Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Staram się mówić między wersami,
chociaż na pozór są takie proste.
Gdy opisuję że śnieg i zamieć,
to mam na myśli fiolety rozstań.

Albo na przykład wichura z deszczem
zacinająca - przenika duszę.
Symbolem tęsknot i czułych westchnień
dopadających łzą szczerych wzruszeń.

Piękna pogoda jaskrawe słońce,
las i jezioro lub morze ciepłe,
już nie pamiętam, co o tym sądzić.
To pewno o tym... ech, nic nie rzeknę.

Jeszcze przyjaciel potrącił w rękę
z nieco figlarnym uśmiechem w oczach
"Napisz o ptaszku... na starym dębie..."
Chyba zwariował - koniec i kropa!

Opublikowano

Jacku, bardzo mi się podoba! Jest tak, jak lubię: trochę sentymentalnie, trochę filuternie i trochę nawet frymuśnie - wszytko to jest potrzebne dla dobrej strawy duchowej. Bardzo fajny, dobrze napisany wiersz.

Opublikowano
Jeszcze przyjaciel potrącił w rękę
z nieco figlarnym uśmiechem w oczach
„Napisz o ptaszku na starym dębie…”
Chyba zwariował - koniec i kropa!


koniec i kropka skończona szopka
ptaszek co z dziupli wyszedł na chwilę.
dębowe ziarna trzymał w pazurach
okazało się ,że był rudą wiewiórą


macham z plusem, Jacku

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk Po całości,  dziękuję i pozdrawiam  :)
    • w leśnej ciszy zawarte małżeństwo z bronią  z zamkiem czterotaktowym   w kolorach maskujących  ziemskiego przyciągania na niezidentyfikowanej  szerokości wojny    dzielimy się chlebem  dla kurwy nędzy a sierść nasza mokra jak pierwszy listopad nad zimnym kamieniem   w księżycowej pełni  przebarwień i odprysków sowa  na nagim drzewie  prawdy odsłania    w miękkich oparach zmierzchu  jak miło   nie być      
    • Zaczekaj. Nim znów się wciągniesz w wir zdarzeń nie swoich, Zatrzymaj bieg myśli na chwilę. Rozejrzyj się wokół i nazwij co widzisz, Stań nagą stopą na mokrej ziemi. Niech zapach lasu, świeżo po deszczu, Sprowadzi twe ręce na dotyk zieleni. Przyroda wciąż żyje, pomimo zdarzeń, Nie stoi w miejscu, jak nam się wydaje. Wrzucając kamień do wody strumienia, Nie zmienisz silnego jej prądu istnienia. Jesteśmy częścią trudnego systemu, Nie można toczyć tej walki samemu. Po każdym dniu pracy ciało jest spięte, Pośpieszny oddech a myśli wymięte. Im więcej pytań o sens pracy zadajesz, bezdomną maszyną szybko się stajesz. W tym samym tempie nasz czas upływa, Pytanie, ile Ciebie- w tym czasie ubywa? Zmęczone pracą swe dłonie oglądasz, Patrząc, nie widzisz, dokąd podążasz. I w kółko tą samą melodię słyszysz- obradzasz i tracisz, nadal nie widzisz. W przyrodzie wszędzie rozwój zachodzi, Tylko, że ona nigdy sobie nie szkodzi. Jedno jest zdrowie, jak jedna jest Siła, Ty nadal myślisz, że je wymijasz. Tak słabnie jedno, drugiego ubywa Plagę twych złudzeń ulewa zmywa. I stoisz naga, na mokrej ziemi, Bez wiatru w skrzydłach, Wśród drzew korzeni. Obracasz swą mokrą od deszczu głowę i z tyłu widzisz tą samą, leśną drogę. I strumień z kamieniem, i liść na drzewie, I słońca promienie, owoce na krzewie. Chytrego lisa w swej ciasnej norze i wilka co ostrzy swe kły na dębu korze. -Kapirinia
    • @Waldemar_Talar_Talar dziękuję :) Pozdrawiam serdecznie   
    • Witaj -  Dla milczenia takiego, że  nie odpowiadamy na głupie pytania bo człowiek ma prawo do błędu  - czysta prawda -fajnie napisany wiersz -                                                                                                     Pzdr.serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...