Baba_Izba Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 jak zielarz uczę się ciebie nigdy do końca lata chmurnymi dniami płyną ku poznaniu zależne od wiatru i pór roku coraz mniej łaskawych z oddaniem spijam gorycz leczę złamania korzeniem wzmacniam pozycje obronne goję dawne rany zgorzknienie wzbiera cierpliwością toksycznych ust wyznaniem co nie wschodzi gruboskórne bliznami powoli zarasta zadomowiłem się neofitem nie wiem czy jestem bliskim daleki niczyj czy wszystkich żywokost na ślepych rozjazdach
Marlett Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Miła Babo Gorzkie zioła są podobno najskuteczniejsze:) Miododajny wzmacnia siły obronne organizmu choć trudno dostać się do tego co w nim najlepsze - nektar. Refleksyjnie. Jeszcze Świątecznie pozdrawiaM.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 to dobrze że preferujesz zielarstwo ja bym najpierw oczyścił z toksyn a potem leczył pierwsza strofa bardzo w drugiej ślepe rozjazdy jakby nie z miodownika pozdrawiam Jacek
Judyt Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 pięknie i to oddanie, zrobiło się bardzo słodko a słodzić tu wcale nie chcę, mądry wiersz który przejmuje, bo dotyczy serca serdecznie J.
Baba_Izba Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za obecność i słowa, zastanowię się! On (żywokost), baaardzo popularny u nas chwast - ziele (ziółko?), stosowany od bardzo dawna w leczeniu, prawie panaceum, ale od jakiegoś czasu nie zalecany doustnie, zwłaszcza korzeń (podobno - toksyczny). Też miododajny, chętnie rośnie na podmokłym terenie, również na torach, niekoniecznie ślepych. Tak pomyślałam, że czasem trucizna w odpowiednich dawkach leczy. Serdecznie pozdrawiam - baba
Baba_Izba Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, trzeba umieć się do niego dobrać, czasem i sposobem, jak trzmiele. Dziękuję ślicznie, Marlett, miło, że zajrzałaś. Ja jeszcze dotąd pamiętam z bardzo wczesnego dzieciństwa smak piołunu; brrrrr! Tylko smak, bo nie pamiętam, czy pomógł. Jeszcze też Świątecznie dziękuję i ściskam - baba
Baba_Izba Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo Ci Judytko dziękuję, jak miło, że dostrzegłaś to, co zapisane tylko między linijkami. Serdeczne za te słowa dzięki, ściskam - baba
Judyt Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo Ci Judytko dziękuję, jak miło, że dostrzegłaś to, co zapisane tylko między linijkami. Serdeczne za te słowa dzięki, ściskam - baba to ja dziękuję, dobrze było przeczytać i się przejąć, wzajemnie J.
Ewa_Kos Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Mądry wiersz Babo i ja się znam na zielarstwie; to trochę jakby o mnie, bom wyleczona "pozielarsku" z róży (to taka brzydka choroba) Pozdrawiam po Świętach!!! Ewa.
Baba_Izba Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Gratuluję wyzdrowienia, czytałam o "tej"róży, najczęściej stosowane są chyba antybiotyki, ale czasami - ileż to można? Z ziół powstaje wiele leków, czasami najlepszymi się okazują "babskie leki". Wszystko jest dobre, co się dobrze kończy. Dziękuję za pozdrowienia, czytanie i słowa pisane, serdecznie pozdrawiam - baba
Oxyvia Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 W moim odbiorze wierz jest modlitwą. Bardzo ciekawą, mądrą i niekonwencjonalną. Doskonały!
