Karol Samsel Opublikowano 6 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2008 Przyniosę pomarańcze, będzie jak u Prousta, wyrosną rozchodniki na krawędziach lustra, ty, Marie, zaś zasłonisz swoim dzieciom oczy, by nie ujrzały matki marzącej po nocy. Wpierw z twojego ramienia zdejmę akt nadziei, suchym szeptem poprosisz, abym się ośmielił, pogaszę wszystkie lampy, jakby był już wrzesień, znów okłamię cię, mówiąc: „Jestem Ulissesem”. Dziś gdy stoisz tu naga, chcąca się przemienić, trzeba ci wierzyć, Marie, w cierpki smak kamieni, w piersi gorzkie od potu, w śmierć każdej pamięci, także w to, że Bóg dobry kiedyś nas zadręczy. Znów zaczniesz się ubierać, i po co to, Rouen, znów powrócisz do dzieci, jak męczący sen, ja usłyszę, że pada, nim skoczę przez okno, przeczytam rozdział z Prousta, zjem parę winogron. 4.09.2008r.
H.Lecter Opublikowano 6 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2008 nim skoczę przez okno przeczytam rozdział z Samsela, zjem parę winogron Takie mam właśnie plany na dzisiejsze popołudnie... Pozdrawiam - uwiedziony wierszem, Piotr.
Alicja_Wysocka Opublikowano 6 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2008 Ach! Rozmarzyłam się. Ucałowania dla pióra :)
Karol Samsel Opublikowano 6 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2008 Dzięki, Piotrze. Wielkie dzięki za ciepłe słowo. Ale nie skacz, proszę. Alicjo, kłaniam się nisko, pióro też. Czarna Porzeczko, Proust to pretekst. Niemniej jednak - ważny pretekst. Pozdrawiam serdecznie.
Fanaberka Opublikowano 6 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2008 Świetny wiersz, przestrzenny, klimatyczny, z klasą. No i forma! Baardzo podoba mi się trzecia zwrotka. Gratuluję.
Michał_Kućmierz Opublikowano 6 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2008 Piękny! Pozdrawiam M.
myślątko Opublikowano 6 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2008 oczy-nocy ten rym tylko taki jakiś
Karol Samsel Opublikowano 7 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2008 Bardzo dziękuję, Fanaberko. Bardzo cieszy mnie, że tekst się podoba. Forma i rym były jemu potrzebne. Taka konieczna specjalna okoliczność. Dobrze, że dały się dostrzec. Myślątko, wiem, że ten rym trochę razi banałem, ale cały tekst ma być takim prostym, wręcz naiwnym monologiem o dramacie pewnej kobiety i pewnego mężczyzny. Może to usprawiedliwi mój wybór. Rozumiem uwagę i dziękuję za jej sformułowanie. Dziękuję, Michale. Kłaniam się nisko i pozdrawiam serdecznie.
Magnetowit_R. Opublikowano 7 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2008 jest fajnie. tylko uciekla mi plynność wiersza w 3zwr Dziś gdy stoisz tu naga, chcąca się przemienić, trzeba wierzyć Marie, w cierpki smak kamieni, w gorzki piersi pot, w śmierć każdej pamięci, ufać że Bóg dobry, kiedyś nas zadręczy. za to 2 zwr ma smak;) pzdr
Karol Samsel Opublikowano 8 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2008 Bardzo dziękuję, Magnetowit R. Jest ciekawie i propozycja rzeczywiście może zainspirować, tyle że ja przyjąłem najbardziej klasyczne rozwiązanie z możliwych - tzn. trzynastozgłoskowiec ze średniówką po siódmej sylabie. W Twojej wersji powstałby bardziej swobodny wariant, a to z powodu nierównej długości linijek i nieregularnej średniówki. Niemniej jednak kłaniam się nisko, bo zaszczytem jest dla mnie, kiedy ktoś chce pochylić się nad tekstem aż do tego stopnia, aby go parafrazować:). Pozdrawiam serdecznie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się