Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w miejscu miejsca
całkiem nie na miejscu / mało gry mało pomysłu /

ogólnie miniatura zawiera mi się w tym

nieme słowa są
jak ciężkostrawna bezdomność

głos z ostatniego rzędu
to zaufanie
aż po wiarę

jest pamiętanie

pierwszej myśli
po ostatnią /


ja bym to zakończył inaczej /
urwany koniec

moje wariacje powyżej to chwile luźnej interpretacji i zamiany tych miejsc ogólnie

uszanowanie /.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam prośbę; przeczytaj tytuł i potraktuj jako integralną część tekstu, a dopiero później zaczniemy przestawiać wersy.
Poza tym "bezdomność" to nieporozumienie w tej mnini, ale dziękuję za próbę zrozumienia,
Tomaszu - pozdrawiam.
kasia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam prośbę; przeczytaj tytuł i potraktuj jako integralną część tekstu, a dopiero później zaczniemy przestawiać wersy.
Poza tym "bezdomność" to nieporozumienie w tej mnini, ale dziękuję za próbę zrozumienia,
Tomaszu - pozdrawiam.
kasia

nie ma za co dziękować /
sam jestem jak odwieczna próba zrozumienia /

uszanowanie /
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam prośbę; przeczytaj tytuł i potraktuj jako integralną część tekstu, a dopiero później zaczniemy przestawiać wersy.
Poza tym "bezdomność" to nieporozumienie w tej mnini, ale dziękuję za próbę zrozumienia,
Tomaszu - pozdrawiam.
kasia

nie ma za co dziękować /
sam jestem jak odwieczna próba zrozumienia /

uszanowanie /
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam prośbę; przeczytaj tytuł i potraktuj jako integralną część tekstu, a dopiero później zaczniemy przestawiać wersy.
Poza tym "bezdomność" to nieporozumienie w tej mnini, ale dziękuję za próbę zrozumienia,
Tomaszu - pozdrawiam.
kasia

nie ma za co dziękować /
sam jestem jak odwieczna próba zrozumienia /

uszanowanie /


Uśmiecham się do Ciebie :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam prośbę; przeczytaj tytuł i potraktuj jako integralną część tekstu, a dopiero później zaczniemy przestawiać wersy.
Poza tym "bezdomność" to nieporozumienie w tej mnini, ale dziękuję za próbę zrozumienia,
Tomaszu - pozdrawiam.
kasia

nie ma za co dziękować /
sam jestem jak odwieczna próba zrozumienia /

uszanowanie /


I jeszcze raz :)

brej nocki
kasia
Opublikowano

sentencjonalne, do wyrycia w marmurze, niemal credo.
no i forma, nie rozprasza czytelnika (mnie-czytelnika), nie łasi się pointami i zmianami rytmu. Precyzyjnie prowadzi od "pierwszej myśli po ostatnią"
Robi wrażenie.
Pozdrawiam
Adam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Natuskaa EEEE tam :), to nie lekceważenie , ale żarcik :), narzekamy i wpadamy w e(uforię) - kolejny żarcik, ale tak naprawdę zastanawiam się czy chodzi tu o etykę? czy żal i pretensję razem wzięte. Tak, nie, raczej siak przykładaj do ucha i oka, a nie nimi :))) żarty żartami, pewnie napiszesz coś więcej jak cię trochę rozgoryczę :) pozdr.  
    • @Alicja_Wysocka Ten dom to wolność.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        z wymaganiami? cóż to znaczy od tego słowa cierpnie skóra i nawet kiedy się rozeznasz to bywa też, że nic nie wskórasz   kobiety za to chcą niewiele w króciutkim zdaniu wszystko powiem, że resztę da się już załatwić byle miał tylko dobrze w głowie  :)
    • Bal jak za PRL-u... A gdzie zawieruszyła się krztyna wstydu? Czy może spadła pod stół, Podeptana podeszwami butów?   Czy może w koszu na śmieci, Przez wszystkich zapomniana czeka w samotności, Aż ktokolwiek ją doceni, Łaskawym wzrokiem na nią spojrzy…   Bal jak za PRL-u... Pośród radosnych zabaw i śmiechów, Potoków błahych niepotrzebnych słów, Hucznie wznoszonych toastów,   Zrekonstruowane ZOMO-wców mundury, Ubranych w nie statystów groźne miny, W blasku trzaskających fleszy, O zgrozo wielu cieszą dziś oczy…   Niegdyś ścieżki zdrowia, W mundurze ZOMO-wca okrutny kat, Zimna obskurna cela, Trwożnie z Nadzieją wyszeptywana modlitwa,   Dziś strumieniami leje się szampan, Wykwintne potrawy na suto zastawionych stołach, Wzajemne głośne przekomarzania, Głośne śmiechy do białego rana…   Niegdyś walka o Honor, Brutalnie podeptana ludzka godność, Tylu szczerym, oddanym patriotom, Przez władzę w samo serce zadany cios,   Dziś głupota z pogardą, Splecione z sobą więzią nierozerwalną, Wśród elit niepodzielnie królują, Najdrobniejszą krztyną wstydu pospołu gardząc…        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...