Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

szarość barw
krople tonów
miękkich brzmień fortepianu
poskramiają złość
ukrytą między deszczami
a zielone liście i
zaduch dni tła
pozwalają zapomnieć
o wieczności
którą stworzyła
nieszczęśliwa milość

[sub]Tekst był edytowany przez Agata Pawlus dnia 11-07-2004 21:38.[/sub]

Opublikowano

ładnie,chociaż brakuje polskich znaków ;)

krople tonow
miekkich brzmien fortepianu

bardzo mi się spodobało, wyobraziłem sobie jak każdy dźwięk może być zamknięty w krople wody i można go dotknąć, poznać innym zmysłem :)

Pozdrawiam
Coolt

Opublikowano

strasznie szkoda, że nie po polsku :((
z tego co mi się udało wyczytać pierwsze piec wersow b.ładne...potem niestety zrozumienie jest już niemozliwe:
"tla" tła ? tlą ?
która stworzyła
nieszczęśliwą miłość
czy
którą stworzyła
nieszczesliwa miłosć ?

na razie tyle...
pozdrawiam

Opublikowano

piękny... i piękne porównania, taki lekki i płynny, wersy ładnie ze sobą współgrają. podoba mi się. mam taki, krótszy w podobnym stylu:

***
myślałam, że cierpisz
podeszłam bliżej
a ty uniosłeś głowę
lecz w twoich oczach
zobaczyłam tylko
moje łzy

pozdrawiam

Violette

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...