Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nastoletnia kąpie się w słońcu
na jej skórze osiadają
krople pszczół wróbli motyli
zlizuję je wzrokiem
szarpnięcie za ramię
nie potrafię wytłumaczyć się ze zmarszczek
zadyszki
zmęczonych oczu

odwracam się ku nastoletniej
karmi dziecko piersią
i ma teraz wyraźnie grubsze uda

  • Odpowiedzi 40
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

wiersz jest dowodem na to, że nie ma czasu przeszłego;
jest tylko czas teraźniejszy bo taka jest reguła i perspektywa pamięci;
jesteśmy i bytujemy we wszystkich czasach jednocześnie....
za "zlizuję je w z r o k i e m" - frenetyczne aaach!
:)
j.s

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Powiedzmy, że peel to Humbert " szarpnięty za ramię ", o to szarpnięcie mądrzejszy (?)... ; )
Dzięki, Bea.


wczoraj byłam na Tataraku, niesamowity obraz. w rewersie
ładnie Jacek Sojan to ujął, powiedziałabym dalej, że jesteśmy bogatsi o czas teraźniejszy :)
idę popracować,
pa :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Chciałbym jeszcze tylko wiedzieć, czy światłocień zasłania, czy odkrywa... ? ; )
Dzięki.

Zasłania, odkrywa... światłocień raczej tworzy, hm, pogłębia o to, co odkrywa i o to, co zasłania, aż nie sposób nakreślić granicy między było a jest, może nawet gdzieś przemyka jakieś będzie..

;
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Powiedzmy, że peel to Humbert " szarpnięty za ramię ", o to szarpnięcie mądrzejszy (?)... ; )
Dzięki, Bea.


wczoraj byłam na Tataraku, niesamowity obraz. w rewersie
ładnie Jacek Sojan to ujął, powiedziałabym dalej, że jesteśmy bogatsi o czas teraźniejszy :)
idę popracować,
pa :)

Ten wiersz ma zapach Tataraku,tataraku/ czasu świeżo zerwanego i tego roztartego w palcach...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Chciałbym jeszcze tylko wiedzieć, czy światłocień zasłania, czy odkrywa... ? ; )
Dzięki.

Zasłania, odkrywa... światłocień raczej tworzy, hm, pogłębia o to, co odkrywa i o to, co zasłania, aż nie sposób nakreślić granicy między było a jest, może nawet gdzieś przemyka jakieś będzie..

;

Tak...
Tak.
: )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




wczoraj byłam na Tataraku, niesamowity obraz. w rewersie
ładnie Jacek Sojan to ujął, powiedziałabym dalej, że jesteśmy bogatsi o czas teraźniejszy :)
idę popracować,
pa :)

Ten wiersz ma zapach Tataraku,tataraku/ czasu świeżo zerwanego i tego roztartego w palcach...

widzisz, znasz obydwa, jesteś bliższy prawdy :)
i to jest piękne

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...