karolina_plinta Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 kobiecie z brodą tak sobie myślę że karolina p. chyba nie istnieje pojęcie ulotne śmiertelne i niezbyt godne zaufania ma kartę dań i pyta przyjaciół na co dziś mają ochotę robię makijaż więc pytam czym dziś wegetarianką miłośniczką pudli małym myśliwym ofiarą wesołą greenpeace drwalem w dolinie rospudy pilną studentką nędzną pijaczką zacną panienką z MISHu przeklinającą te wszystkie świętoszkowate talenty pizdą twoją dziewczyną twoim chłopakiem niczego nieświadomą dziewicą choć tu raczej nie mogę ci pomóc kim dziś każesz mi być żebym mogła żyć twoim uśmiechem kolejny teatralny tydzień
Maciej_Satkiewicz Opublikowano 17 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Mhmm.. wiersz bardzo dobry. To ja poproszę udko, lekko przyrumienione, z kalafiorkiem i bułeczką, sosik właściwie zbędny. Pierwsze danie z 'ulubionych.. ;
zak stanisława Opublikowano 17 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. coś mi to przypomina... a wiersz :- ciekawe przemyślenia pod dyskusję :P
Waldemar Talar Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Ciekawy wiersz Karolino - kim dziś każesz mi być - no właśnie- kim. Bardzo trafne pytanie. pozd.
kasiaballou Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 - szczerze, swobodnie, butnie, ciekawie. pozdrówki :) kasia.
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Hm... :) To ja może zacytuję E. Dickinson... "Mieszkam w pałacu Możliwości - Piękniejszy to dom od Prozy - "
karolina_plinta Opublikowano 18 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kulinarne zachcianki? Chłopie, jak chcesz to mogę Ci dać kilka zbędnych kilo. Im większy pałac możliwości tym więcej w nim prozy. :P
M._Krzywak Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Wiersz bardzo dobry - czy ja mam prawo kojarzyć TEN styl? Pozdrawiam.
Rachel_Grass Opublikowano 19 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 trochę się zgubiłam we wszystkich wyliczeniach jednym tchem - nie pozwala mi się to zastanowić. ale wers - tak sobie myślę że karolina p. chyba nie istnieje rekompensuje i popycha wszystko to, co przez gardło przejść nie chce :P pozdrawiam.
karolina_plinta Opublikowano 19 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wiem, czy masz prawo kojarzyć ten styl... Bo oczywiście nic się nie bierze z pustki. Pytanie tylko, kogo masz na myśli:) Ale jak dla mnie...to jest kwestia indywidualnej interpretacji:)
karolina_plinta Opublikowano 19 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hm...i właśnie tak ma być - jednym tchem, bez zastanowienia, na łeb na szyję, że aż można się udławić. Pozdrawiam:)
karolina_plinta Opublikowano 20 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobra, Daszu, nie emocjonuj się tak.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się