Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ciągle biegniemy jakby razem
tempo miarowe oddech równy
on wszystkie chwile skrzętnie waży
a ja się nieraz trochę spóźnię

zdenerwowany już doganiam
sprawy załatwiam co na wczoraj
a on z księżycem ma spotkanie
gwiazdy powinny spaść wieczorem

prośby popłyną milionami
i chociaż żadna się nie spełni
ludzie go będą mieli za nic
snując marzenia bo przyjemnie

wciąż mnie rozlicza i pogania
grożąc że kiedy go zabraknie
rwetes powstanie niesłychany
przyjdą zdarzenia te ostatnie

dziś gdy siedziałem sobie cicho
w myślach kreując jego postać
wrzasnął nad uchem niech to licho
to ty kim w życiu pragniesz zostać

znów mnie marnujesz bezowocnie
między palcami ci przeciekam
zaakcentował zdanie mocno
to ja w niewoli mam człowieka

zniosłem spokojnie jego słowa
i rzekłem błędne masz nadzieje
ja tobie nie dam się zwariować
w wyższych przestrzeniach nie istniejesz

Opublikowano

Jacku, bardzo fajny wiersz i sprawnie sklecony, ale mam kilka drobnych uwag.
Po pierwsze, w wersie: on wraz ze słońcem co na niebie - niepotrzebna jest informacja, że słońce jest na niebie, bo to oczywistość; aby się rymowało, można by to zmienić np. tak: on wraz ze słońcem, gwiazdą, niebem - wtedy także unikniemy pospolitego rymu dokładnego, "wytartego" przez pokolenia poetów;
po drugie - strofa:

zdenerwowany już doganiam
[u]sprawami[/u] które są na wczoraj
a on z księżycem ma spotkanie
[u]gwiazdy powinny spaść z wieczora[/u]


- "doganiam sprawami" - błąd gramatyczny; mogłoby być np. "zdenerwowany już doganiam / te sprawy które są na wczoraj";
co to znaczy (w tym kontekście), że "gwiazdy powinny spaść z wieczora"? - zmieniłabym tu coś, choć nie wiem, co , bo nie rozumiem dokładnie Twojej intencji w tym wersie; słowo "wieczór" nie musi tutaj mieć takiej formy gramatycznej, żeby rymował się bardzo dokładnie z "wczoraj" - może być "wieczorem", "wieczoru" - to też się rymuje ze względu na dużą ilość podobnych głosek w obu wyrazach;

po trzecie - wers: prośby popłyną milionami - kiedy popłyną? - czy nie powinien tu być raczej czas teraźniejszy?

prośby wciąż płyną milionami
i chociaż żadna się nie spełni
teraz go ludzie mają za nic
snują marzenia bo przyjemnie


- w ten sposób masz zgodność form gramatycnych w całym zdaniu.

Reszta moim zdaniem bardzo dobra i bezbłędna.

Pozdrawiam Cię serdecznie. :)

PS. Jak się podoba tomik Boskiego?

Opublikowano

no tak, ktoś kto zgłębił wiedzę na temat, dzieli się uwagami; i dobrze;>)
ja bym mogła może w scenografii do wiersza poradzć.Czytając wiersz
jako zwykły czytelnik odnoszę wrażenie, że wiersz jest tematycznie spójny
i podoba się. Ślicznie pozdrawiam ;>)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Joanno
poprawiłem co mogłem
piszesz mi to samo co Michał K. odnośnie rymów
Ja się nie zastanawiam jak dobieram słowa do rymów pisze jak niesie co pewno jest złe ale jeszcze do tego dojdę
pozdrawiam sylwestrowo Jacek
ps ten tomik jest rzeczywiście Boski ale jescze te formy przede mną
Opublikowano

Określenie słońca - "co na niebie" - jest Ci potrzebne tylko po to, żeby się rymowało - nie pełni tu żadnej innej roli, niczego nie pogłębia ani o niczym nie informuje. Taki zabieg nazywa się, że rymy prowadzą autora, a nie autor rymy. :-)

