Rachel_Grass Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 a ty trzymałaś w ramionach jakiegoś martwego żołnierza bez prawej ręki i krzyczałaś znał go ktoś? i teraz jest bezimienny, wy chamy. to było na plaży, niewyschniętej jeszcze po przypływie, który zabrał większość ciał. oczy rosły ci bardzo szybko na podobieństwo ojca, który też tutaj był i też dostał odznaki. żołnierza pośmiertnie ochrzciłaś Łazarzem i odeszłaś, żeby dać mu czas na zmartwychwstanie. gnił w oczach, przedawniał się i zostawiał plamy na sukience.
Rachel_Grass Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 długo nad nim myślałam, nienormalnie długo. dlatego wstawiam, żeby zobaczyć, jak się mój wolno dojrzewający twór uplasuje na tle innych, a W bezpieczniejszy na tego typu experymenta.
aluna Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Jak dla mnie Rachel wiersz ma podwójne dno ...to drugie ...okrutne , napisane prześwietnie!!! Chociaż ...straszne...tak to odczytałam! Pozdrawiam!
Rachel_Grass Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wojna rzecz straszna. każda katastrofa, także ta pojedynczego człowieka - jeszcze straszniejsza. bo, właściwie, za Stalinem - śmierć jednostki to tragedia, milionów - statystyka.
lubię latawce Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 okrutny, niepokojący wiersz. świetny. jedynie przyczepiłabym się tego "zmartwychwstania", które niejako automatycznie kojarzy się z łazarzem. no i można się go domyśleć, a szkoda, żeby to psuło tamto. ale nie marudzę :P pamiętaj, nic nie szkodzi ;* angie
Rachel_Grass Opublikowano 18 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no ale Żelka, słuchaj. jak wywalę zmartwychwstanie, zostawiając czas - zostanie sens czasu, ale nie zrobi mi przerzutni do następnego wersu o gniciu. poza tym, wstawanie z nieżywych spina mi tutaj dużo rzeczy. muszem, po prostu muszem zostawić ;) dzięki, że przyszłaś. pozdrawiam.
aluna Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Jeszcze Rachel wiersz siedzi mi ... bo jako czytelnik myślałam ...o okrutnym gwałcie..ta sukienka we krwi..! Pozdrawiam!
adam_bubak Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja najpierw taka czepialska uwaga, że po to żołnierze noszą nieśmiertelniki, żeby nie pozostać bezimiennymi, i jeśli strona logiczna wiersza jest tu istotna to może ta moja uwaga się przyda :) A wiersz znakomity i gotowy. Ja to od razu widzę plażę Omaha (miałem kiedyś małego świra na tym punkcie:) Fantastyczne, filmowe obrazowanie przechodzące niepostrzeżenie w refleksyjną pointę. Która też zresztą obrazowa i dlatego zachwyca tym bardziej. Eksperymentu nie widzę tu żadnego, ale widzę za to Świetny wiersz Pozdrawiam Adam
lubię latawce Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 no dobra ;P chociaż samo "dając mu czas" też by było w mojem smaku. ale to Twoje królestwo i Ty tu rządzisz ;D pzdr. nocka.
Mirosław_Dębogórski Opublikowano 18 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2009 Myślę, że powinieneś się zastanowić, na początku, co chcesz powiedzieć. ;)
Rachel_Grass Opublikowano 19 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czy ja wiem, czy we krwi? może i we krwi. mniejsza - pod gwałt mi się ten wiersz nijak nie układa ;)
Rachel_Grass Opublikowano 19 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to może załóżmy, że dziewczynka nie umie czytać, co? bo jak mi się wiersz logicznie przewróci na plecy i zacznie pokwikiwać - nie będzie fajnie ;) dziękuję bardzo, szczególnie cieszę się z prywatnego skojarzenia, bo te są dla czytelnika ważne. pozdrawiam.
Rachel_Grass Opublikowano 19 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. my kingdom coming, cytując biblijny cytat w cytacie (U2) - dokładnie ;)
Rachel_Grass Opublikowano 19 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiele razy się zastanawiałam, w przypadku powyższego.
Fanaberka Opublikowano 19 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2009 Udało Ci się, Rachel, stworzyć klimat i obraz. Wiersz brzmi, płynie. Super. Gdyby to nie sprawiło kłopotu - wyjaśnij mi proszę rosnące szybko oczy, bo obraz, który mi tu chodzi po głowie jakiś taki trywialny mi się wydaje.
Baba_Izba Opublikowano 19 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2009 Mnie ten wiersz kojarzy się z książką Ericha Marii Remarque'a, pt. "Na Zachodzie bez zmian". Teraz jest jeszcze wiele innych książek o okropnościach i bezsensie wojny, ale ta, była jedną z pierwszych, jakie na ten temat czytałam i zrobiła na mnie, duże wrażenie. Podobne odczucia wywołał u mnie ten wiersz. Serdecznie pozdrawiam - baba
teresa943 Opublikowano 20 Marca 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2009 Rachel! Wracałam tu wiele razy. Mnie też kojarzy się z "Na Zachodzie bez zmian". Każda wojna jest największym złem ludzkości. Historia kołem się toczy i ... okropności wojen się powtarzają. Dobry wiersz. Nie można przejść i zapomnieć. Sam przez się budzi refleksje. Serdecznie pozdrawiam :)
Rachel_Grass Opublikowano 20 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie spodziewałam się. witam w moich skromnych progach, serdecznie witam ;) oczywiście, że wyjaśnię, i najpewniej ta trywialna interpretacja jest prawidłowa. rosnące oczy to wyraz przerażenia, a odwołanie do ojca jest z kolei świadectwem o przyspieszonym kursie dojrzewania (więc oczy rosną właściwie na dwa sposoby ;))
Rachel_Grass Opublikowano 20 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. brałam się ostatnio za powyższego bajarza, ale jakoś nie idzie. może to jeszcze nie czas, może nastrój nie ten. spróbuję później. dzięki, Babo, za odwiedziny i pozostawienie swoich ważnych, czytelniczych odczuć ;)
Rachel_Grass Opublikowano 20 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o, jak się cieszę. tym bardziej, że nie było zgłoszeń o trudnościach interpretacyjnych (oprócz oczu, ale nic z ciężkiego, fundamentalnego kalibru ;)) naprawdę bardzom szczęśliwa, że wzbudza refleksje. dziękuję.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się