Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Unosiłam się błogo w pradawnej zupie,

odbijałam gwiazd konstelacje,

płynęliśmy razem, w jednej grupie

– ja i inne bakterie.

 

Wtem ocean zarzucił sieci rybackie: 

nieliniowe funkcje i inne rewelacje

To ostatni raz, gdy widziałam formację

– kolonię, w której płynęłam. 

 

Prawie utonęłam i ugrzęzłam w piasku – 

mieliła mnie fala prawdopodobieństwa

a gdy doszło do jej kolapsu,

miałam już mózg, kończyny

 

i pięć minut do odjazdu autobusu. 

 

Morze wyrzuciło mnie na egzystencję

 – nie wiedziałam, gdzie to jest, 

ani czy znaczy cokolwiek więcej. 

Rozbitek na przeludnionej wyspie. 

 

Na plaży przyszło mi się błąkać

kwantem wyobraźni wyznaczać

trajektorie świateł, którym nigdy

bądź zawsze było dane się spotkać.

 

W tunelu ławic, w splątanych włosach, 

w nostalgii i wśród wydm kurhanów

tęsknię za czasami, kiedy żadne z nas

nie miało jeszcze organów. 

 

Nie mogliśmy ich przecież mieć,

tak właśnie nam wypadło,

sama pamiętam, że to pramorze

bakteriom serca skradło.

Edytowane przez Sekrett (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...