym dyskutujemy;) tylko o stanie faktycznym)


Wykrzyknik nie jest jednoznacznym wskaźnikiem błędu i tylko błędu, to całkiem umowna rola i Twoja nadinterpretacja – jeśli nadal uważasz inaczej, Olesiu - proszę o azymut.
Skala niezrozumienia przez Ciebie słowa pisanego zniechęca do dalszej dyskusji - po raz enty odwołuję do mojego pierwszego wpisu - nie napisałam błąd, zaproponowałam "czystość zapisu".

Dalej polecę skrótem - pewnie sobie sama zweryfikujesz;
i tak - znak interpunkcyny zwany "wykrzyknikiem" pełni specyficzną rolę np.w "wołaczu" - w odmianie przez przypadki, kiedy zasila fonetycznie (akcentuje, wzmacnia, zwraca uwagę, ostrzega, ale czy dyskredytuje?), dlatego kwestionuję Twoją tezę, jako niepełną.

I dalej; przytaczasz elementarne, chyba wszystkim znane zasady, ale sama ich nie rozumiesz, pozwól, że Ci wyjaśnię - Twój cytat;

"przydawki określają cechy stałe, gatunkowe lub przygodne. w przypadku dwóch pierwszych przydawki stawiamy PO rzeczowniku, w przypadku ostatniej - PRZED.
tak mi się wydaje, że 'zielony i wiklinowy' nie jest cechą ani stałą, ani gatunkową. ale może twój JOŚ mówi co innego;)"

Pełna racja co do definicji, ale źle interpretujesz i źle Ci się wydaje ------ o ile "zielony" możemy uznać za cechę przygodną - o tyle "wiklinowy" już nie. Jest to cecha jak najbardziej stała, a nawet gatunkowa; nie chcesz mi chyba wmówić, że kosz z wikliny, kiedy postoi, chwyci wody, czy ulegnie metamorfozie w promieniach słonecznych - odkształci się i zmieni gatunek tworzywa? - Z wiklinowego nie przeobrazi się w kosz korkowy, słomkowy, z witkek brzozowych, czy innego dziwadła...
W tym wypadku to moja propozycja jest poprawna - Po rzeczowniku - co nie zmienia faktu, że to tylko propozycja estetyczna, jak już nadmieniałam.
Czy może Twój JOŚ, Olesiu podpowiada Ci coś innego?...;)


I tak na marginesie; to przerażające, jak zmasowanie atakuje się komentarz odmienny od kupy - zaczynam się zastanawiać, jak długo jeszcze takie zachowania będą normą na Zetce.


I tak na marginesie; to przerażające, jak zmasowanie atakuje się komentarz odmienny od kupy - zaczynam się zastanawiać, jak długo jeszcze takie zachowania będą normą na Zetce.

Słyszałem, że jesteś też inwigilowana, dyskryminowana, lekceważona, szykanowana, prześladowana i jest szykowany zamach na twoje życie... ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A może by tak parę słów na temat, bo nie widzę... ? ; )

Zerkij wyżej... o! I jeszcze trochę. Aha... i ten kolejny nad nim też mój wpis - Greka nie tnij, Zorbą nie obtańcujesz...;)

No to sobie pogadaliśmy... ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Wykrzyknik nie jest jednoznacznym wskaźnikiem błędu i tylko błędu, to całkiem umowna rola i Twoja nadinterpretacja – jeśli nadal uważasz inaczej, Olesiu - proszę o azymut.
Skala niezrozumienia przez Ciebie słowa pisanego zniechęca do dalszej dyskusji - po raz enty odwołuję do mojego pierwszego wpisu - nie napisałam błąd, zaproponowałam "czystość zapisu".

Dalej polecę skrótem - pewnie sobie sama zweryfikujesz;
i tak - znak interpunkcyny zwany "wykrzyknikiem" pełni specyficzną rolę np.w "wołaczu" - w odmianie przez przypadki, kiedy zasila fonetycznie (akcentuje, wzmacnia, zwraca uwagę, ostrzega, ale czy dyskredytuje?), dlatego kwestionuję Twoją tezę, jako niepełną.

