Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie byłem też na Mont Everest a tylu już wlazło na sam szczyt.
Czy to też jakaś ujma?

Zależy od ambicji. A ty chyba masz troce inne niż .org
Sam zacząłeś atak -- i to chybiony.
Bo prostacki. Nie ma nic prostszego niż zestawić dwolny słabszy tekst z autorem, który nie jest lubiany na forum. Tanie to. Pobujesz postawić tezę, że chodzi o relacje... Ale masz rację, gdyby nie znajomości to awagarda zamiast dyktoeać trendy i pieprzyć od rzeczy lęgła by się na śmietniku liżąc d*pę finansjerze! Tu pewnei jest podobnie.

Ale nikt z forumowiczów nie pisał, że ocenia moje wiersze przez pryzmat sztuki, ale przez pryzmat siebie. I kicz może się podobać. A sztuka moze być kiczem. Nie nam to oceniać.

Nie wstydże się moich potworków - - bo każdy z nich to proba kroku wzwyż.

W kwietniu napisałem ten wiersz, byłem z nieg przedumny, terazwidże, jaki jest, ale mimo to nie weypre się niego, tak jak i fragmnetu...

Dłuto

Otoczmy Ziemię kolumnadą marzeń,
Rozpalmy ogień w stos mieniąc świątynię,
Niechaj się lauru woń ku gwiazdom niesie,
I do rozgrzanej trafi myśli ludzkiej!

Galaktyk fala wydrze wiary płomień,
Niesiony blaskiem odbiciem lustra dusz.
Gwiezdna korona ciemni nie rozjaśni,
Lecz zestali czas by bliżej nas wszedł Bóg.

Strzała świetlista o pancerz się skruszy,
Okalający wszechświata granicę,
Moc w odwrócony ruszy bieg planety!

Tnijmy kajdany gwiazdozbiorów sieci
Dzielmy atomy łówmy ideę snów
W przyszłość wzbijmy wzrok- marzmy – bo sen to cum!
  • Odpowiedzi 60
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie lubiany bo nie łasi się do każdego. Sam z nim nieraz się ściąłem
o to jak nie pisać, ale to nie znaczy, że mam go niszczyć i przekreślać
bo nie pisze mi pochwalnych pierdułek :)
Podobnie skrytykuję to na dole - tekst jest o niczym i o wszystkim. Wystarczy przestawić
w nim 2, 3 wyrazy, żeby się przekonać o tym, że poza jakimiś hasłami i wezwaniem
do czegoś bliżej nieokreślonego, nie ma tu niczego więcej:
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie interesuje mnie, co zrobisz z moim komentem, możesz przy nim sobie zwalić, opluć, przemilczeć... ale:

W przeciwieństwie do Ciebie nie pozuję na wielkiego krytyka wysmiewając wiersze, ale pisze to co, sądze o nich. Ty uważasz - że to lizanie dupy... cóż to chyba wszuyscy tu liża sobie dupy ;( bo inaczej się nei da napisac o wierszu chyba, że twoimi śłowami "wiem, że dobre,. bo wiem" Niektorym to i może pasi

Mylisz się. Pochwaliłem pulicznie kilka wierszy Liliany na zetce mimo fali minusów. Pochwlaiłem też parę marianny.. I co. Jakoś nie ozstąłem stracony

Nie niszczysz - wysmiewasz. Ale i śmiech nie jest n i e p o k o n a n y
Opublikowano

"Bo prostacki. Nie ma nic prostszego niż zestawić dwolny słabszy tekst z autorem, który nie jest lubiany na forum.
Nie lubiany bo nie łasi się do każdego. Sam z nim nieraz się ściąłem"

Racz dodac przy oklaskach slai - - bo to ważne.

Pozatym jak na razie nie widże, żeby H.Lecter, M.Krzywak,. J rybak.. i wszyscy biegali i plusowali mi wiersze.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Najgorsze jest to, że Tobie naprawdę to się podoba. A przecież
minęło już kilka dni od napisania tego? Wydrukuj, włóż w kopertę
z napisem: "Otworzyć 29 sierpnia 2010 roku". Myślę, że 2 lata
wystarczą za najlepszego krytyka.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Najgorsze jest to, że Tobie naprawdę to się podoba. A przecież
minęło już kilka dni od napisania tego? Wydrukuj, włóż w kopertę
z napisem: "Otworzyć 29 sierpnia 2010 roku". Myślę, że 2 lata
wystarczą za najlepszego krytyka.

zieeeeeeeeeeeeew. matrix się przycina....

kojarzysz? Tak.. tak pisałem w styczniu i mi nie wstyd.\
Dyskujsa już przy tym była.

