H.Lecter Opublikowano 24 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twoja poetycka " planeta " zbliżyła się tak bardzo, że aż boję się kolizji... ; )) Tekst zostawię, jak jest. Swoje " lectery " lepię zawsze z zalet i wad. Dzięki. Pozdrawiam. hehe to nie planeta tylko statek badawczy i bez obaw - ma sprawne hamulce ;) Twoje badania, można by czasem zamknąć w formułce : po przywaleniu dwudziestokilowym młotem - obiekt uległ zniszczeniu... ; ))
adolf Opublikowano 24 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2008 Jak to ktoś tu napisał keidyś "wiersz do prasy kobiecej" ? W tkaim wypadku będę czytął tylko prasę kobiecą :P za tobą daleko w śnieg trzeba a jeśli nie w śnieg to w pisanie białe jak w las cichogranatowy gdy go potrzeć mrozem - już w momencie czytania zorientowałem się, z czym chcesz zestawić śnieg :) Taki obrazek jak najbardziej, list to zasypany śniegiem las z grantowymi drzewami - cudowna widokówka, a mróz utożsamiony z piórme, atramentem i.. może myślą upchniętą w słowa, stanowiące treść listu to ładne zamknięcie strofy. powiedziałeś nigdy nie nazwiesz jej nigdy nie dotkniesz znowu - mam wrażenie, że chodzi o papier z listu, o stary list, z młodści, zawierajacy cząstkę młodości, a więc peel nigsdy nie nazwie i nie dotkinie młodości, a także związanej z jego młodścią pierwszej miłości - kobiety, bardoz fajnie się zgrywa wykreowany w I strofie obrazek listu i jakoś gładki papier listu miłosnego z młodści zgrywa isę z gładkością skóry owej miłości pierwszej ;) będzie rodzić twoje zmarszczki słabość i głód wychowywać twoje drzewa - starość i zapomnienie, odchodzące czasy a z nimi przepadła miłość, która wraz z czasem tak jak pomarszczyłą papier pomarszczy i ją - ładne za tobą daleko w śnieg trzeba a jeśli nie w śnieg to - ładne zpaytanie, jeżeli nie w śnieg, list, nie w życie.. to? pozdr. między zachodem i wschodem zapach jasności skłamie
H.Lecter Opublikowano 25 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sądząc po komentarzach, to taka prasa kobieca dla mężczyzn ; )) Dzięki, Adolfie, że za wierszem - daleko w śnieg ci się chciało... Pozdrawiam. : )
Emu Rouge Opublikowano 25 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 uroczy; pointa wg mnie pasuje do reszty, troche domyka, trochę otwiera, buduje klimat... niektóre wersy fenomenalne jak choćby ten o wychowywaniu drzew...ale całość do mnie trafia... i to nie dlatego ze kocham śnieg;)))) pozdr. aga
Agata_Lebek Opublikowano 25 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 Moim zdaniem wszyscy komentujący powyżej mieli rację ;)) Dobra wskazówka Rajki co do jaka ;) no i to "to" na końcu chyba niepotrzebne. Można ten wiersz podpisać wieloma słowami takimi jak :miłość, życie, zima, poezja, starość, list, modlitwa, bóg...długo by wymieniać ;)) i tak to fajnie napisałeś Piotrze, że im większa wyobraźnia czytelnika tym większy jest Twój wiersz. Zabieram na bloga i do kieszeni. Pluskam :)
peggy_blue20 Opublikowano 25 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 świetny. naprawdę rzadko oceniam wiersz tym jednym słowem. i naprawdę dawno już na portalach poetyckich nie przeczytałam tak dobrego wiersza. myślę, że na długo go zapamiętam. gratuluję i pozdrawiam:)
Lena Achmatowicz Opublikowano 25 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 w ogień. miłe. jedyne, co mi nie leży, to fraza "zapach jasności skłamie". zmysły się mylą. zapach jest. choć wiem, co autor miał na myśli, nie leży mi to. serdecznie pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 25 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pięknie dziękuję, aga. Pozdrowienia potarte śniegiem posyłam... : ))
H.Lecter Opublikowano 25 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wyobraźni ci nie brakuje...Wielkie Zwierzę może się wykluć z wiersza i jak je wtedy zmieścisz na blogu ? : ))) Dzięki, Agatku. za tobą daleko w śnieg trzeba : )
H.Lecter Opublikowano 25 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję w imieniu własnym i portalu... ; )) Pozdrawiam serdecznie. : )
H.Lecter Opublikowano 25 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W ogień - to by było za proste Leno... Czasami nie wiadomo gdzie albo lepiej nie mówić ; ) Zapach jasności może i jest kundlowaty ale ja lubię kundle : ) Pozdrawiam.
Lena Achmatowicz Opublikowano 25 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W ogień - to by było za proste Leno... Czasami nie wiadomo gdzie albo lepiej nie mówić ; ) Zapach jasności może i jest kundlowaty ale ja lubię kundle : ) Pozdrawiam. kundle są ponoc najwierniejsze. i fraza wiernie oddaje, bez względu na sformułowanie. a jednak;)
H.Lecter Opublikowano 25 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W ogień - to by było za proste Leno... Czasami nie wiadomo gdzie albo lepiej nie mówić ; ) Zapach jasności może i jest kundlowaty ale ja lubię kundle : ) Pozdrawiam. kundle są ponoc najwierniejsze. i fraza wiernie oddaje, bez względu na sformułowanie. a jednak;) Peel, to też kundel - najwierniejszy...
Lena Achmatowicz Opublikowano 25 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kundle są ponoc najwierniejsze. i fraza wiernie oddaje, bez względu na sformułowanie. a jednak;) Peel, to też kundel - najwierniejszy... wierna jest rzeka - pasuje do peela i nastroju wiersza.
egzegeta Opublikowano 27 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 H. Lecter dobrze, że tu na orgu jesteś; ten wiersz również zaliczam - do urodzajnego Twojego wierszociągu. Pozdrawiam Cię serdecznie
H.Lecter Opublikowano 27 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Co do mojej obecności na orgu - zdania są podzielone... ; )) Dzięki, egzegeto. Pozdrawiam. : )
Stefan_Rewiński Opublikowano 28 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. U ciebie, Stefanie - raz kij, raz marchewka... ; ) Dzięki. Pozdrawiam. : ) Ale zawsze szczere, pozdrawiam.
Bernadetta1 Opublikowano 28 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2008 ten ,,dzień wytarty mrozem'' musiał mnie zachwycic:)...liryczny Wacpan się zrobił ostatnio:)...duzy plus oczywiście...pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 29 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Liryzm, to moja wada genetyczna - cóż, nikt nie jest doskonały... ; ) Dzięki, Bernadetto. Pozdrawiam. : )
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się