Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Naprawdę Ci się podoba? E tam... naprawdę?! Z wrażenia spadłem z fotela, jakby piorun mnie trafił. Ale uważaj, lepiej nie podchodzić za blisko ;)tróp poprawnie napisany tróp jest bardziej martwy nie zwraca tak uwagi przechodniów trupa przebiega się szybko oczami tróp zatrzymuje na chwilę można skorygować pozycję poprawić śmiertelny grymas niezauważalnie odchylić powieki kusząc ciepłego motyla dłoni
Rachel_Grass Opublikowano 14 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, lokomotywa też była... na parę. Za to tu dodatkowo wprowadziłem napęd, powiedzmy, że jonowy ;) Dziękuję pięknie. nie wątpię, że wiesz, że chodziło mi o sposób prowadzenia wiersza, ale Twoja odpowiedź, Kalosze, jest doprawdy rozbrajająca :D pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 14 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Naprawdę Ci się podoba? E tam... naprawdę?! Z wrażenia spadłem z fotela, jakby piorun mnie trafił. Ale uważaj, lepiej nie podchodzić za blisko ;)tróp poprawnie napisany tróp jest bardziej martwy nie zwraca tak uwagi przechodniów trupa przebiega się szybko oczami tróp zatrzymuje na chwilę można skorygować pozycję poprawić śmiertelny grymas niezauważalnie odchylić powieki kusząc ciepłego motyla dłoni Co Ty? Dlaczego Cię tak dziwi? Mnie czasem dziwne rzeczy potrafią się podobać. Dobrze, że nie spadłeś z fotela, bo byłoby hehe...na mnie:)))) "kusząc ciepłego motyla dłoni"... :)))
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, lokomotywa też była... na parę. Za to tu dodatkowo wprowadziłem napęd, powiedzmy, że jonowy ;) Dziękuję pięknie. nie wątpię, że wiesz, że chodziło mi o sposób prowadzenia wiersza, ale Twoja odpowiedź, Kalosze, jest doprawdy rozbrajająca :D Dobra, dobra.. a kto mnie do takiej właśnie odpowiedzi doprowadził? Ech, kobiety, kobiety... pokołyszą biodrami, westchną co rusz baaaardzo głęboko lub pomrugają rzęsami, jakby im komar w zimie wpadł do oka a potem dziwią się, że mężczyzna wychodzi z siebie zapominając włożyć spodni :) Ale nie zawsze wszystko sprowadzało się do jednego, czyli kobiety: Noc buntuje, oddala. Bo o czym śni Adam, że co rano się budzi ze sterczącym prąciem? Marzyła mu się zebra? Otwarty pysk gada? Młoda lwica w strumieniu o świcie na łące? - Tak nie mogąc przeniknąć adamowych myśli, Bóg wniósł w Dzieło Stworzenia niewielką korektę: by lepiej kontrolować ów nadranny wytrysk - podsunął Adamowi, kiedy śnił, kobietę.
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spadłem :) Ale niech będzie, że miałem zapisane dziś w horoskopie spaść z fotela: tutaj jesteś! w tych rozmazanych literach pamiętnika
teresa943 Opublikowano 14 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spadłem :) Ale niech będzie, że miałem zapisane dziś w horoskopie spaść z fotela: tutaj jesteś! w tych rozmazanych literach pamiętnika Ejże, wierzysz w horoskopy? Spadł mi kamień z serca. że nie moja wina ten upadek... wciąż jestem rozmazana od zawsze na pożółkłych stronicach
a._mrozinski Opublikowano 14 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Ja mam bardzo mieszane uczucia. Klimat jest cudowny, ale sposób osiągnięcia tego nastroju mi zupełnie nie pasuje - za dużo powtórzeń, za dużo ą ą... Arek
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, wierzę w horoskopy. Dlatego... często błądzę ;) awaria światła - tylko stary kawaler trafił do pokoju
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, ale wzrokowo, bo na przykład: "atramentową" a "ze mną" zupełnie inaczej brzmi. Skoro zresztą piszesz o klimacie, to coś w tym musi być, w takich właśnie powtórzeniach ;) Jak rodzaj mantry, wrzynającej się w podświadomość. Pozdrawiam.