Emila Fischera:

Ideo, twe dziecię, czarny szlak obrało,
Tułacz, świat znalazł, a jego nie szukano!
Dalej Emilu, trwaj, choć dalekie wybaczenie,
Ubodłeś bogów boś ich posiadł znaczenie,
Wypiwszy z czary, podsiadłeś nie śmiertelną
Duszę… poznałeś ich sztuczki, wiedze tajemną,
Ha i choć ciebie nie ma twe prawa tysiąc lat po tobie,
Będą trwały, choć nie byłeś ich ojcem, znać będą i twoi synowie…

Jesteś wieczny w każdym świata skrawku,
Rodzisz się na nowo w każdym słońca blasku,
I zazdroszczą ci tego nimfy i anioły,
Ale i przed Toba jest wyrok surowy…

Zemsta - tego chcieli oni – bogowie,
Więc zgotowali ci widowisko srogie,
Dwoje istot w marsz poszło tak szalony,
Zginęli obaj, niosąc symbol znajomy!

Na nic zdała się twa siła, ona głucha,
Choć potężniejszym jej cząstka niż ludzi grupa,
Lecz zastygła, w bezruchu, pytając : cóż za potwory?
Nie dla tej rzeczywistości, toż bękarcie są zmory!


I przekląłeś jak świat przeklął twe czoło,
Skradłeś jego Pętno, zyskałeś władze sporą
gryźć będziesz teraz bruki, zwalili cie z tronu,
ci którym skrawek ciernia dałeś, nie masz nawet grobu

Och nie słuszna niepohamowana miłości,
Zaprzestań, skończ, nic prócz zawziętości,
I zła, to całe nadosiągnięcie, widza ci,
Co światli, i ty Emilu widzisz

Emilu, milion lat minie, zasną galaktyki,
Przeminie wszystek, ucichną gadzie syki..
i zaśmieje się z nas, wyszydzi Boża słuszność
bo pokonała nas nicość – „ich” próżność
Emilu, kto oprócz nas doznał obajwnienia,
Kto widzi, jakim błędem są te stworzenia,
Których nasza moc nie jest w stanie spisać,
Odmierzamy ich czas, zegar zaczął tykać..
Aż skamieniałe powstaną obrazy, niosąc kwiaty,
Z kamieni, tak my wyzwoleni ulecim w zaświaty.

----------------------------------------------------------------
postep jest kwestią czasu - a ja go jeszcze mam... Nikt się jeszcze poetą nie narodził...
praca, praca...

Nie Boski... to jest co mi się podoba:

VADE-MECUM


Klaskaniem mając obrzękłe prawice,

Znudzony pieśnią, lud wołał o czyny:

Wzdychały jeszcze dorodne wawrzyny,

Konary swymi wietrząc błyskawice.

Było w Ojczyźnie laurowo i ciemno

I już ni miejsca dawano, ni godzin

Dla nie czekanych powić i narodzin,

Gdy Boży-palec zaświtał nade mną;

Nie zdając liczby z rzeczy, które czyni,

Żyć mi rozkazał w żywota pustyni!



*

Dlatego od was... o! laury, nie wziąłem

Listka jednego, ni ząbeczka w liściu,

Prócz może cieniu chłodnego nad czołem

(Co nie należy wam, lecz - słońca przyściu...).

Nie wziąłem od was nic, o! wielkoludy,

Prócz dróg zarosłych w piołun, mech i szalej,

Prócz ziemi, klątwą spalonej, i nudy...

Samotny wszedłem i sam błądzę dalej.



*

Po-obracanych w przeszłość nie pojętę -

A uwielbionę - spotkałem niemało!

W ostrogi rdzawe utrafiłem piętę

W ścieżkach, gdzie zbitych kul sporo padało!

Nieraz Obyczaj stary zawadziłem,

Z wyszczérzonymi na jutrznię zębami;

Odziewający się na głowę pyłem,

By noc przedłużył, nie zerwał ze snami.



*

Niewiast, zaklętych w umarłe formuły,

Spotkałem tysiąc; i było mi smętno,

Że wdzięków tyle widziałem - nieczuły!