I dalej; przytaczasz elementarne, chyba wszystkim znane zasady, ale sama ich nie rozumiesz, pozwól, że Ci wyjaśnię - Twój cytat;

"przydawki określają cechy stałe, gatunkowe lub przygodne. w przypadku dwóch pierwszych przydawki stawiamy PO rzeczowniku, w przypadku ostatniej - PRZED.
tak mi się wydaje, że 'zielony i wiklinowy' nie jest cechą ani stałą, ani gatunkową. ale może twój JOŚ mówi co innego;)"

Pełna racja co do definicji, ale źle interpretujesz i źle Ci się wydaje ------ o ile "zielony" możemy uznać za cechę przygodną - o tyle "wiklinowy" już nie. Jest to cecha jak najbardziej stała, a nawet gatunkowa; nie chcesz mi chyba wmówić, że kosz z wikliny, kiedy postoi, chwyci wody, czy ulegnie metamorfozie w promieniach słonecznych - odkształci się i zmieni gatunek tworzywa? - Z wiklinowego nie przeobrazi się w kosz korkowy, słomkowy, z witkek brzozowych, czy innego dziwadła...
W tym wypadku to moja propozycja jest poprawna - Po rzeczowniku - co nie zmienia faktu, że to tylko propozycja estetyczna, jak już nadmieniałam.
Czy może Twój JOŚ, Olesiu podpowiada Ci coś innego?...;)


I tak na marginesie; to przerażające, jak zmasowanie atakuje się komentarz odmienny od kupy - zaczynam się zastanawiać, jak długo jeszcze takie zachowania będą normą na Zetce.


I tak na marginesie; to przerażające, jak zmasowanie atakuje się komentarz odmienny od kupy - zaczynam się zastanawiać, jak długo jeszcze takie zachowania będą normą na Zetce.

Słyszałem, że jesteś też inwigilowana, dyskryminowana, lekceważona, szykanowana, prześladowana i jest szykowany zamach na twoje życie... ; )


hehehe



dziubdziusiu - Ty już nie przeciwnik - temat gubisz i "makaron na uszy zawijasz" - ale pisz, pisz - ja teraz lecę do Teściowej na rosoła, a jak mnie po sznapsie najdzie, to może jeszcze zajrzę -

ale, ale....
obiecać nie mogę; no, sorki, no

- buźka w glackę i narki
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




I tak na marginesie; to przerażające, jak zmasowanie atakuje się komentarz odmienny od kupy - zaczynam się zastanawiać, jak długo jeszcze takie zachowania będą normą na Zetce.

Słyszałem, że jesteś też inwigilowana, dyskryminowana, lekceważona, szykanowana, prześladowana i jest szykowany zamach na twoje życie... ; )


hehehe



dziubdziusiu - Ty już nie przeciwnik - temat gubisz i "makaron na uszy zawijasz" - ale pisz, pisz - ja teraz lecę do Teściowej na rosoła, a jak mnie po sznapsie najdzie, to może jeszcze zajrzę -

ale, ale....
obiecać nie mogę; no, sorki, no

- buźka w glackę i narki

Sznaps był chyba przed rosołem... ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a ja to bym chyba wyrzuciła oba "są"
albo
może dała jedno - "są okryte rosą"

- pozdrawiam

Trochę się potarguję, wyrzucam pierwsze " są "... ; )
Dzięki.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




hehehe



dziubdziusiu - Ty już nie przeciwnik - temat gubisz i "makaron na uszy zawijasz" - ale pisz, pisz - ja teraz lecę do Teściowej na rosoła, a jak mnie po sznapsie najdzie, to może jeszcze zajrzę -

ale, ale....
obiecać nie mogę; no, sorki, no

- buźka w glackę i narki

Sznaps był chyba przed rosołem... ; )


Ej, tam: blef za blefem; gdyby przed, byłabym łatwiejsza...;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



W tytule nie ma Koziczynka, w tekście Koziczyna - wiersz jest do d...
Messa, jaki ty prosty w obsłudze jesteś... ; )

zamiast wprost
omijająca odpowiedź
wiadomo - wiersz do d...
MN

Proszę o tłumaczenie z narzecza koziczyno - messalinowego :

ogród jak huśtwaka
nie trzyma

Nie rozumiem, nie wiem na co mam odpowiadać.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zamiast wprost
omijająca odpowiedź
wiadomo - wiersz do d...
MN

Proszę o tłumaczenie z narzecza koziczyno - messalinowego :

ogród jak huśtwaka
nie trzyma

Nie rozumiem, nie wiem na co mam odpowiadać.

nie szanujesz koleś
ani wypowiedzi ani słowa
MN
Opublikowano

skusiłam się zajrzeć, jaki jest odbiór tego wiersza
zaskoczyły mnie te "merytoryczne" dyskusje.
no i mamy ten rój os ;))))
ech.
współczuję

osobiście juz zaakceptowałam ten stały element ogródkowy, aż szkoda, że przegoniony z wiersza :)

nie wiedziałam, że analiza wiersza na podstawie symboli sennych da podobne efekty (patrz Barbara :)
dla mnie pies, to ktoś bliski w zasięgu ręki, taki, który wtapia się w tło. zbudowanie go z cegieł i ustawienie pod wiatr wydaje się oczywiste i niezbyt skomplikowane w odczycie.
a jednak...

