Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gdy
wali się dach na głowę
w zrujnowanym domu
między złudzeniami
a tym co tu i teraz
możesz udawać
że żyjesz

przeczekać
w ogniu nienawiści
aż wycieknie żywica
między palcami
kwiat uschnie
bez wody

studnia nie ugasi pragnienia
a cierpliwość też ma granice

więc
ujmij mnie w dłonie
z czułością ucałuj
lub wybacz

na zawsze
zniknij

Opublikowano

Podoba mi się takie postawienie sprawy, i sam wiersz.
Zastanawiam się nad słowami "nad głową". Jeśli byłoby
"na głowę", to w porządku, ja "nad głową" bym sobie darowała,
dach jest zawsze, raczej "nad głową".

"w zrujnowanym domu
wali się dach
nie podoła serce między
złudzeniami a tym co tu
i teraz" ("zesłało niebo" - też tak na dwoje babka..)

To jest to, co mi się nasunęło po przeczytaniu, tak na "gorąco".
Fajniutko to ujęłaś:
"więc
ujmij mnie w dłonie
z czułością ucałuj
lub wybacz

na zawsze
zniknij"
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jak zwykle zostawiasz garść bardzo cennych sugestii.
Dziękuję. To taka surówka jeszcze, więc pewnie
zmieniać się będzie to i owo.
Cieszy, że znalazłaś coś fajniutkiego :)

Serdecznie pozdrawiam -
Krysia

ps. już są poprawki...nie wiem, czy nie przedobrzyłam...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena dla Ciebie wszystko. Mam tego tyle, że moge wstawiać codziennie przez ok.rok. Ale trzeba nad sobą panować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

            @Berenika97 bardzo dziękuję za serdeczność. Zawsze wnosisz słonko przemyślanym komentarzem     @wiedźma nawet pora odpowiednia
    • Spotykaliśmy się tygodniami dłonie przeplatały się jak struny usta za ustami podążały szeptem mówione obietnice arkadii   Piątek po dziesiątej randka miała być udana głos ciepły przechodzi w chłód zapada wyrok               Wyprowadzam się             od codzienności mej szarej uciekam             na odległość to bliskości negacja             nie zamierzam do Ciebie wracać               Pracuję od rana do wieczora             na pełen etat             dni wolne z rodziną spędzam             nie mam czasu na uczucia   Po tygodniu rozpaczy w mieście głośno się rozchodzi – ona wciąż w okolicy gdzieś się pierdoli   Znalazła sobie innego fagasa fundatora sponsora kutasa po chuj jej poeta teraz ma mitomana!   Wszyscy przyjaciele mówili – uważaj, ona znana z takich historii sama nie wie, czego chce od życia dziwna infantylna i dziecinna   Zostałem sam na warcie życia swe rozgoryczenie zapijam w tonach łzy me wylewam   Przysięgam sobie – to był ostatni raz…
    • @viola arvensis zapraszam na moją;) Co prawda już po pełni,.ale sama przyjemność zostanie;)
    • @wiedźma no widzisz , a ja tylko zamiatam i zamiatam...  Skrzydła mam połamane, może choc na miotle polatam...
    • @Nata_Kruk świetnie skomponowany wiersz. Pomysł i zestawienie wnętrza człowieczego z porami roku/pogodą - bardzo dosadnie z nutka goryczy.  Dla mnie zwyczajnie- super !
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...