Źrenicą na nie patrząc bez-namiętną.

Tej, tamtej rękę tknąwszy marmurowę,

Wzruszyłem fałdy ubrania kamienne,

A motyl nocny wzleciał jej nad głowę,

Zadrżał i upadł... i odeszły - senne...



*

I nic... nie wziąłem od nich w serca wnętrze,

Stawszy się ku nim - jak one - bezwładny,

Tak samo grzeczny i zarówno żadny,

Że aż mi coraz szczęście niepojętsze!



- Czemu? dlaczego? w przesytu-Niedzielę

Przyszedłem witać i żegnać... tak wiele?

Nic nie uniósłszy na sercu - prócz szaty -

Pytać was - nie chcę i nie raczę: Katy!...



*

Piszę - ot! czasem... piszę na Babylon

Do Jeruzalem! - i dochodzą listy -

To zaś mi mniejsza, czy bywam omylon

Albo nie?... piszę pamiętnik artysty -

Ogryzmolony i w siebie pochylon -

Obłędny!... ależ - wielce rzeczywisty!

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .



*

Syn - minie pismo, lecz ty spomnisz, wnuku,

Co znika dzisiaj (iż czytane pędem)

Za panowania Panteizmu-druku,

Pod ołowianej litery urzędem;

I jak zdarzało się na rzymskim bruku,

Mając pod stopy katakomb korytarz,

Nad czołem słońce i jaw, ufny w błędzie -

Tak znów odczyta on, co ty dziś czytasz,

Ale on spomni mnie... bo mnie nie będzie!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



oj dziewuszko :( czasy się zmieniły teraz pisanie komentarzy większych niż 3 linijki to "lizanie dupy" a chyba nie chcesz bc tuzx po mnie "Lizaczem forumowym" nie moja wina. Indywidium tak postanowiło.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Coraz bardziej pokazujesz, ze chodzi ci o głaskanie po główce.
Wymuszasz pieszczoty niemal siłą, a jak nie to z grzecznego Adolfa przemieniasz się
niemal w Hitlera, którego lepiej zostawić w spokoju. Adolf pokazał prawdziwą twarz :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Coraz bardziej pokazujesz, ze chodzi ci o głaskanie po główce.
Wymuszasz pieszczoty niemal siłą, a jak nie to z grzecznego Adolfa przemieniasz się
niemal w Hitlera, którego lepiej zostawić w spokoju. Adolf pokazał prawdziwą twarz :)

Natomiast ty Boski wmawiasz ludziom, coś co nie jest prawda. Zawsze powtarzałem, że nie mam nic przeciw kryrtyce i komentom - prosiłem o jeżdzenie po wierszu i wytykanie błędów. Ale zauważ, że wyszydzanie bez podania choć jednego argumentu i to bez podstawy, mogło rozdrażnić, szczególnie, że w posługujesz się tą metodą często. A ,co jeszcze dziwnie, zacząłęś wyjątkowo po mnie jeżdzić kiedy doszło do starcia pod iwerszem Lectera. Wcześniej ci nie przeszkadzłąo.

pozdr.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dlaczego zaraz wyszydzanie? Argumentem jest bardzo podobny "technicznie" wiersz.
W sumie i Marianna podobnie pisze, tylko w Jej wykonaniu są to erotyki,
w przeciwieństwie do: sierot, kozaków, Bogów i galaktyk :)

pół wiersza, to nad kurswyą też było wierszem.
Oczywiście bo do worka z Marianna można też wrzucić takich smieciarzy jak Barańczaka....

Natomaist komentem podwarzasz swoją kompetencję bo moje wiersze mają zacohwaną ilość sylab, średniówkę i rym, a czasem nawet rytm

pozdr.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


I co z tego? Póki co, nawet nie zbliżyłeś się do tego "śmieciarza", jak go nazywasz, np:


Powiedz krtani, że wkrótce. I powiedz powiece,
tej kołdrze z piaskiem pod nią, księżniczce, nad ranem
drażnionej ziarnkiem grochu. (Bo późno: po trzeciej).


Poetę ocenia się po tym, co napisał najlepszego. Podobnie jak sportowca:
wystarczy, że raz zdobędzie złoty medal olimpijski, aby
na zawsze pozostał w naszej pamięci. A nie - że ileś razy mu się to nie udało.
Opublikowano

Poezja to rzecz względna.

