Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man widzisz ja mam czasem kłopot ;) Bo lubię swoje teksty i niekiedy czuję moc, ba moc własną ;) A wtedy czasem bierze mnie lęk wagi, ciężaru, odpowiedzialności, że miewam powera ;)))) Jakkolwiek dobrze rozumiem ideę bezpieczeństwa dynamicznego łapie mnie czasem strach o niebezpieczeństwo i zagrożenia ;)))) I w sumie ciekawostka jest taka, że za co się nie wezmę i na czym nie akupię ten mechanizm się u mnie powtarza, bo kiedyś jako prawnik feż bywało, że robiłem większe rzeczy ;)))) Tak to już jest czasami, bywa, mimo bycia ogólnie fajtłapą mam też coś w sobie z maksymalizmu ;)))) I to rzeczywiście nieco przypomina konstrukt psychologiczny zaburzeń mały / wielki ;)))))

Opublikowano

@hollow man Ogólnie z tym już nie walczę. Pogodziłem się z taką moją konstrukcją. Sprawa jest też tego typu, że żeby wznieść się i osiągnąć bycie dużym trzeba to sobie wpierw wmówić. Na wielu obszarach tak jest i jakby się nieco głębiej zastanowić dotyczy to wszelkich aspirantek i aspirantów w naprawdę wielu dziedzinach. Ale fakt, miewam stracha ;)))

Opublikowano

@hollow man Tak, tylko to możliwe. Już nie pamiętam jak to jest z wysokościami u skoczków o tyczce czy bez tyczki. Ale kwestia jest taka że jeśli sobie tego nie wmówisz nie skoczysz z pewnością. Jest jeszcze jedna opcja, że zewnętrzni mogą Ci to podpowiedzieć. Powinni w sumie, bo po to są trenerzy. Że czasem można. Na bazie sztuki uważam, że chyba trzeba rozpowiadać, że nowe Nic dwa razy jeat jednak możliwe. Choć praktycznie rzecz biorąc jeat wręcz niemożliwe. 

Opublikowano

@Annie Ten tekst nie ma w zamiarach wydźwięku antykościelnego. Nie ma. Ryba jest rybą a nie od razu symbolem religijnym. Jabłko jest jabłkiem. Ci co mnie w miarę czytają chyba już wiedzą że jeatem agnostykiem i to trochę na tak. Metafizyka dla mnie akurat jest faktem. Staram się podchodzić literacko do wielu spraw, co w wielu zakresach łączy mnie i też z kościołem, ale bywają odrębności w postrzeganiu. Są sprawy o wydźwięku religijnym, które mam przemyślane. Ale ja akurat nie uważam siebie za wroga kościoła. I zdarzało mi się i zdarza do teraz bronić kategorii duchowości. 

@Berenika97 ;))

Opublikowano

@Leszczym jakiś czas temu oglądałam bardzo często na YouTube  taki kanał  -„ Prometej wyzwolony” o pochodzeniu języków słowiańskich, słowotwórstwu, o słowach jako obrazach, wielowarstwowości języka, ile z jednego słowa można wyciągnąć informacji na temat rzeczywistości, fascynujący temat :) Dlatego jestem trochę uwrażliwiona na to co dane słowo sobą przedstawia. 

Muszę wrócić do niego :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Krąg życia.  Pomyśl czasami przez chwilę, gdy strach zagląda ci w oczy, Nie sądź, że jesteś herosem, co ponad losem kroczy. Życie nikogo nie omija, każdemu wyznacza swój czas, Bo jeden jest krąg istnienia, który prowadzi nas. Rodzisz się- jesteś skarbem długo wyczekiwanym, Najbardziej przez matkę i ojca na świecie kochanym. Prowadzili cię przez życie, bezbronne, małe dziecię, Chcąc uchylić ci nieba w tym niełatwym świecie. Ich miłość jest pierwszą drogą, którą podążasz przez lata.. A dziś spójrz, też jesteś rodzicem i dla swoich dzieci żyjesz. Ten sam blask wielkiej troski w swoich oczach kryjesz. Chcesz odsunąć od nich smutek, rozproszyć każdy cień, Oddajesz im swoje serce, swój czas i każdy dzień. Zerknij czasem na rodziców, których lata pochylają: Na matkę, której czas plecy ugina , na ojca, któremu kroki zwalniają. Kiedyś tak silni i hardzi, dziś sami wsparcia szukają, Oni nie proszą o cuda, lecz o obecność, gdy życie boli. To oni cię nieśli, gdy świat był zbyt ciężki dla twoich dłoni. Tak właśnie krąg życia się toczy, niezmienny od zarania lat. Dziecko, rodzic, dziadek i babcia, każdy sam przemierza ten świat. Przyjdzie jednak dzień, gdy staniesz w tym samym rzędzie, Gdy wiek odbierze ci siły i drżenie w dłoniach przybędzie. Nie bot ani robot ogrzeją cię w chłodzie samotności, Lecz ludzkie serce, które pamięta dar prawdziwej miłości. Bo nie algorytm daje życie, lecz rodziców oddanie i trud. To ich miłość jest ziarnem rzuconym w ziemię ludzkich dni, Z którego wyrasta człowiek, co kocha, pamięta i śni.To ona zamyka krąg życia i trwa, gdy wszystko inne przemija.  
    • @Whisper of loves rainFajnie zgrzyta i z sensem :)
    • @LessLove, dziękuję :)
    • @andrew Dziękuję. Być może właśnie dlatego próbujemy ten kod odczytać – bo każdy nosi w sobie jego fragment. Pozdrawiam serdecznie! :)
    • @Berenika97Powódź od nadmiaru wszystkiego. Toniemy wszyscy, każdy na swój sposób. Każdy  trochę inaczej, ale łatwo nie zauważyć, że woda ciągle się podnosi. Pozdrawiam serdecznie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...