Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Obojętności nas uczyli
Przez cały komunizm
Na leni nas kształcili
Przez cały komunizm

Głupotę gloryfikowali
Brak ideałów
Niechęcią nas karmili
Do pracy, celu w życiu

Teraz
Praca jest przywilejem
Niewielkiej części rodaków
Bo z leni się nie zrobi
Dobrych pracowników

Leżeć brzuchem do góry
Wychodzić tylko do sklepu
Opłaty jakieś poczynić
Przecież byłem daleko!

Jakieś pieniądze miesięcznie
Listonosz zawsze przyniesie
Po co się męczyć pracą
Jak Niemcy, Duni czy Włosi?

Oni w kapitaliźmie
Wielkie fortuny zbiją
A ja w Polsce se żyję
Roboty nienawidząc

Nauczę tego dziatwę
Postawą swoją
Po co żyć z satysfakcją
Spełniać się, po co?

Bełt i piwsko po rencie
Później chleb z herbatą
Nie trzeba pracować.
Bo po co? Na co?

Opublikowano

Dodaj jeszcze jedną strofę o paskudnej cesze Polaków - narzekanie z lubością na wszystko co możliwe... akonstruktywne biadolenie, bezcelowe tracenie energii na pesymistyczne pogłębianie swej zblazowanej, negatywnej mentalności... zamiast robić swoje i wypatrywać pozytywów.
Regres moralny!
phi!
tfu!
kowalski

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar dziękuję i pozdrawiam
    • fasady śródmieścia twarze z kieślowskiego noszą w sobie podobne historie czekając na migotliwe spełnienia   czy to ze smutku  który dopiero przyjdzie ten ciężar   uśmiech jak wspomnienie  w trakcie tworzenia
    • @Annie A wtedy Ziarenko Po ziarenku Wers Po wersie Kropla krwi Za kroplą Spłynie ekranem Ekstrakt Z człowieka
    • To fragment gry książkowej. Akcja dzieje się w 1934 r. w USA.   # 500   Wchodzisz do biblioteki. Dzwonek nad drzwiami wydaje śpiewny, niemal uroczysty ton. Jego dźwięk niesie się w nabożnej ciszy, z wolna milknąc. Rozglądasz się. W przestronnej sali unosi się zapach książek, gazet i dymu tytoniowego. Wysoko pod sufitem biegnie rząd wąskich okien. Popołudniowe słońce przenika przez szyby. Kurz tańczy w snopach światła padających na regały pełne woluminów. Wszystkie odgłosy wydają się tu zwielokrotnione — ktoś kaszlnął, ktoś szurnął krzesłem, czyjś szept ucisza rozmowę.   Spokojnie tu. Odnosisz wrażenie, że nikt tu nie słyszał o wczorajszym ataku gnilców na miasto. Przy biurku po lewej siedzi bibliotekarka, skrobie coś ołówkiem w zeszycie. Nie podnosi głowy, gdy do niej podchodzisz.   — Szukam czegoś o historii Ashbury.   Bibliotekarka odkłada ołówek na zeszyt i podnosi głowę. Patrzy na ciebie wyczekująco. Po chwili milczenia pada pytanie.   — Ashbury to stare miasto. Jaki okres pana interesuje? — pyta szeptem.   — Najnowszy. Ostatnie kilkadziesiąt lat.   — W takim razie polecam roczniki hrabstwa Rockingham, wydawane przez Towarzystwo Historyczne Portsmouth, albo „Ashbury po wojnie secesyjnej” Josepha Browna. Pan Brown nie jest zawodowym historykiem, ale jest mieszkańcem Ashbury.   Na przestudiowanie wszystkiego nie starczy ci czasu. Gnilce nie będą czekać.   * Bierzesz się za studiowanie roczników -> 501 * Wybierasz książkę Josepha Browna -> 502      
    • @lena2_ dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...