Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zgubiłam dzień
w twoich ramionach
gdy stałam oparta
o skrzydła wiatru
Zielone liście akacji
spadały płatkami
na drogę nieznaną
Pragnienia jak ptaki
siadały na rzęsach
zamykając jasność spojrzenia
Rysy twarzy ginęły
w potoku słów
schowanych za ustami
Latarnie zrenic
błyszczały w objęciach nocy
Schwytane w dłonie
krople deszczu
gasiły rozpalone myśli

Wiatr zatrzasnął
furtkę do ciebie.

Opublikowano

Pani Regino,

to pierwszy Pani wiersz, który naprawdę mi się podoba - nareszcie.
"zamykając jasność spojrzenia " - bardzo dobre.
"latarnie źrenic" trochę banalne, ale przełknę.

"Schwytane w dłonie
krople deszczu
gasiły rozpalone myśli" - też duży plus.

Ogólnie - bardzo "klimatyczny". Dobry.

Cmok,
Catalina

Opublikowano

Jano i Cat,cieszę się że mój wiersz spodobał się.Nie zawsze udaje się
uchwycić myśl i zapisać pięknymi słowami.Ja ciągle jestem na początku drogi, mając za sobą duży bagaż przeżyć piszę trochę inaczej i może czuję inaczej niż większość piszących na tym portalu.Staram się dokładnie czytać uwagi wszystkich którzy wypowiadają się na temat moich wierszy,poza tym nie wszystko wszystkim się podoba,a ja piszę
tak jak czuję choć czasem nieudolnie(piszę).Pozdrawiam

  • 16 lat później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...