Karol Samsel Opublikowano 3 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Października 2008 taka duża dziewczynka prawie pięć litrów a bez imienia nazwiemy cię tonsi to znaczy tyle co lepka kula włosów tonsi gdzie dostałaś bo wiesz malutka teraz już nie będziemy się bawić jesteś sublokatorką na dodatek nie najlepszą nosisz bransoletki warkocze niemowlę na ramieniu nosisz się z zamiarem dzień był długi tonsi jestem zmęczony działasz na mnie jak dobry antybiotyk przed tobą przełęcz na zachodzie bez zmian i po co to utrudniasz pójdę na łatwiznę między domem sederholma a aleksanterinkatu rozebrane kobiety (mogły być twoimi siostrami) tańczą właśnie w deszczu tonsi bez patosu tylko nie próbuj umierać mi na rękach jak jakaś guwernantka
BARBARA_JANAS Opublikowano 3 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Października 2008 Chociaż wielu słównie łapię, bez utrudniania plus, bo klimat,bo treść, bo tonsi istnieje i może nie umrze tej nocy. Pozdrawiam
Magnetowit_R. Opublikowano 4 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Października 2008 dobry klimat, podoba się.
Karol Samsel Opublikowano 4 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Października 2008 Pchło Szachrajko, bardzo dziękuję za "tres interessement", co do wersyfikacji, myślę nad zmianą, przemodelowaniem tekstu. Najprościej w ten sposób, pozbywając się wszystkich przerzutni, nawet tych znaczących i zawężając architekturę:taka duża dziewczynka prawie pięć litrów a bez imienia nazwiemy cię tonsi to znaczy tyle co lepka kula włosów tonsi gdzie dostałaś bo wiesz malutka teraz już nie będziemy się bawić jesteś sublokatorką na dodatek nie najlepszą nosisz bransoletki warkocze niemowlę na ramieniu nosisz się z zamiarem dzień był długi tonsi jestem zmęczony działasz na mnie jak dobry antybiotyk przed tobą przełęcz na zachodzie bez zmian i po co to utrudniasz pójdę na łatwiznę między domem sederholma a aleksanterinkatu rozebrane kobiety (mogły być twoimi siostrami) tańczą właśnie w deszczu tonsi bez patosu tylko nie próbuj umierać mi na rękach jak jakaś guwernantka Co do guwernantki, mam nadzieję, że jednak wszystko jest okej. Chodziło o cyniczne porównanie umierającej Tonsi do egzaltowanej pensjonarki, dla której "śmierć na rękach mężczyzny" jest śmiercią romantyczną i upragnioną. Co do litrów i liter z formalnego punktu widzenia właściwie mogłyby być obie wersje - "Tonsi" składa się z pięciu liter;). Barbaro, dziękuję. Mam nadzieję, że i tej nocy Tonsi nie umrze. Choć jeśli istnieje w tym świecie, musi w końcu umrzeć. Oby zatem istniała w innym. W wierszu nawiązywałem do [url=pl.wikipedia.org/wiki/Strzelanina_w_Kauhajoki]tego wydarzenia[/url]. Dziękuję, Magnetowit R., kłaniam się w podziękowaniu. Adamie, przykro mi, spróbuję się poprawić. Pozdrawiam serdecznie.
Hania K. Opublikowano 4 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Października 2008 Świeci golizną, powinna być adnotacja. Niedobre. Hania.
Robert Kmiel Opublikowano 4 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Października 2008 sam nie wiem ale jeśli zatrzymał i zastanowił to chyba dobrze bez wyjaśnień był dla mnie bardziej wieloznaczny tak wolałem i tak sobie go zostawię ;)) dziękuję i pozdrawiam Kmiel
Karol Samsel Opublikowano 4 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Października 2008 Haniu, nagość nie jest atrybutem wyłącznie pornografii. Od tego trzeba by zacząć. Dziękuję za opinię. Robercie, dziękuję za uwagi, może w takim razie zostawić tę wieloznaczność i zapomnieć o tym, co pisałem powyżej. Nie inspirowałem się tamtym wypadkiem z faktograficzną dokładnością. Można powiedzieć, że powyższy wiersz to coś na kształt apokryfu na temat tragicznych wydarzeń. Pozdrawiam serdecznie.
JacekSojan Opublikowano 7 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2008 lepiej czyta mi się drugą wersję; gubię się w znaczeniach przedostatniej strofy, może nazbyt hermetyczna w pojęciach (może trzeba wygwiazdkować- dać odsyłacze? Norwid tak robił - może i Samsel...); piszesz pięknie; można się w tym zanurzyć - pobyć, pooddychać lekką egzotyką; gratuluję wiersza; J.S
Karol Samsel Opublikowano 8 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Października 2008 Jacku, ogromnie dziękuję, no właśnie najwyraźniej ta druga wersja jest lepsza i też przychylam się do tego a nie innego kształtu wiersza. Co do przedostatniej strofki: "dom Sederholma" - to helsiński dom kupiecki, zlokalizowany na głównej ulicy miasta: Aleksanterinkatu. Aż mi głupio, bo nie wiem, co mógłbym napisać w odpowiedzi na takie słowa, jak Twoje. Kłaniam się i strasznie się cieszę. Pozdrawiam serdecznie. PS Pomyślę o odsyłaczach. W tym wierszu byłyby na pewno zalecane.
Fanaberka Opublikowano 8 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 8 Października 2008 Zastanawia mnie postać peela, nie do końca go rozgryzłam, jakby się zmieniał, raz był dzieckiem a raz starcem. Wolę drugą wersję.
Karol Samsel Opublikowano 10 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Października 2008 Tak, druga wersja będzie zatem tą poprawną, dziękuję, Fanaberko. To dobrze, że widzisz dwie twarze podmiotu. Pisałem, traktując te drugie oblicze jako ironiczną maskę, ale nakładaną świadomie. Innymi słowy, osoba mówiąca w wierszu ma prawo mówić głosem starca, choć jest młodym człowiekiem. To oczywiście tylko moja sugestia. Jak najserdeczniej, Karol.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się