Baba_Izba Opublikowano 25 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 dzień zasmarkany płaczący za szybą spoconą się czai zagwiżdże wrzątek w imbryku do kubka sypnę żurawin zatonę w fałdach kanapy szał intymności dzień cały rumieńcem do szkła popłynie nalewką z sierpniowych malin roztańczą się szlafrok i kapcie zachrypię fałszywym dyszkantem kocham tę jesienną chlapę i żonkę bo co rok w tym czasie baba do wód – ja topię żal w szklance
zak stanisława Opublikowano 26 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2008 ejże babo, to twój chłop tak sie żali? ale poguiło mu się rytmu troche w tej narzucie dzierganej się zaplątał :P z humorem jak to u baby ale dopracować nalezy bo wart tego moja babo! :P:P cmok
kasiaballou Opublikowano 26 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2008 Przekorna ta "odnowa", uśmiecham się :) Pozdrówki. kasia.
lubię latawce Opublikowano 26 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2008 ciekawe połączenie tytułu i puenty, widać związek :) a propos związków... pamiętam taki Twój wiersz o parzeniu herbaty, mniam. inny związek, mniej formalny :P kapci i jesiennej chlapy - też bardzo udany ;o) podoba mi się ;o) serdeczności, angie
Baba_Izba Opublikowano 27 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Takiemu - to dobrze! Pozmieniałam trochę, niech mu się rymuje! Po nalewce lepiej poszło? Dziekuję - zapraszam - baba
Baba_Izba Opublikowano 27 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Kasiu, troszkę zmieniłam, złagodniała peelka, bo ją kocha. Uściski - baba
Baba_Izba Opublikowano 27 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ostatno mi nie najlepiej się pisze, wychodzą raczej takie wprawki, ale może, może kiedyś wreszcie błyśnie coś w myślach? Dziekuję, jak to miło, gdy ktoś zagląda, za słowa - również serdeczności - baba
HAYQ Opublikowano 27 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 Podoba mi się, ale (wybaczysz?) muszę po swojemu ;) Pozdrawiam.dzień zasmarkany płaczący za szybą spoconą się czai naleję spod gwizdka waru do kubka podsypię żurawin zatonę w fałdach kanapy szał intymności dzień cały rumieńcem do szkła popłynie nalewką z sierpniowych malin roztańczą się szlafrok i kapcie zachrypię fałszywym dyszkantem jesienną się chlapą zachłysnę żonkę do wód bym mógł jak zwykle znów żale topić w szklance
Magda_Tara Opublikowano 27 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 Twoja wersja lepsza, Babo. :)))))
Baba_Izba Opublikowano 27 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Na szczęście: "człowiek zawsze musi - inaczej się udusi" heej HAYQ! Nie mam co wybaczać, nisko się kłaniam i raczę się raczej, smakuję, delektuję, a jak ochłonę i jeśli pozwolisz, to uszczknę od Ciebie to i owo i zabiorę do wód? Miło, że miałeś chwilkę' dziękuję jakniewiemco - baba
Baba_Izba Opublikowano 27 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Ci Magdusiu za przeczytanie i opinię (niezmiernie miło pieści moją pychę), jednak wersja HAYQ jest bardziej (moim zdaniem) wysublinowana, wyrafinowanie przyprawiona, na pewno choć w części skorzystam z Jego podpowiedzi. Bardzo dziękuję za obecność u mnie serdecznie pozdrawiam - baba
Magda_Tara Opublikowano 27 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 Nie sublimuj :)) jest Twoja i już !! wersja :))))
Baba_Izba Opublikowano 27 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No, to teraz, już dostaniesz ode mnie cmokastego całuska, takiego, że ach! Od baby, ale trudno, należy się, :))) buźka - baba
ireneusz paprocki Opublikowano 29 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2008 krytykować, to ty umiesz i to bardzo dobrze! 1żurawina -nie ma liczby mnogiej (żurawin) skąd to pochodzi? 2 ,,kocham jesienną (tę) chlapę" bez sensu (tę )w wersie, gdyż każda słota jest taka sama. 3 ,,szał intymności dzień cały" cały wers bez sensu szał namietności, seksu- owszem ale intymność nieeeeeeeeeeee Zdanie urwane brak np: w, przez ,,dzień cały" 4,,rumieńcem do szkła popłynie"- kto? dzień. W pierwszym wersie piszesz o osobie, jak i w pierwszej zwrotce, a od 2 wersu 2 zwrotki stosujesz zapewne metaforę ok ,tylko 4 wers tej zwrotki nie wiaże się z 3 wersem a wiesz czemu? Gdyż go pozostawiłaś skoro,,płynie" to do czegoś lub kogoś.Nie ma połączenia tej 2 zwrotki w jedną całość. 5 I znów piszesz o rzeczach,, roztańczą się szlafrok i kapcie" , aby przejść do osoby,,zachrypię fałszywym dyszkantem"i tak na przemian rzeczy martwe pomieszane z żywymi, wiec skoro piszesz to zastanów sie najpierw o czym piszesz. Skoro łączysz naturę martwą z żywą to zrób tak, aby całość miała sens. Jednak może Ci nie przeszkadza groch z kapustą. 6 tu sie muszę spytać,,baba do wód" może dowód, że topi żal w szklance Teraz jak masz zamiar kogoś krytykowac, to uzasadnij swoją wypowiedz, gdyż Jeżeli nie potrafisz, to nie pchaj się na afisz! Z poważaniem jeszcze jest w tym wierszu wiele?????????????? pytajników.
