Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

vacker flickan:jak dla mnie jest ok.

nie istniejemy bez konwencji

Nie istniejemy bez konwencji. Jesteśmy
tak konwencjonalni, że aż bruk. Krawędzie
nasze obolałe, rysują i wgniatają sąsiadów.
Bawimy się. Sami.

Nie ma mowy. Wpuścić, może odrobinę
toksyn, dla katalizacji atrakcji, może
zareagujemy, ale raczej się odczynnimy.
Bez czynności nerwowej.

Są celujący w zabawie. Ci wzorowi,
co rozpuszczają w niej swoje arytmie,
mistyfikują ciało, fabrykują blizny.
Jakkolwiek prawda

chodzi własnymi drogami i nie prowadzi.
Nie dopuszczamy do myśli, skradając się
wzajemnie za plecami. Solidarnie sami
i donikąd.




Dnia: 2005-03-22 13:07:07, napisał(a): vacker flickan
Komentarzy: 3598

Penis Rozrabiaka

Pozdr.b;
J.L.S

  • Odpowiedzi 108
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Szatan?
Któż inny mógł wejść we mnie?
A myślałem, że jestem wystarczająco anemiczny, by czuć się bezpiecznie.
Ale dlaczego Panie?!!!! Jakim słowem, jakim czynem?
Aaaa to dlatego, że jestem, a Złe we mnie się czai.
Przepraszam wszystkich, że ja znów o sobie...

P.S.
pozdrowienia będą chyba nie na miejscu, co?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"każdy rozsądny człowiek powinien mieć w d... poprawność polityczną" i autora? - właśnie to zobaczyłam, więc nie zdziwiłam się irytacji autora. Komentarz negatywny wymaga dyplomacji i taktu. Jeżeli brak przykładów takiego postępowania, to skąd młodzież ma czerpać naukę?

Doskonale wiem, pod czym się podpisałam, a nawet zaznaczyłam, że niezależnie od jakości publikacji od komentatorów można oczekiwać czegoś więcej niż to, co pokazali w pierwszych swoich komentarzach.
Jeżeli się mylę, proszę mnie lepiej przekonać.

Pozdrawiam również
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Na pewno nie z forów internetowych.

Mr. Żubr, mówiłam o nauce pisania komentarzy i o młodzieży (jak TY) na tym właśnie forum - przykład idzie z góry...

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"każdy rozsądny człowiek powinien mieć w d... poprawność polityczną" i autora? - właśnie to zobaczyłam, więc nie zdziwiłam się irytacji autora. Komentarz negatywny wymaga dyplomacji i taktu. Jeżeli brak przykładów takiego postępowania, to skąd młodzież ma czerpać naukę?

Doskonale wiem, pod czym się podpisałam, a nawet zaznaczyłam, że niezależnie od jakości publikacji od komentatorów można oczekiwać czegoś więcej niż to, co pokazali w pierwszych swoich komentarzach.
Jeżeli się mylę, proszę mnie lepiej przekonać.

Pozdrawiam również

Jak mniemam dla pani komentarz "podoba się. pozdrawiam ciepło" jest najlepszym komentarzem na tym forum. Uciekanie od dyskusji to drugi sposób. Żenada.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wypowiedź: "Podoba (Nie podoba) mi się Twój...(obraz, wiersz, tekst...) nie jest oceną, lecz reakcją na przeczytanie. Różni się ona zasadniczo od stwierdzeń typu "ładne", "dobre" czy "kosz", "smród" itp. Pierwsza z wypowiedzi pozwala jednostce zachować własny locus oceny. (Temu się nie podoba, ale może następny czytelnik bedzie miał inne zdanie) Druga z wypowiedzi, niezależnie czy potępia czy pochwala, zdaje jednostkę na łaskę sił zewnętrznych. Zostaje w ten sposób skutecznie odwiedziona od kreatywności. W skrajnym przypadku wrazliwy poeta może tak się załamać, że to będzie jego ostatni wiersz w życiu. A chyba nie o to chodzi?

Pozdrawiam
Opublikowano

Zofia Honey:ma Pani całkowitą racje.
Mogę powiedzieć to na moim przykładzie,
że od dwóch przeszło miesięcy, nie napisałem ani jednego wiersza.
Właśnie przez takie osoby, o jakich tu wyżej jest mowa.
Ma Pani psychologiczne podejście, tak jakby to ogólnie odgadła.
Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wypowiedź: "Podoba (Nie podoba) mi się Twój...(obraz, wiersz, tekst...) nie jest oceną, lecz reakcją na przeczytanie. Różni się ona zasadniczo od stwierdzeń typu "ładne", "dobre" czy "kosz", "smród" itp. Pierwsza z wypowiedzi pozwala jednostce zachować własny locus oceny. (Temu się nie podoba, ale może następny czytelnik bedzie miał inne zdanie) Druga z wypowiedzi, niezależnie czy potępia czy pochwala, zdaje jednostkę na łaskę sił zewnętrznych. Zostaje w ten sposób skutecznie odwiedziona od kreatywności. W skrajnym przypadku wrazliwy poeta może tak się załamać, że to będzie jego ostatni wiersz w życiu. A chyba nie o to chodzi?

