Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

może ma Pani jakiś pomysł na zmianę tytułu?
dziękuję za komentarz, ciepło pozdrawiam
i cieszę się, że się spodobał :)

[sub]Tekst był edytowany przez Ona Kot dnia 01-08-2004 15:11.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie jestem pewna czy "ciach" jako tytuł nie umniejszy przekazu, tytuł jest bowiem punktem wyjścia - sugerującym niejako filtr dla treści
dziękuję za komentarz :)
pozdrawiam
Opublikowano

Początkowo zastanawiałem się nad tym tytułem - niepotrzebnie.
Po którymś kolejnym przeczytaniu stwierdziłem, że on jest właściwy:

"przepraszanie za życie -
wilczeje, dziczejąc skromnie.
zdobyte rany rozdając tym,
którzy obserwują..."

i tutaj znalazłem meritum sprawy.
Dziękuję za te słowa ;o)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jak zwykle ma Pan rację...
jednak pozostawię te przecinki i tytuł jeszcze czas jakiś
wiersz musi swoje "odleżeć", by można go było poprawić.
zamykanie - zamknięte drzwi zawsze wyglądają tak samo - nie ma osoby, która przez nie wyszła - więc "bez - osobowo"
dzięki :)
pozdrawiam



Panie Marku,
również dziękuję za komentarz i wpis
Opublikowano

Życie to także sztuka owijania w bawełnę; a także wicie się, chybotanie i meandrowanie. Ale to się tutaj tyczy głównie formy, zapisu, trochę jak u autora "Szumów zlepów ciągów", lecz nie do końca, nie epigońsko.

Dla mnie to taka poetycka rycina pod rozwagę. Dziękuję i pozdrawiam :)

Opublikowano

ładne ładne... nie powaliłaś mnie tym razem Kocico ale jakoś miło się czytało... fajnie to można "prze"interpretować... taki umysłowy zgniłek ze mnei dzisiaj... wybacz :P

pozdrawiam
Tera

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka - dziękuję serdecznie -   
    • Bardzo ciekawe wspomnienia z dzieciństwa... czuć w nich klimat dawnych czasów i prawdziwe emocje małego chłopca...szkoda tych wróbelków, bardzo je lubię...miłego dnia życzę*)
    • Piękny, bardzo osobisty zapis dziecięcego świata z nutką nostalgii...czyta się z przyjemnością...pozdrawiam serdecznie*)
    • "Gortatów dom wakacji" - 2 Był tam wielki warzywniak i sad owocowy, drzewa czereśni i zagajnik malinowy. Były pszczoły w ulach, które sadu pilnowały, do malin i czereśni nas nie dopuszczały. Czasami smród z wysypiska tam przywędrował, bo miejski śmietnik Kluczborka tam się znajdował. Zasypywali nim glinianki cegielniane, przez cegielnię dla gliny koparką kopane. W poniemieckiej cegielni ludzie pracowali, czerwoną cegłę w dużych piecach wypalali. Cegielnia była między śmietnikiem a domem, w czasie jej pracy omijałem ją slalomem. Wujek Tadek psa miał, na imię dał mu Michol, owczarek górski, mądry, przeuroczy pychol. Pierwszego roku młody był, gdy się pojawił, ze mną, małym chłopcem, jak z bratem się bawił. Bardzo już wydoroślał roku następnego, widoczne to było z jego wzroku mądrego. Wspaniały był, chodził ze mną i mnie pilnował, to właśnie on nade mną opiekę sprawował. Wujek karabin, wiatrówkę na śruty posiadał. „Idźcie polować zimową porą” – powiadał. I szliśmy z Micholem zabijać szczury i ptaki, na śmietnik, na cegielnię – dwa małe nieboraki. Na cegielnię tylko w porach popołudniowych, gdy ludzi już nie było w barakach cegłowych. I strzelałem do wróbli, i je zabijałem, a Michol je zjadał, a ja to oglądałem. Już wtedy pamiętam, dumny z tego nie byłem, ale wujek to chwalił, więc z niesmakiem to robiłem, żeby wujek traktował mnie jak dorosłego – jak swojego siostrzeńca najukochańszego. Dziwne były to czasy świata ówczesnego, widziane oczętami chłopczyka małego. Żeby wnioski wyciągnąć, lat potrzeba było, by wiedzieć, co dobrze, a co źle się robiło.          -cdn.   Leszek Piotr Laskowski.   
    • Ty o niej zapomniałeś, o jej błękitnych oczach. Powoli zabierasz uśmiech, sprawiając, że usycha jak kwiat.   Wytykasz jej zazdrość za każdym razem, gdy patrzysz chciwie na inną.   Dobrze, że jest silna, nie płacze w poduszkę, a wspólne marzenia prysły jak bańka mydlana.   Mówiłeś, że kochasz jej piegi i że jest piękna, a już flirtujesz z następną.   Ona jest zbyt mądra, by dzielić z tobą życie. Tak, chce odejść, zanim wiosna przypomni o sobie.   Lepiej być wędrownym ptakiem, niż z nieszczerym sercem stanąć przed ołtarzem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...