Nadal nie wiem (naprawdę!), co to znaczy, że "gwiazdy muszą spaść z wieczora"? Możliwe, że to przez moją niegramotność.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tym razem ja nie wiem o co Ci idzie
- czas ziemski określamy wg. słońca
- spadające roje gwiazd zwłaszcza w sierpniu meteoryty ponoć spełniają życzenia
najprościej jak może być - dawno zapanowałem nad rymami
pozdrawiam jacek
Opublikowano

podziwiam

✬⋰✬Z Okazji zbliżającego się Nowego Roku...
✬⋰✬⋰✬⋰
(.•´`*.✬⋰✬⋰
*.*✬⋰´¨)✬⋰ ✬⋰
.•´,•*´¨)¸.•*¨)✬⋰ ✬⋰
¸.•´¸✬⋰.•*´¨)✬⋰✬⋰ ✬⋰
(¸✬⋰.•´ (¸.•` * ¸.✬⋰•´¸.•*´¨)✬⋰
......\~~~~~/.....\~~~~~/
.......\~~~~/.......\~~~~/
........\~~~/.........\~~~/
.........\~~/...........\~~/
..........\~/.............\~/
...........||...............||
...........||...............||
...........||...............||
......./****\........../ ****\.

DOSIEGO roku!!!!!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Dekaos Dondi No właśnie! No i dobrze! ;)
    • Byli prawdziwie niezłomni… Choć zwyciężeni… Niepokonani! Swym bohaterstwem na kartach historii Złotymi zgłoskami się zapisali…   Gdy biało-czerwona flaga, Nad Bramą Brandenburską załopotała, A ostatni do wroga strzał, Ucichł już na ulicach Berlina,   Gdy wojna dogasała jak pogorzelisko I powojenny świat kształtował się na nowo, A żelazna kurtyna opadała nad Europą, Stary kontynent na pół dzieląc,   Choć ucichły już alarmowe syreny, Przestały spadać na miasta bomby, Rozległe, nieprzebrane polskie lasy, Pozostały pełne partyzantów młodych,   Choć w cieniu jałtańskiej zdrady, Świat odwrócił się do nich plecami, Oni swym ideałom oddani, Żołnierskiej przysiędze pozostali wierni,   Sami sobie pozostawieni, Zdradzeni przez aliantów zachodnich, Przezornie nie złożyli broni, Mundurów swych nie ukryli…   Gdy przysięgali na sztandar, W serca ich wstępowała odwaga, Niebezpieczeństw nie lękała się dusza, Najcięższe byli gotowi znosić wyrzeczenia,   Gdy brali w ręce swe karabiny, Gotowi byli nie szczędząc sił, W niejednym rozpaczliwym boju krwawym, Nowemu okupantowi czoła stawić…   Byli prawdziwie niezłomni… Choć zdradzeni… Ojczyźnie wierni! W swych bliskich i krewnych pamięci, Przez lata pozostali niezatarci …   Gdy długa straszna komunizmu noc, Spowiła kraj wyniszczony wojną, Nadziejom Polaków bolesny zadając cios, Pielęgnowane latami marzenia grzebiąc,   Latem szli leśnymi wąwozami, Drogą oświetlaną przez srebrzysty księżyc, Zimą przedzierali się poprzez zaspy, Oświetlając drogę gorejącymi pochodniami,   Znienawidzonemu sowieckiemu okupantowi W licznych potyczkach zadając straty, Wszelkie komunistom krzyżując plany, Rozbijając więzienia i ubeckie areszty…   Choć strach zaglądał im w oczy, Zasiewając w serc tysiącach ziarna trwogi, A gdy powieki do snu zmrużyli, Pełne niepokoju były ich sny,   Sowieckich represji się nie przelękli, Stawiając tamę komunizmowi, Na posterunku wiernie wciąż trwali, Rozplanowując na wroga kolejne zasadzki…   Nie bacząc na partyzanckiego życia trudy, Głód, chłód i częste choroby, W ulewne deszcze mundur przemoczony, Nadpleśniałego chleba kęs ostatni,   By Ojczyznę spod sowieckiego jarzma wyzwolić, Ofiarowując rodakom dar wolności, W uporze swym pozostali niewzruszeni, Nie zawrócili z obranej drogi…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Byli prawdziwie niezłomni… Na przekór powszechnej sowietyzacji, Rugowaniu zewsząd religii, Niewzruszenie wierni Bogu pozostali!   