Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedyś pod szóstką
mieszkał Jasiek raczej z tych
mniej lotnych często ganiał psy

nieraz na schodach mijałam tą
skuloną pokrakę bezdźwięcznie
miotał niezrozumiałe steki bzdur

i tylko gdy rodzina wychodziła na
niedzielny spacer zaciskał mocniej
palce na siostry sąsiadującej piąstce

ale przecież trudno było wyczytać
cokolwiek spomiędzy uśmiechu starych
i tych smarkaczy dorosłych spojrzeń


tak mi się
przypomniało
gdy rano donieśli
o pojmaniu Jana B.
zabił swoje dzieci

Opublikowano

ciekawy, wciąga
podoba mi się - przyznaję
zmieniłabym tylko
"i tych smarkaczy dorosłych spojrzeń"
na
"i dorosłych spojrzeń smarkaczy"
bardziej będzie czytelne
bo tak to się człowiek troszkę gubi :))

a to bym odgrodziła od reszty np. trzema kropkami
"tak mi się
przypomniało "

pozdrawiam
Emilka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Być może fikcja, ale to nie bierze się ot tak. Mamy w sobie zakodowane strzępy jakichś historii, zdarzeń, nawet tylko wyczytanych w gazetach. One potem, nie wiedzieć czemu, nagle zlewają nam się w całość.
Dobrze sobie Pani poradziła, ale parę rzeczy do poprawy według mnie:

"siostry sąsiadującej piąstce" - niedobrze to brzmi. Dla zachowania rytmu chyba to pociągnięte. Może inaczej?
"na małej piąstce siostry"

I do korekty, ja myślę - ten fragment:

"ale przecież trudno było wyczytać
cokolwiek spomiędzy uśmiechu starych
i tych smarkaczy dorosłych spojrzeń"

Wiadomo o co chodzi, ale niepotrzebnie zakręcone i gramatycznie niezbyt ładne.

Czaruś






Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



przyznam, że coś w tym jest, może nawet więcej niż coś :)
co do korekt - zgadzam się z piąstką, i nad tym później pomyślę, ale co do czwartej zwrotki - budzi się we mnie ośli upór i nie mogę :)

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Gra-Budzi-ka Wagary to była przygoda, a zegarek był cichym partnerem. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...