Judyt Opublikowano 15 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 aha:) tytuł raczej " pożądanie" tak mnie się widziała całość wiercha, ciepłoniaście
Boskie Kalosze Opublikowano 15 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Opętanie to to samo. Jeśli nie potrafimy kontrolować namiętności i te zaczynają nad nami panować, można mówić o opętaniu. Chyba nie masz świętego, co nie był kuszony przez Szatana, który przybrał postać pięknej niewiasty (aha... koniecznie dziewicy, choć ni diabła nie wiem, jak można to poznać na oko?)). W wierszu nie ma mowy o tym, że to wszystko mówi Peel - może to szept płynący z "zewnątrz"? "Gwiazdą cynamonową" mogłaby być zarówno kobieta, jak i mężczyzna - może to nie on, a ona właśnie kusi go od słów, aż po obłęd? Wpływ demona na człowieka posiada kilka stopni. Pierwszym jest kuszenie, aby człowiek - często pod pozorem dobra - dokonał czynów, które w istocie sprzeczne są z wolą Boga i prawdziwym pożytkiem człowieka. Istnieją także zniewolenia przez złego ducha, które nie są całkowitym opętaniem, ale w jakiejś części ubezwłasnowolniają go. Najwyższym stopniem jest opętanie, czyli zawładnięcie przez złego ducha myślami, ciałem i zachowaniem drugiej osoby. Takie przypadki podaje Ewangelia. www.epuls.pl/fw/1818622/egzorcyzmy-i-opetanie Na tej samej stronce możemy przetestować, czy sami też nie jesteśmy opetani (test na opętanie Leszka Żądło). Polecam! Pozdrawiam.
Judyt Opublikowano 15 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Opętanie to to samo. Jeśli nie potrafimy kontrolować namiętności i te zaczynają nad nami panować, można mówić o opętaniu. Chyba nie masz świętego, co nie był kuszony przez Szatana, który przybrał postać pięknej niewiasty (aha... koniecznie dziewicy, choć ni diabła nie wiem, jak można to poznać na oko?)). W wierszu nie ma mowy o tym, że to wszystko mówi Peel - może to szept płynący z "zewnątrz"? "Gwiazdą cynamonową" mogłaby być zarówno kobieta, jak i mężczyzna - może to nie on, a ona właśnie kusi go od słów, aż po obłęd? Wpływ demona na człowieka posiada kilka stopni. Pierwszym jest kuszenie, aby człowiek - często pod pozorem dobra - dokonał czynów, które w istocie sprzeczne są z wolą Boga i prawdziwym pożytkiem człowieka. Istnieją także zniewolenia przez złego ducha, które nie są całkowitym opętaniem, ale w jakiejś części ubezwłasnowolniają go. Najwyższym stopniem jest opętanie, czyli zawładnięcie przez złego ducha myślami, ciałem i zachowaniem drugiej osoby. Takie przypadki podaje Ewangelia. www.epuls.pl/fw/1818622/egzorcyzmy-i-opetanie Na tej samej stronce możemy przetestować, czy sami też nie jesteśmy opetani (test na opętanie Leszka Żądło). Polecam! Pozdrawiam. hm no ciekawe, z pewnością taka wiedza jest dość potrzebna, aczkolwiek pożądanie(kuszenie) jest jednak substytutem w tym wierszu, to jest główna jego konwencja wg mnie, dziękuję za rozbudowane wyjaśnienia:)ciepłoniaście
Boskie Kalosze Opublikowano 15 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Raczej właśnie taka a nie inna konstrukcja, rytm. Powtórzenia, jakby uporczywe nawroty myśli. W każdym razie jedno jest pewne: mamy noc, bo na końcu jest mowa o tym, że wstanie "chłodne" słońce. Peel zacznie trzeźwo rozumować, a wtedy... pa, do następnej (pół)nocy. Coś w tym rodzaju: Oczerwienił grzechami świt spocone ciała. Dotyk w palcach usycha, dojrzewają oczy: leżą nagle spłoszeni. Zorza ich schwytała nim zdążyli przed sobą uciec, skryć się w nocy. Do widzenia.... kochana. Tymczasem... kochany - ubierają brzask w słowa, w zwykłe gesty dzienne gdy cień pierwszej topoli przypada do ściany i dwa nocne zwierzęta w kątach chowa senne.
