Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To co odeszło inne jest
W oddali słyszę szczekanie psa
A smutek prawdy wszędzie jest
Sam nie wiem czy to ciągle ja
Istnienie byciem dziwnym jest
I w nocy bywa jak za dnia
Szczęście i radość – co to jest?
Dokąd podążasz duszo ma?
Wszystko wydawać się inne jest
Tamtędy droga, a może to droga ta
Krzyżowe życie takie jest
Pokrzyżowane znaczenie ma
I już nie słyszę szczekania psa
A smutek usnął – poduszką jest
Wtulił się w spanie nawet za dnia
Więc dobrej nocy, dobrego spania
Tak to już właśnie jest

Opublikowano

Cóż za anachoniczny tekst! Przypomniał mi nieco starofrancuskie sestyny (aczkolwiek tam kunszt rymotwórczy niestety większym jeszcze był) ale Waćpan na dobrej drodze jest. Pomysłowość doceniam! Tak dalej, a w górę pnąć się da!

Alas, sadness flowed though me
When I have seen what I've feared

Czyli - rytmu załamanie. Niestety.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Sekstyna

1. zwrotka złożona z sześciu wersów jedenastozgłoskowych
2. forma stroficzna złożona z sześciu zwrotek sześciowersowych i końcowej trzywersowej


Do not worry my dear friend
Weak beginning but strong end

Obiecuję i nad rytmem popracuję
Chociaż jak to echo niesie w górach i po lesie
Obiecanki cacanki zamiast rymu pojedziemy do Rzymu :)

Cóż za anachoniczny tekst!
Cóż to jest takiego: anachoniczny tekst?

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Nastaje poranek.

       

      Wstajesz.

      Obojętnym wzrokiem oglądasz pokój.

       

      Nie ma go.

       

      Wątpisz, czy odszedł.

       

      Myśl Kartezjusza znów wiedzie prym.
      Niestety jesteś.

       

      Jak co dzień omijasz szkło
      z rozbitych luster i butelek.

       

      Musisz iść do pracy.

       

      Zmuszasz ciało do tych samych
      męczących czynności.

       

      W końcu wychodzisz.

       

      Słońce świeci przepięknie,
      lecz Ty myślisz tylko o jednym.

       

      Z zamkniętymi oczami
      ruszasz do samochodu.

       

      On już tam jest.


      Kątem oka widzisz jego mrok
      w odbiciu lusterka.

       

      Ignorujesz go.


      Jedziesz dalej,
      słuchając głośno muzyki.

       

      Nie masz sił,
      a jednak idziesz do biurowca.

       

      Zwyczajny dzień.

       

      Klikanie.
      Stukanie.
      Dźwięki wysyłanych wiadomości.
      Głośne rozmowy telefoniczne.

       

      Wizja kolejnych ośmiu godzin
      Cię przeraża.

       

      Co jakiś czas pytasz sam siebie:
      ,,Czy on wciąż tu jest?"

       

      Znasz odpowiedź.

       

      Jego cisza
      dudni w Twoim umyśle.

       

      Ucisk w gardle
      staje się nie do wytrzymania.

      Wymykasz się z pracy.

       

      Miałeś spotkać się z dziewczyną.
      Boisz się, że nie dasz rady.

       

      Mimo zmęczenia prosisz
      o wcześniejszą godzinę.

       

      Jedziesz.

       

      Spędzasz najlepszy czas od miesiąca.
      A jednak
      nie potrafisz być szczęśliwy.

       

      Z każdą godziną
      On skraca dystans.

       

      Bezszelestnie

      zbliża się do Ciebie.

       

      Próbujesz skupić się na chwili.
      Zapominasz o najważniejszej zasadzie.

       

      Wracasz do samochodu.

       

      Nagle przeszywa Cię
      nieopisany niepokój.

       

      Stoisz na środku placu
      i patrzysz w górę.

       

      Słońce jest idealnie nad Tobą.

       

      Panikujesz.
      Szukasz go wzrokiem.

      Ale już go nie ma.

       

      Nastało południe.

       

      Zapomniałeś o czasie.

       

      Wiesz, że to koniec.

       

      On nie zniknął.

       

      On tylko zmienił miejsce.

       

      On jest w Tobie

       

      I zrobi to,
      do czego został stworzony.

       

      Nie władasz już swoim ciałem.
      Możesz tylko patrzeć.

       

      Twoja ręka
      powoli sięga do aktówki.

       

      Dobrze wiesz,
      co to oznacza.

       

      Czujesz chłód metalu.

       

      Wyciąga broń.

       

      I...

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...