Wiechu J. K. Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2009 Wyznanie dojrzałości zgorzkniałych słodkości więcej miodu na obolałe kości... pozdrawiam miododajnie :)
Baba_Izba Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo ciekawe i odkrywcze spostrzeżenie, cieszy mnie Oxyvio, że jesteś, dziękuję za czytanie i bardzo miłe słowa. Ściskam - baba
Baba_Izba Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobry miód, ale nie tak bardzo na kości, choć zgorzkniały nieco, jak się dobrze ustoi, to humor poprawić - zdecydowanie może. Na obolałe - to liście kapusty! Sprawdzone! Za przeczytanie i słowa - dziekuję, równie słodko pozdrawiam - baba
adam_bubak Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2009 a ja dzisiaj powiem tylko, że trzy ostatnie wersy mnie powaliły. wcześniej w Twoim spokojnym refleksyjnym stylu, dużo przemijania, równa forma, ale te trzy wspomniane tak jakoś osobiście mnie trafiły i nie mam już ochoty ani potrzeby dodawać nic więcej. Pozdrawiam serdecznie Adam
Baba_Izba Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo miło, że przeczytałeś. Dziękuję za ciepłe słowa. Zgadzam sie z Tobą, ja też dosyć lubię to zakończenie, z całości nie jestem zadowolona, pewnie jeszcze co nieco zmienię. Serdeczności - baba
Kamertonka Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2009 dobrze, że ta nauka trwa czasem na cenne wnioski trzeba długo pracować i chyba nic tak skutecznie nie uczy jak własne bolączki oczywiście tylko w wypadku mądrych osobników/czek tekst przypadł mi do gustu pozdrawiam
Baba_Izba Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jaki miły komentarz, nie jestem pewna tak do końca; czy zasłużyłam sobie? Wiesz, wątpliwości są zawsze, a przy tym wierszu, mam je szczególnie. Chciałoby się wyrazić coś, co nie zawsze, a właściwie tylko czasem się udaje. Ostatnio, mniej piszę, więcej czytam. Dziękuję bardzo za przeczytanie i słowa, pozdrawiam serdecznie - baba
Oxyvia Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo ciekawe i odkrywcze spostrzeżenie, cieszy mnie Oxyvio, że jesteś, dziękuję za czytanie i bardzo miłe słowa. Ściskam - baba Pierwsza strofa na pewno brzmi jak modlitwa. Druga nieco mniej, ale też postacią mówiącą jest tam już inna osoba - może po prostu człowiek, który tym razem mówi o sobie, a nie o Bogu i swoim do niego stosunku? Tak ten wiersz odbieram i naprawdę strasznie mi się podoba. Nawet, jeśli założenie Autorki było inne. :-)
Baba_Izba Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo ciekawe i odkrywcze spostrzeżenie, cieszy mnie Oxyvio, że jesteś, dziękuję za czytanie i bardzo miłe słowa. Ściskam - baba Pierwsza strofa na pewno brzmi jak modlitwa. Druga nieco mniej, ale też postacią mówiącą jest tam już inna osoba - może po prostu człowiek, który tym razem mówi o sobie, a nie o Bogu i swoim do niego stosunku? Tak ten wiersz odbieram i naprawdę strasznie mi się podoba. Nawet, jeśli założenie Autorki było inne. :-) Bardzo pasuje to, co mówisz - Oxyvio. Zdecydowanie tak. Wiersz ten szczególnie szybko się zmieniał, chciałam, oddać coś, co nie do końca mi się udawało, z części zamierzeń zrezygnowałam. Na pewno pierwsza część jest kierowana do kogoś (tylko w myślach), kogo PL na nowo poznaje, choć zna dawno i jest uczuciowo bardzo z nim związany (choroba). Wie, że kontakt będzie coraz trudniejszy. Druga jest czymś w rodzaju próby uspokojenia własnego sumienia. Próbą usprawiedliwienia się, w sensie: przecież robię - co do mnie należy, co tylko jestem w stanie; zastanowienia się - gdzie w tej sytuacji jestem i kim jestem? Czy "jestem"? Gdzie jest granica: obowiązek, może i poświęcenie - a życie własne. Niestety, ale tylko fragmentarycznie udało mi się zamierzenie. Tak miło słyszeć, że Ci się podoba. Ponownie dziękuję, uściski - baba
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się