Pozdrawiam

Brednie.
Opublikowano

Normalnie żałość. Brzmi to jak bełkot trzylatka.

Ooooooo, jacy my źli i podli, wstrętni wręcz do szpiku kości, z ust nam się glizdy śliskie sączą, szponami sępimi targamy klawiatury, chcąc jedynie zniszczyć waszą twórczość cudną i boską, my, co się nie znamy oczywiście, i z zazdrości chcemy was wszystkich pogrążyć i zdeptać, i w chwilach jak ta, śmiejemy się mhrocznie (muahahahahahah) a brodawki się nam trzęsą
oczywiście, te na nosie

zuo!
SEX AND VIOLENCE

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wypowiedź: "Podoba (Nie podoba) mi się Twój...(obraz, wiersz, tekst...) nie jest oceną, lecz reakcją na przeczytanie. Różni się ona zasadniczo od stwierdzeń typu "ładne", "dobre" czy "kosz", "smród" itp. Pierwsza z wypowiedzi pozwala jednostce zachować własny locus oceny. (Temu się nie podoba, ale może następny czytelnik bedzie miał inne zdanie) Druga z wypowiedzi, niezależnie czy potępia czy pochwala, zdaje jednostkę na łaskę sił zewnętrznych. Zostaje w ten sposób skutecznie odwiedziona od kreatywności. W skrajnym przypadku wrazliwy poeta może tak się załamać, że to będzie jego ostatni wiersz w życiu. A chyba nie o to chodzi?

Pozdrawiam

Brednie.

Dziękuję za przykład mądrej dyskusji. Wymiana poglądaów okazała się nadzwyczaj owocna.

Również pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Słowa są czasem zbyt surowe, toporne. Trzeba je jakoś ujarzmić. Cieszę się, że  chociaż trochę  mi się udało. :)
    • @A.Between Ja widzę w wierszu opowieść o strachu przed działaniem, o pozostawaniu w swojej wyobraźni bo tylko tam jest bezpiecznie i uczucia są pewne. Strach przed tym, że gdy uczucia zostaną skonfrontowane z rzeczywistością, magiczna bańka pęknie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Na końcu przychodzi refleksja, że ten piękny stan wywołany myślami w końcu i tak się wyczerpie i zużyje, a czas na działanie minie i podmiot zostanie z niczym.   Tytuł "Flauta" też jest niezwykle ciekawy i znaczący, musiałam sprawdzić jego znacznie (Flauta – określenie żeglarskie oznaczające brak wiatru.) Bardzo pasuje do treści wiersza, gdzie unika się wiatru, czyli prawdziwej relacji, pozostając we własnej głowie, gdzie wszystko jest pod kontrolą.
    • Alex do wojska czuł powołanie. Trzeba się bronić – czasy wątpliwe. Gdy wyszkolonym wojem się stanie, wróci pewniejszy, z nowym paliwem.   Tak się złożyło, że go przyjęli do całkiem nowej, ważnej jednostki. Włosy zgolone, mundury w bieli, rękaw obcisły, spodnie do kostki.   Trening od piątej aż do wieczora. Alex wciąż ćwiczył, strzały oddawał i chociaż padał, gdy przyszła pora, rad był, że co dzień rośnie mu wprawa.   Gdy się dowiedział o nowym planie, nie mógł poradzić sobie z dreszczami. Nie miał pojęcia, że mordowanie przyjdzie mu ćwiczyć z androidami.   Bał się niezmiernie, bo te roboty były najnowszej wręcz generacji – niemal jak ludzie. Nie miał ochoty czynić tak chłodnej eksterminacji.   Wszczęli ćwiczenia na poligonie. Szwadron robotów był dość pokaźny. Alex, napięty, w samoobronie strzelił w sześć twarzy, wrogich i strasznych.   Chociaż krzyczały, nie miały ducha. Łzy były sztuczne, krew podrabiana. Gdy Alex ujrzał kable w ich brzuchach, przestał się martwić. Walka udana.   Twarze robotów uległy zmianom. Widział cywili niosących szable. „Strzelać we wroga!” – tak mu kazano, Alex więc strzelał, patrząc na kable.   Przestał przejmować się ich krzykami. To algorytmy krzyczeć im każą. Choć tak prawdziwe, są robotami! Kto by się martwił ich sztuczną twarzą?   Po dwóch miesiącach strzelał w każdego. Nawet przed dziećmi nie miał oporu. Nadal podziwiał kunszt robociego, tak realnego w swym fałszu tworu.   Wreszcie czas przyszedł na test końcowy. Nocą wysłano ich gdzieś na misję. Alex był silny. Czuł się gotowy. Dzisiaj zachwyci swoją komisję.   Plac boju bardzo był autentyczny. Razem ze swoją grupą żołnierzy wybił robotów zastęp dość liczny. Patrzył, jak ciało na ciele leży.   Tylko, cóż… czegoś mu brakowało. Zajrzał na brzuchy, wejrzał w ich lica… Nie ma kabelków! To ludzkie ciało! Chociaż właściwie… co za różnica?   Człowiek czy robot… Oba prawdziwe. Alex powrócił do swojej bazy. Test zaliczony. Uczcił to piwem. Jakie następne będą rozkazy?
    • @andrew coś jak mój wiersz grząskie piaski? może i tak 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...