Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ha! Miło jest mi to słyszeć dobry człowieku, który uraczył mnie plusem i wizytą. Myślę, że kiedyś trzeba będzie stworzyć sytuację dogodną do opróżnienia takiej butelki we dwójkę :D Pozdrawiam.
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Dominiku, tym razem pokuszę się
o interpretację :P.

już tytuŁ sugeruje nam klimat caŁości. czarne
okna mogą symbolizować brak perspektyw
na przyszŁość, obawy. ewentualnie dekadencję,
zniechęcenie.

znudzenie można również wyczytać z pierwszej
zwrotki. podmiot liryczny doświadcza wrażeń,
które jednak tylko chwilowo go interesują.
po jakimś czasie ucieka myślami w inne
miejsca [czerwone kruki jesieni] - mogą tutaj
oznaczać spadające jesienią liście, melancholię.

druga zwrotka to konkretna sytuacja i miejsce.
ulica Bracka w Krakowie, podmiot wspomina
przeszŁość [za wywoŁywanie starych klisz],
która jednak jest dla niego wciąż bolesna.
prawdopodobnie w grę wchodzą wspomnienia
związane z kobietą [akty siedzące].

kolejna strofa mówi o potrzebach. podmiot
nie czuje się dobrze w towarzystwie artystów,
potrzebuje wina, by zbliżyć się do poziomu
wątpliwej rangi poetów. ostatecznie jednak
wybiera samotność i śmierć [gotycki piach].
widać, iż jest indywidualistą, i nikt
go nie rozumie.

reasumując, muszę stwierdzić, iż wiersz
przepeŁniony jest niepewnością. podmiot
przestawia nam specyficzną wrażliwość,
jak również pokazuje obrazy swojego
świata wewnętrznego. widzę w tym wiele
plastyki, i choć momentami opisaŁabym
[gdybym byŁa autorką] ten świat
za pomocą innych sŁów, nie mogę odmówić
powyższemu tekstowi indywidualizmu
i bardzo przyzwoitego poziomu.

pozdrawiam
Karolina

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Być może dlatego, że Vincent van Gogh kojarzy Ci się z archetypem malarza, zastępując w twojej wyobraźni signifié przypisane do signifiant „malarz”.   Nie przepadasz za jego twórczością, ale ukonstytuował się on w Twojej głowie jako synonim artysty.   Dlaczego? Ponieważ jest ikoną kultury masowej, a dodatkowo – poprzez nasycenie barw, trójwymiarowość (grube nakładanie farb) i oryginalność – jest niezwykle wizualny.   Jego warsztat malarski nie był akademicki, do tego stopnia, że ludzie ulegają złudzeniu, iż byliby w stanie sami namalować „Słoneczniki”.   Nie przepadasz za nim ze względu na (pozorne?) braki warsztatowe i właśnie tę iluzję łatwości.   Pojawia się jako pierwszy pod etykietą „malarz”, ponieważ jest głęboko zakorzeniony w popkulturze i operuje silnym obrazem.   Swój pośmiertny sukces Vincent zawdzięcza kulturze masowej – bez niej, braki warsztatowe (?) przesłoniłyby wizualność i oryginalną ekspresję tej sztuki.
    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • do dziś nie potrafi pogodzić się z tym ani tego zrozumieć czemu tylko dlatego ze jeden raz nieświadomie się pomylił to piękno o którym marzył zamieniło się w jedno wielki gówno którego śmierdzący zapach ciągle za nim podąża a przecież otaczają go tacy którzy ciągle popełniają błędy albo się mylą - a mimo to ich marzenia się spełniają i pachną jak perfumy
    • leki z bożej apteki- żegnam Panią samotność- - kiedy się rozpuszczą. po coś nie siedzę przy biurku po coś nie stoję przy maszynie po coś nie pcham wózka                    ... rozglądam się wkoło kwiaty, kiście winogron, słońce w środku              suszone śliwki cisza, ta cisza przerywana śpiewem rozglądam się i rozgaszczam w krótkiej chwili kiedy ludzie o niedorzecznie wielkich sercach dźwigają też moje jestestwo. Obiecam im jutro, że zerwę z toksycznymi osobami i złymi nawykami; będę zasypiać o 22 i kłaść się o 19           pisać wiersze                     o mięcie, rozmarynie i melisie                    ...      
    • @Alicja_Wysocka     jakaś niezdrowa nadprodukcja myśli?   bo jestem raczej milczkiem:)   i kocham ciszę!    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...