Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zmieniłbym ostatni wers ...
wiersz brzmiałby więc tak:

za zamnkniętymi powiekami są kraty
ze wszystkich stron
ostre jasnością wysmuklone mrokiem
zimne jak pogarda
jak więzienie mojego strachu


pozdrawiam

Opublikowano

Aguś, no gupio mi niemiłosiernie, wiesz. Nie było cię, to powiem jeszcze raz. Zamieszczane przeze mnie w tym tygodniu twory mają wszystkie po 6, 7 lat... WnioseK? Muszę się chyba cofnąć w rozwoju i zacząć rozwój jeszcze raz laugh.gif
Cieszę się, że ci się podoba.

Opublikowano
CYTAT
albo skasowanie tego potwora wierszopodobnego


To twoja krytyka, oyey? Konstruktywna bardzo. Ale ja ci i tak język pokażę : tongue.gif i, z wrodzonym sobie wdziękiem powiem "nie". Potwór zostaje.
biggrin.gif
Opublikowano

szukałem jakiegoś wiersza Twojego autorstwa, w który bym się wczuł ( czytaj : który by mnie nie przerastał ) i znalazłem ten. Okazuje się, że gdy go pisałaś ja bawiłem się w Kowbojów i Indian. Aż się chce wyjść z tego forum po przeczytaniu takiego utworu, bo po prostu świetny obraz.
Nic więcej.
cześć
Opublikowano

nawet nie wiem co ci na to odpowiedzieć, Val. Aż sobie zażartuję: chcesz mi pewnie powiedzieć, ze taka stara jestem smile.gif uroczo smile.gif

Tę serię miniatur, "maleńkich", pisałam będąc niemal w kołysce, nawet jeśli dziwnie to brzmi. Daleko mi było nawet do Kowbojów i Indian. "Twórczość gówniarska" tak zwana. Komentarze pod tym wierszem zmusiły mnie do głębszego spojrzenia w swoją przeszłość. I wybaczenia sobie pewnych słabości.
Dzięki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. 
    • Był sobie papier, na papierze literki, a z literek słówka. Huj, dupa, cipa, borówka O jakimś Jezusie Chrystusie, co mieszkał na kaktusie, o jakimś Bogu, co był gdzieś w rogu, o jakimś Janie Chrzcicielu, zielonym cwelu. Były sobie tam historie różne, O Dawidzie, który miał harem  a w nim same dziewice, Co dostał za to dygawice. Była sobie Maryja, co jej śmierdzi z pyja, bo się myła w sadzawce Siloam, czy jakoś tam, Ale ja na to wszystko sram, bo to urojenia, a ja urojeń, już żadnych nie mam.   I był sobie Judasz, co z drzewa zwisał jak kutas. i było sobie życie, prawda i droga, donikąd, złowroga, były sobie tam bzdury fermentne, jakieś historie mętne, jakieś cudzołożnice, jakieś nałożnice, jakieś cuda, wianki przyszedł se taki Jezus, krezus, powiedział, że prawo się nie zmieni a nowe przykazanie dał, i się sam skompromitował.   Coś o dwóch mieczach i trzosie, żeby nic nie zrozumiały łosie, bo łosie to same wymyśliły, świątynię zbudowały i zniszczyły.   W Koranie natomiast był sobie kolejny taki, co miał się cudownie i pasował do całej biblijnej paki.   A tam chodzi tylko o siusiaki.
    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...