Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a tak,
i jeszcze 1/4 buziaka dodała od siebie, phi!
i trzasnęła drzwiami,
a potem wróciła i nawrzeszczała,
to ja już wolę królika,
puchaty przynajmniej

i pomiziać się można i młody jest, płochliwy !
ta, króliczka, znaczy!

goń, Adam!
  • Odpowiedzi 73
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A co Ci przeszkadza, że se pod oknem postoimy... no co?

chyba nie pod moim...
NIKT mnie słyszy... NIKT !
:))
No uważaj, bo zaraz z cygańską orkiestrą przywalcujemy.
To który za Cyrana robi? Bo ja mam za piskliwy głos>
Ano tak, już wiem. (ole!) ;)))
Opublikowano

"zblokowany popychacz
nieczyszczony kominek"
- to nawet erotyczny dramat, nie tylko erotyk!
Mam wrażenie, że peel niezbyt wprawny,
czyni to z instrukcją w ręku.
Mam nadzieję, że w końcu owa, będzie cieplutko ciurkała.
Moje uznanie, za pomysł i wykonanie.
Pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


świetnie interpretujesz, tu akurat faktycznie dramat. Peel niezbyt wprawny, bo jak witać po pretensjach raczej rzadko zaglądał, gdzie trzeba :)
Poza tym bardzo trafne spostrzeżenie z tym ciurkaniem, Babo ;)
h ttp://archiwum.wiz.pl/2000/00090400.asp

Dzięki, pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Bez różnicy gaz, alkohol
Polak bardzo lubi grzanie
i redukcja też jest w modzie
stąd zainteresowanie
a do tego świetny warsztat,
dla maestra – tu pokłony
bowiem temat precyzyjnie
i dowcip nie przedstawiony.

Jeśli będę miał możliwość
pokłon złożę twojej wenie
za spryt oraz intuicję
bo zalety takie cenię
a jej tego nie brakuje
i dlatego z Twego pióra
Mistrzu HAYQ często spływa
porno i literatura.


PS. Jako byłemu pracownikowi gazownictwa temat nie jest mi obcy.

Serdecznie pozdrawiam i czekam na jeszcze
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dzięki Heniu, żeś docenił
efekt złego naprawiania.
Gdy potrzeba rodzi wenę
nawet laik się nie wzbrania,
i za najczarniejszą z czarnych
wówczas się robotę bierze.
No bo jak... można się oprzeć
- skarpet, gaci nie wypierzesz?

Wszak bez wody brud sam-otrzeć,
na korpusie i na członkach?
Się odłoży, starczy potrzeć
- zaraz, wałków i bakterii
zacznie tabun bez pardonu
różne toczyć peryferie...

a tu masz - Peg, bez zapłonu!

Bundy by się nie nie przejmował
- jego Peg się nic nie psuje.
Droga jest … amerykaNska,
ale nie zazdroszczę.
Czujesz? ;))))

Pozdrawiam serdecznie, dzięki za rymy :)
Opublikowano

To ja się wreszcie przyznam, że czytałam o wiele wcześniej, ale miałam tak kudłate skojarzenia, że postanowiłam poczekać na konfrontację komentarzy - już się nie wstydzę - rubaszny magik z Ciebie, ale z klasą... tak... targasz grzywki w dobrym stylu - POZYTYWKA!

pozdrawiam :)
kasia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No pewnie, że erotyk. Nie wiem, co Heniowi z tą pornografią się skojarzyło :)
Dzięki za "rozpoznanie" i wizytę, pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


targasz grzywki w dobrym stylu - fajne, nie znałem :)
Kurczę, nie myślałem, że fachowe nazewnictwo może powodować kudłate.
Tam raczej obłe wszystko i zimne, metaliczne ;))
Dzięki za odwagę i pozytywkę (z prysznicem? ;)
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...