Baba_Izba Opublikowano 29 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sprawiłeś mi wielką radość, cieszę się, że wiersz mój wyzwolił w Tobie jakiekolwiek emocje. Co do wskazanych mi błędów w wierszu - zastanowię się na spokojnie i przemyślę wszystkie uwagi, choć już teraz jestem przekonana, że nie we wszystkim masz rację. Wyjaśnienie do p-ktu 6:wyjazd do wód - tak kiedyś nazywano wyjazd do uzdrowiska. Współcześnie, to określenie jest również w użyciu. Wyjaśnienie do p-ktu 1:Nie masz racji, żurawina ma liczbę mnogą. Podstawa:"Słownik poprawnej polszczyzny" PWN - hasło; żurawina- str. 1046:"Wyrwał z ziemi jedną żurawinę. Zwykle w liczbie mn. "owoce tej rośliny":kupiła pół kilograma żurawin, kisiel z żurawin". Zakończenie Twojego komentarza świadczy, że nie rozumiesz, po co istnieje "warsztat". Rzecz w tym, że jest to miejsce w którym uczymy się , między innymi wskazując sobie nawzajem błędy. Możemy się czasem mylić, ale nigdy nie powinniśmy tego robić złośliwie. Krytykujemy wiersz, a nie autora. Nic tak nie szkodzi poezji, jak bezpodstawne pochwały. Dlatego nie mam Ci za złe wykazania, że wiersz mój nie podoba Ci się, jedynie mam zastrzeżenia co do formy wypowiedzi, która nie powinna mieć miejsca w rzeczowej dyskusji, miedzy ludźmi kulturalnymi. Rozbroiłeś mnie tym; "z poważaniem": zapraszam w przyszłości, dziękuję za przeczytanie - baba
ireneusz paprocki Opublikowano 29 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2008 verte Tak jest sok z żurawin, ale ty w wierszu piszesz że sypnę,wiec nie żurawin, a sokiem się nie sypie zapewne. Następna rzecz ,,fałdy kanapy" fraza zaporzyczona nie Twoja, więc wez to w cudzysłów. Następna, jak będziesz pisała bajki dla dzieci używaj sobie Baba-Jaga, jak o Wielkanocy owszem może być baba, ale w twoim wierszu kim jest ta baba twoim nikiem skoro tak wez go w cudzysłów. Jak w poezji używasz baba na określenie kobiety czy niewiasty to wybacz, gdyż polszczyzna jest pięknym językiem ,a skoro już używasz wyrazu o wielu znaczeniach, to nie wyciągaj go z rękawa i nie wstawiaj na końcu wiersza, gdyż zapewne nikt nie będzie wiedział o co chodzi. Z poważaniem
ireneusz paprocki Opublikowano 29 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2008 A tak na marginesie to nie chciałem Cię rozbroić i nie mam takiego zamiaru Ci szkodzić, ale widzisz jestem jaki jestem i się nie zmienię. Zawsze mówię to co myślę i czuję. Ale, jak mówią nie ma tego złego..... itd lub kto sie lubi................Miłego dnia Szanowna Pani!!!!!!!!!
Baba_Izba Opublikowano 29 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie zaparzałeś nigdy - widać - suszonych żurawin. Są takie. "Fałdy kanapy" - jeśli możesz, uściślij, nie wiedziałam, że zaporzyczyłam (od kogo?). Ja jestem Baba Izba i jednocześnie baba. Baba Jaga - też ładnie. Mężczyźni, czasem b.ciepło wypowiadają się o swojej żonie; "moja baba". Tak, zgadzam się z Tobą, że język polski - jest pięknym językiem, ma piękne i mądre przysłowia, między innymi o babie. Przeczytaj, proszę. I nie pieklij się już, nie chciałam Cię urazić w komentarzach pod Twoimi wierszami; przyznaję, że powinnam szczególowiej uzasadnić moje o nich zdanie. Jednak czegoś uczymy się tu nawzajem. Na temat meritum , czyli wierszy - chętnie z Tobą podyskutuję, natomiast w polemikę typu "pyskówki" (przepraszam za określenie, lepsze nie przychodzi mi na myśl), nie dam się wciągnąć, nie jest to w moim charakterze. Miłego dnia - baba
Baba_Izba Opublikowano 29 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bez marginesu: czasem się nie chce a jednak! Wierz mi, nie szkodzisz, ani nie możesz zaszkodzić - krytykując mój wiersz. Każde zdanie krytyczne jest dla mnie ważne i biorę je pod uwagę. Nie o to chodzi, by nie mówić tego co się myśli i czuje, ale czynić to w sposób taktowny, nie raniący uczuć drugiej osoby. Zgadzam się z Tobą w tym: " jak mówią nie ma tego złego" i "kto się czubi - ten się lubi". Na koniec Ci powiem: wiesz, co jest najgorsze ujrzeć pod swoim wierszem? Nic, brak komentarzy, pustkę, bo to może znaczyć wiele. Dziękuję za życzenie miłego dnia, nawzajem życzę - baba
Magda_Tara Opublikowano 29 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2008 Ireneuszu, nie szalej :))) Pisz fraszki, podobają mi się :)) "Gdzie diabeł nie może tam babę (za przeproszeniem) pośle" !! Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się