Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wita Cat,

odwaga staniała - rozum zdrożał (tak jakoś było :)
"pajęczyna spojrzeń", "skradzione chwile", "odmówię wyznań" - jakby "za tanio".
To prowokacja - rozumiem :) Ciekaw jestem kto pierwszy się da zaczepić.
Ja - nie :)
Lubię drobiazgi pobudzające do refleksji - nawet te "tanie" słowa nie za bardzo przeszkadzają.
pzdr. bogdan

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Z braku przeciwnika marnieje odwaga - (tak jakoś było :)
Ciężkie czasy nastały, "tanie" rzeczy sprzedają się coraz lepiej, a bogactwo rodzi pożądanie...
Dziękuję, złośliwy Bezecie!

Cmok(bonusowy),
Cat
Opublikowano

Moim zdaniem brzmi trochę jak do przedstawiciela służby porządkowej:

"Złap mnie" - mówi samo za siebie
"In flagranti" - czyli np. podczas popełniania przestępstwa
"Gdy milczę
W spojrzeń Twoich pajęczynie" - odmawiam zeznań (sam na sam bez adwokata)

"Kuś
Niczym
W perspektywie zbieżnej" - obiecanki cacanki (zeznawaj a będziesz wolna lub do kąta ['zbieżna perspektywa'], przyprzeć do muru )
"I powieś" - być może kara ? Groźba (jak nie powiesz to...)

lub

"I powieś
Z premedytacją skradzione chwile" - zabierze łupy i je powiesi

"A ja tymczasem
Odmówię wyznań" - tak czy siak nic nie powie.


To oczywiście żart na poprawę humoru a tak poważnie to bardzo interesujący wiersz.

Opublikowano


Ani po polsku ani po francusku. Tyle błędów w korespondencji zagranicznej, jakby Autorka i jej siostry duchowe sądziły, że nikt inny nie zna tego języka. Żenujący brak szacunku.

[nie na temat]


[sub]Tekst był edytowany przez Roman Bezet dnia 03-08-2004 21:30.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez Roman Bezet dnia 03-08-2004 21:36.[/sub]
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

"Tymczasem" to bym wyrzucił precz, zamienił, podłamał, nie wiem. Reszta fajnie zawirowała jak dym z iskrami nad ogniskiem doznań - choć niby miało być spokojnie w tej przyczajonej refleksji. Wersyfikacja tez w końcu robi swoje... Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Musiałem trochę przemyśleć ten ciekawy, jak zwykle zresztą, wiersz. Pierwsza myśl, to wiersz oniryczny, więc autorka wcale nie musi być samotna, żeby w postać samotnej peelki się wcielić, a dalej akcja to potwierdza, idąc w kierunku horroru, bo obejrzenie kogoś z twarzą peelki to już fajne nie jest. Można jeszcze pójść krok dalej, że pokłady samotności nie zostają nigdy całkowicie zasypane, mimo najbardziej udanego życia w realu, tu podczas tejże nocnej ciszy. Inna myśl, to wymyślanie, czy fantazjowanie, powiedzmy senne, nawet w najbardziej udanym życiu, a myślę, że każdy czasami tak ma.  Pozdrawiam z uznaniem dla wiersza i Twojej ewolucji:). <
    • @Łukasz Jurczyk   To nawet jest trudne do wyobrażenia - taka masa ludzi ciągnących po ogromnych przestrzeniach - zastanawiałam się kiedyś nad problemami w aprowizacji czy przeprawach przez rzeki. 
    • Unosiłam się błogo w pradawnej zupie, odbijały się ode mnie gwiazd konstelacje, płynęliśmy razem, w jednej grupie – ja i inne bakterie.   Wtem ocean zarzucił sieci rybackie:  nieliniowe funkcje i inne rewelacje To ostatni raz, gdy widziałam formację – kolonię, w której płynęłam.    Prawie utonęłam i ugrzęzłam w piasku –  mieliła mnie fala prawdopodobieństwa a gdy doszło do jej kolapsu, miałam już mózg, kończyny   i pięć minut do odjazdu autobusu.    Morze wyrzuciło mnie na egzystencję  – nie wiedziałam, gdzie to jest,  ani czy znaczy cokolwiek więcej.  Rozbitek na przeludnionej wyspie.    Na plaży przyszło mi się błąkać kwantem wyobraźni wyznaczać trajektorie świateł, którym nigdy bądź zawsze było dane się spotkać.   W tunelu ławic, w splątanych włosach,  w nostalgii i wśród wydm kurhanów tęsknię za czasami, kiedy żadne z nas nie miało jeszcze organów.    Nie mogliśmy ich przecież mieć, tak właśnie nam wypadło, sama pamiętam, że to pramorze bakteriom serca skradło.
    • @Marek.zak1  tak :)  te spojrzenia są jak ładunek elektryczny ;)  Dziękuję i pozdrawiam serdecznie ;) 
    • Że... to zależy: żelazo też.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...