te czerwone taczki trzeba odnieść do Williamsa, choć i bez niego są sugestywne i wymowne. obydwie interpretacje idą w parze, więc można się tylko ponieść satysfakcji doznań nie wgłębiając w rozstrzyganie, bo działają harmonijnie.

zielone kosze, żółte pestki :) brakuje mi tych os nad nimi. chrzanić poprawność ;)

pozdrawiam serdecznie
/b


PS
czy tam pierwotnie nie było budy z cegieł?
bo to trochę zmienia sens zapisu. to bezpieczne oddalenie od siebie rzeczy bliskich sercu. dystans dla bezpieczeństwa. ale ustawienie pod wiatr sugeruje, że jednak nie do końca. że to wewnętrzna walka z emocjami.
murowanie psa może być nawet zmaganiem się z tematem czyjejś śmierci, choć to już może być nadinterpretacja, ale bolesnej utraty na pewno.
całość układa się w jedną historię powiązaną z poprzednim Twoim wierszem.


wiersz wyjątkowy :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Proszę o tłumaczenie z narzecza koziczyno - messalinowego :

ogród jak huśtwaka
nie trzyma

Nie rozumiem, nie wiem na co mam odpowiadać.

nie szanujesz koleś
ani wypowiedzi ani słowa
MN

To jest dużo prostsze...
Szanuję wypowiedzi i słowo. Nie szanuję ciebie - koleś...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Poetyckich dusz nie trzeba siać, ani też rodzić w bólach i mękach. Wychowywać, hodować pod parnym kloszem, by wydały owoc cierpki w smaku. Odbijający się palącą zgagą. Trujący wręcz dla serc i myśli.     Poeci to kamienie  pozostałe na krańcach ugorów. Przysypane piachem,  zaplątane w powój i oset. Ukryte w cieniu  rozplenionych, strzelistych pokrzyw. Rdestów i krwawników. Łaskotane liśćmi paproci. Zasłuchane w opowieści wichru. W pieśni chóru chmur, zwiastujących ciepłe, letnie burze.     Niezauważone, nieważne, nieistotne. I przez to twarde i nieustępliwe. Nie straszny im skwar ani deszcz. Mróz kąśliwy i mokry śnieg. Są przerzucani i kopani. Bez prawa do miejsca, które nazwali by domem. Azylem dla spokojnego bytu. Niełatwa to rola. Są tacy, którzy pękają. Obracają się w kruchy proch. Bo są zbyt czuli, lub biorą na siebie więcej  niż ktokolwiek mógłby znieść.     Są jednak kamienie zbyt ciężkie i stare. Olbrzymie głazy ostałe od pokoleń, na straży szlaków, mogił czy duktów. Stoją na bagnistych i leśnych rozstajach w płaszczach z mrocznego mchu. Ich żywot spisały,  solne naloty na powierzchni. Zapytane, nie odpowiedzą. Zaczepione, będą milczeć jak grób. Pogłaskane czule, będą zimne jak trup.     Ich czas minął. Ich cywilizacja odeszła. A poezja stała się tajemnicą. Wierzą tylko w upływający czas. Mówi się, że widziały pierwszą śmierć i dożyją zapewne finalnej zagłady.     Ja już dawno rozpadłbym się, klnąc i pomstując na poboczu rowu. Lecz mieszkam w samotni prawdziwej. Gdzieś w środku kniei niczyjej. I mam się świetnie. Milcząc, zimną stagnacją. Gdybym miał jeszcze serce sprawne to biłoby dla kogoś teraz. Krusząc mnie, niszcząc i ośmieszając. Drwiąc ze mnie bez litości. Tylko dlatego, że kocham siebie. A nienawidzę pustego uczucia do człowieka i jego ułomnych słabości.      
    • @Berenika97 Wierszyk  nieskomplikowany, to nie mogłem się powstrzymać i tytułem przymóżdżyłem ;) Heidegger mówił o 'Sein zum Tode' i chociaż nie mam aparatu aby naprawdę zrozumieć tego faszystę, to poetycko jest to bardzo inspirujące. Ale wszystko, co napisałaś - może z tego wynikać. Dziękuję.
    • @KOBIETA   Doprecyzuj, jeśli nie wypada to na priv.
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @hollow man   Ten tekst można rozumieć różnie, ale z tytułem (dlaczego po niemiecku?) - to może o rozmijaniu się, o losie źle zsynchronizowanym z naszymi potrzebami. Życie to nie tylko to, co nam się przydarzyło, ale też  to, co nas ominęło przez złe wyczucie czasu.    A może „życie” jako takie jest zbyt krótkie, by pomieścić cały potencjał człowieka. Nasze pragnienia, marzenia i miłości? 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...