Na starych kartkach pożółkłych, Skromne antykomunistyczne ulotki, Pisane starym piórem wysłużonym, Także wtedy bronią ich były,   Pistolet kurczowo trzymany w dłoni, W ciężkich chwilach dodawał im otuchy, Gdy nieubłaganie pierścień ubeckiej obławy, Zaciskał się wokół lasów rozległych,   A gdy umknęli pościgowi, Całując swe metalowe ryngrafy, Licznymi wspólnymi modlitwami, Za ocalenie Bogu serdecznie dziękowali…   I w cieniu drzew rozłożystych, Przyklękali znużeni partyzanci, Przesuwając różańców paciorki, O wolną Polskę gorące modlitwy wyszeptywali,   Za poległych kolegów dusze, Ukradkiem ocierając łzę, Modlili się gorąco i rzewnie, Wierząc w ich nad nimi opiekę…   Gdy oddany Ojczyźnie kapelan, Nad pochyloną głową partyzanta, Z nabożnością kreślił znak Krzyża, W imię Boga grzechy odpuszczał,   Odtąd każdy z nich, Na śmierć był już gotowym, Wierząc w sens poniesionej ofiary, Dla przyszłych pokoleń będącej zarzewiem wolności…   Byli prawdziwie niezłomni… Takimi ich zapamiętamy! O ich patriotyzmie szczerym i ofiarnym, W przyszłości naszym wnukom opowiemy…   Choć przez komunistyczne władze wyklęci, Na zapomnienie i pogardę skazani, Przez patriotów o sercach prawych, W całej Polsce dziś czczeni,   We wszystkich zakątkach Polski, W wioskach odludnych i miastach gwarnych, Poświęcone im pomniki, W setkach możemy dziś liczyć…   Choć dziś próbuje się ich oczerniać, W potokach głośnych medialnie kłamstw, A w pseudohistorycznych opracowaniach, Haniebne zbrodnie im przypisywać,   Na przekór trendom szkodliwym, W umysłach i sercach naszych, Szlachetnym rycerzom z kart barwnych powieści, Podobni są bohaterscy żołnierze wyklęci,   Dziś nie są już zapomniani, W świadomości patriotów współczesnych, Nareszcie należne im miejsce zajęli, A z serc naszych nie wyrzuci ich nikt!   Dziś odpalane skrzące race, Rozpostarte flagi biało-czerwone, Znicze migocące przed każdym pomnikiem, Uniżonym dla nich są hołdem…   Także skromny ten wiersz I ja z potrzeby serca skreśliłem, By w poświęcony im dzień Niezłomnym Żołnierzom Wyklętym oddać cześć!   - Wiersz opublikowany 1 marca w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.        
    • @Berenika97 Najserdeczniej Ci Dziękuję... Twoja ciepła opinia jest dla mnie tym bardziej ważna, że dotąd miałem wyrzuty sumienia że mogłem ten wiersz dużo bardziej dopracować... Pozdrawiam! @Nata_Kruk Serdeczne Dzięki!... Pozdrawiam!
    • @KOBIETA Bardzo dziękuję, powiedz im, niech wyją w dzień... będziesz miała lepsze sny. :)
    • @FaLcorN   nie wiem…co ja mam z Tobą…Kornel;)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ? dobranoc :) i dzień dobry:)  @KOBIETA   snujesz sobie miłość, w kole i w kółko;) i mnie zarażasz ;) naprawdę! Proszę oprzytomnieć ;) ktoś musi! ;) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...