teresa943 Opublikowano 15 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, wierzę w horoskopy. Dlatego... często błądzę ;) awaria światła - tylko stary kawaler trafił do pokoju po omacku - nie widać zmarszczek w jego ramionach
Boskie Kalosze Opublikowano 15 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ładne! Po omacku bym tylko zmienił, bo to... podpowiedź :) Zresztą daj na haiku, tam zaglądają najlepsi nie tylko w kraju, ale i na świecie haikowcy. Na pewno coś podpowiedzą. Moje impro - najgorsze jakie może być, bo wzięte z życia ;) po balu - piękna i bestia bestia i piękny
HAYQ Opublikowano 15 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Witaj Boskie. Żeby nie było... podoba mi się, ale wiesz co - zupełnie mi do Ciebie to nie pasuje. Dobrze zauważył M.Krzywak, że "ktoś tu się popisuje warsztatem" (jak przekręciłem coś, przepraszam - z pamięci piszę) Co prawda nie myślę, że się chciałeś popisać - raczej robiłeś sobie wprawki w brudnopisie (tak, jak pianiści "palcówki" czasem ćwiczą) i zaczęło Ci się podobać i dlatego ten wiersz tu jest ;)))) Nie staram się nic umniejszać, słowo. I nawet jeśli tak nie było, to tylko na Twoją korzyść działa. Ale, żeby do końca nie przesłodzić, bo mdło będzie, powiem Ci, że tytuł zupełnie mi nie pasuje. Poszedłeś trochę na łatwiznę. ;) Opętanie, to szaleństwo, ale trochę innego rodzaju... niż w Twoim wierszu - zachęcam do obejrzenia filmu Skolimowskiego o tym właśnie tytule. Film ma co prawda ze 30 lat, ale wrażenie robi - jeśli nie fabuła, to choćby gra aktorów - polecam. :) Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 15 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie do końca jest tak jak mówisz. Taki wiersz wbrew pozorom jest trudno napisać, żeby był w miarę oryginalny. Podaj mi podobnie napisany sonet? Ciężko będzie znaleźć a przecież napisano ich tysiące. co do tytułu... uwierz mi na słowo, że działa :) Ktoś przez niego uciekł dosłownie na koniec świata, założył nawet osadę ale to nie wystarczyło: błąka się teraz po wszystkich oceanach. Jest kobieta, która przeczytawszy go szukała mnie tak długo, że siedzi właśnie w drugim pokoju i... o, znowu mnie woła :) Czy trzeba mi czegoś więcej, na potwierdzenie tego, że sonet jest przynajmniej... trafiony? Oby już nie. Pozdrawiam.
HAYQ Opublikowano 15 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Naprawdę nie umniejszam wartości Twojego dzieła. Wręcz przeciwnie, pisząc o wprawkach miałem na myśli to, że - udowodniłeś, że prostym sposobem można zrobić wielką rzecz. "Prostym" oczywiście w rękach kogoś, kto się zna na rzeczy. To tak, jak obserwowanie wprawnego muzyka - przebieranie palcami wydaje się błahostką w jego wykonaniu, Dopiero przy własnych próbach przekonujemy się w czym rzecz :) Do miłego.
Boskie Kalosze Opublikowano 15 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tu nie chodzi o technikę, tylko o to, żeby napisać trochę inaczej. Powiedzmy chcemy napisać 10 sonetów i co, mają mieć w kółko ten sam rytm? Rymy? To najłatwiejsze w dobie, gdzie można je znaleźć w Internecie. Układ... najlepiej być spoza układu ;) toteż mogą się rymować od przodu do tyłu, na zameczek, żaden problem. Ale rytm to coś takiego jak encefalografia, coś bardziej osobistego niż zdjęcie w dowodzie. Piszemy więc jakiś, powiedzmy francuski, potem angielski, klasyczny włoski i wreszcie... swój :) Pozdrawiam.
lubię latawce Opublikowano 16 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2008 w atramentowej ukołysz pościeli nim brzask mleczarni po snach się rozbieli jak tak czytam, to się nawet do siebie (do Ciebie) uśmiecham :) ładnie. (aleś sobie cyrograf wypisał :P) zdrówko! andżelka
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się