Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w Skawinie jest halny. połykam powietrze i ogień. dym
zasłania słońce. każdy pyłek fruwa w srebrze

przymierzasz usta. mówię jak ty
słowa to rodzaj choroby powietrza. bądźmy cicho
na głos wszystko brzmi podobnie. kaleczysz się o kolana biodra
coś łydki wkręca w trawy. kolory wychodzą z liści. w Skawinie jest halny
zawracanie głowy w kierunku obcej kobiety

Opublikowano

W ręku trzymam termometr z ciupagą,
wyszedłem i patrze z pobożną powagą,
oscypki, górale, i termometr (dokładnie taki jak mój),
Przerwa, Tetmajer, znowu kłamał. (kłamliwy chuj).


Podmiot liryczny wyraża głębokie zawiedzenie, tym jak zakopane odbiega od tego co mu poeta naopowiadał.

Ps. Lena piękne imie!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Intrygują mnie Twoje tytuły; takie proste, a jednak oryginalne; skłaniają do zajrzenia i są integralną częścią wiersza, zaskakują i puentują/akcentują już na wstępie.
Wyboldowane słówko można spokojnie pominąć - poza tym jestem ukontentowana tym wierszem - dziękuję i pozdrawiam.
kasia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Intrygują mnie Twoje tytuły; takie proste, a jednak oryginalne; skłaniają do zajrzenia i są integralną częścią wiersza, zaskakują i puentują/akcentują już na wstępie.
Wyboldowane słówko można spokojnie pominąć - poza tym jestem ukontentowana tym wierszem - dziękuję i pozdrawiam.
kasia

Kasiu, dzięki za wgląd. masz rację co do słówka, ale nie przepadam za równoważnikami. jakoś:)
buźka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na brzegu   ktoś  wspomniał o czasie jak o rzece   stałem nad brzegiem i patrzyłem jak woda niesie liście z wczoraj do jutra   w tle starożytny bóg o oczach kota mrugał leniwie a my w pośpiechu wymienialiśmy sekundy na bilety do nigdzie   kontekst byłby kluczowy ale siedzieliśmy  w ciemnej sali i czekając  na napisy końcowe   czy to już koniec czy dopiero początek  gdzie duchy wymieniają się opowieściami o zapomnianych życiach na ostatniej stronie księgi   puste linie czekają na słowo które nigdy nie padnie  
    • Płynie prąd, prąd to życie, Prąd sposobem na przytycie, A ja tyję od przepychu, Które prąd mi przyniósł w życiu. Światłem świeci, silnik kręci, Na to zawsze są klienci. Stąd też właśnie ja z woltażem Połączyłem się mariażem.   Gdzie tam śluby, jest kochanka -Prądem napełniona szklanka. Nic nie grozi z niej wypicie, Kładę na to własne życie.   Słuchaj tego, nie żartuję, Czasem z prądem się siłuję, Że mnie kocha, to kopnięcie Mi nie straszne pod napięciem, A gdy czasem się przytulę, To mnie potraktuje czule. W głowie ci się nie pomieści, Lubię kiedy tak mnie pieści. Niech już będę romantykiem, Pysznie jest być elektrykiem.  
    • @violetta @widelec @Charismafilos @tie-break, generalnie, wierszyk miał się przyłączyć do zabawy pod tytułem poezja męska w damskim wydaniu, ale wyszła z tego lipa, przez literówkę w "chciałabym", peelek miał być facetem,  pewnie mi moja podświadomość przebiła język i zrobiłam z niego babkę, dokonałam korekty płci, na właściwą;) 
    • fajnie, zapraszasz?
    • mamie     w twoich oczach szukam błysku zrozumienia zagubił się w gęstej mgle splątanych myśli i nagle wszystko wokół stało się obce choć usta zapomniały już moje imię uśmiechasz się jeszcze rozpoznajesz sercem    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...