Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie pocieszaj mnie.
Wiem,że wyrok wydany.
Twoja twarz smutkiem się gnie.
Nie smuć się, kochany.

Uśmiechnij się i zrób herbaty
przy kominku usiądźmy
podaj mi koc w kwiaty
bądźmy razem jak złociste ćmy.

Jestem słaba, zmęczona
los odda mi tylko przysługę
od bólu szalona
leżę przez noce bezsenne i długie

gdy ty nie śpisz też
sprawdzasz, czy jeszcze żyję
ja też się boję, wiesz
obejmij moją szyję.

Tętno bije słabe, ledwie, ledwie
ból wstrząsa ciałem w agonii
o mojej słabości zima wie
opowiada jeziora toni

zanoszę się kaszlem, bo nie umiem
płakać. Spokojnie.
Moje serce wie
kiedy stanąć. Wiatr gałęzie gnie

za oknem. Obojczyki śpiesznie
unoszą się, by nadążyć za oddechem.
Mów do mnie
jeszcze mogę słyszeć.Wiem

już czas. Wiatr płynie z gór.
Ramiona zmienią się w skrzydła
pełne czarnych piór.
Już czas. Wszędzie jej woń mdła.

Zaraz złoży zimny pocałunek
na moich ustach
okryje mglistym całunem
pogrąży mnie w snach

nieprzespanych. Widzę jej twarz
Jest piękna. Nie bój się.
Życie to najstraszniejsze co znasz.
Wiatr ze sobą mnie uniesie.

Lecę. Wśród płatków śniegu.
Zimny wiatr w oczy.
Świat stanął w biegu.
Niebo blaskiem broczy.

Poczekam na ciebie.
Znajdę nam najpiękniejszą z gwiazd.
Ciebie tez śnieg pogrzebie.
Ona nauczy znowu kochać nas.

Opublikowano

Popieram opinię bazyla, ale uważam, że momentami jest naprawdę dobrze. Poza tym uważam za niezły schemat, zwłaszcza - jakby - w drugiej części, kiedy wokańczasz wersy kropkami. To tak, jak osoba coraz ocierająca zroszone oczy, stająca ponad swoim bólem w gotowości do racjonalnych twierdzeń.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor   "do dupy to jest takie gadanie".   tak i nie.     bo nie chodzi o to że ja jestem do dupy. to tylko słowa które próbują ogarnąć to co ciężkie,  moment w języku,  próba uchwycenia siebie w ruchu co w środku się wije i pulsuje. Twoje "do dupy to jest gadanie” trafia w sedno ! prawda nie zamyka się w jednym zdaniu. ja nie jestem zdaniem. ja jestem tym co przechodzi przez słowa. tym co doświadcza przyczyn i skutków. tym co w relacji czuje własną wagę. ktoś zawsze bywa bardziej odpowiedzialny. nie ma tu wyroku wiecznego są tylko ruchy, błędy, niedopatrzenia. czasem ja w tym momencie jestem bardziej "do dupy” czasem ktos w innym i to nie czyni nas gorszymi ani nie definiuje nas na zawsze. heidegger mówi: słowa nie są bytem ale  są ruchem bycia próbą uchwycenia czegoś co ucieka . a wittgenstein dodaje :granice mojego języka są granicami mojego świata. każde zdanie o sobie to tylko rys tego świata. egzystencjalnie ( sartre ) -  człowiek jest projektem nie definicją nie wyrokiem. "jestem do dupy” to projekt chwilowy. nie esencja. nie kraniec. więc gadanie o sobie w bólu to próba uchwycenia siebie w czasie a  nie stygmatyzowania siebie na zawsze . to ciężar słów który mowi o dynamice rzeczy,  o tym kto, kiedy i jak wpływa na świat. i w końcu to co przechodzi przez nas i przez słowa jest większe niż każde zdanie. jest prawdziwsze niż każdy wyrok który moglibysmy wypowiedzieć o sobie.     wiem do kogo to piszę !   wiem, że to świetnie rozumiesz .   ale napisać musialem.     @huzarc   jak umiałem, tak napisałem !   dziękuję, ze jesteś.       @wiedźma   dziękuję za wspaniały i ciepły koment.   pozdrawiam :)      
    • Skurczony do onomatopei przylep tęsknoty przesuwa przez chromowany zgrzyt zapis czasu, nim, zwrócony w transie zwieszonego nawiasu, odsłoni nagie piersi lubieżnej cnoty.   Uczysz mnie, rozłożona na lazurowym runie, rozmycia, gdy - już rozprężona martwym dotykiem - mego potu malujesz miękko rumianym krzykiem swego ciała światłość śmierci na mrocznym biegunie.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję,  tego mi dziś było trzeba. Pozdrawiam. 
    • @Migrena Masz w tym wierszu ogrom obrazów i emocji - aż się przelewa jak rzeka po deszczu. Czyta się to jak głód, który naprawdę nie zna nasycenia. Ale w komentarzu zrobiło mi się smutno. Nie mów o sobie w ten sposób. Czasem ktoś odchodzi nie dlatego, że z nami coś nie tak, tylko dlatego, że nie umie unieść tego, co dostaje. A Twój wiersz pokazuje, że dajesz bardzo dużo. Serdeczności :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Bardzo podoba mi się forma.  Ulotne chwile . Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...