Zawszona arystokracja nie ujrzała wszech-genisuzu ani w Słowackim ani w Norwidzie, zachłystując się Mickiewiczem (ok zreformowął język -- ale wiersz pisał tanie).

Pozatym, jeszcze czas mam - - I DZIEŁO przede mną jeszcze.

Natomaist, gdzie twoje dzieło o Boski - - ? -- ? Jako Indywidium musisz meić jakieś...

pozdr.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przeliczając talent poety na słowa, tak jak talent sportowca można przeliczyć na ilość treningów
potrzebnych do odniesienia pierwszych sukcesów (wynajęcie, ogrzanie i oświetlenie sali,
sprzęt, itd.) - to zmarnowałeś ich mnóstwo nadaremnie :)
Opublikowano

"Im kto wyższy, tym łatwiej i niżej spaść może"

"Jednej woli, jednemu trzeba przedsięwzięciu,
Lepszy jeden wódz głupi niż mądrych dziesięciu".
A.M
www.youtube.com/watch?v=Qqm764H_01U&feature=related
www.youtube.com/watch?v=UvYIjFtPQEk&feature=related
www.youtube.com/watch?v=Fa59xt_gD6I&feature=related
www.youtube.com/watch?v=x8SowFKX3ek&feature=related
www.youtube.com/watch?v=ygNuRpwZqRU&
feature=related
www.youtube.com/watch?v=qw6sKPk2_4g&feature=related
www.youtube.com/watch?v=gzeydENt0yQ&feature=related
www.youtube.com/watch?v=NHU9XHtaFLk&feature=related
www.youtube.com/watch?v=2t_aMPKCaxk&feature=related
www.youtube.com/watch?v=Ds8CAMJpLrM&feature=related
www.youtube.com/watch?v=-GLEdahD6y8&feature=related
www.youtube.com/watch?v=7q1WMgWomgU&feature=related
www.youtube.com/watch?v=41IWQgDW854&feature=related
www.wikipedia.org/wiki/Rusa%C5%82ka
Pozdr.b;
J.L.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Przeliczając talent poety na słowa, tak jak talent sportowca można przeliczyć na ilość treningów
potrzebnych do odniesienia pierwszych sukcesów (wynajęcie, ogrzanie i oświetlenie sali,
sprzęt, itd.) - to zmarnowałeś ich mnóstwo nadaremnie :)

brak ci wiary.. tak jak u 90% współczesnych ludzi. Przeliczacie wszystek, liczycie składowe nie jest to pierwsze forum i pierwsza dziedzina -- otóż dzisiejsze czasy nie są w stanie zrozumieć, że istotą mysli, ideą nie jest ciągły wyścig szczurów, czy wysilone z a d r ę c z a n i e myśli -- ale -- jej sowboda i finezja. Fntazja, abstrakcja. Ta, której się brzydi kapitał, a która w swej nie-racjonalnosci jest wszech-racjonalna! Widizice wsyzstko przez pryzmat ścisłego rachunku, konstrukcji -- ale nie wiecie, że wszystek jest się w stanie załammać od piórka -- !

Radujcie się, Pan wielki narodów nadchodzi!

Radujcie się - bo prawdy wybiła godzina,

Strach się już Boży urodzi,

Strachem Pan jako mieczem ognistym pościna.



Któż wytrwa... gdy go ognie niebieskie pochwycą?

Któż miecz podniesie - drżący jak listek osiny

Przed Pańską błyskawicą,

W strachu przyjścia Pańskiego i wielkiej godziny?



Na obłokach się zjawią..... członki rzetelne człowieka,

Święci ogniści... staną w chmurzycach za Panem,

Szatan na blask zaszczeka,

Trzody na polach drżące przypadną kolanem.



Pastuszkowie otworzą usta światłością zdziw[ieni],

Widząc jasne obłoki i Pana w obłokach;

Świat się cały spłomieni,

Ujrzy swe archanioły, na ogniach i smokach.



Chwała Panu... że ciałem się zjawił rzetelny,

Że dotrzymał - a przyszedł ratować niewinne

Chystus, Pan nieśmiertelny,

Nasz Pan - który nagrodził swym świętym uczyn[ne].



Podnieście teraz czoła, od wieków trapieni,

A więcej się nie bójcie żadnego ucisku;

Pan ciała wam przemieni

I miasto swoje złote - postawi na błysku...



Pan nasz zamieszka z nami - i nigdy już więcéj

Nie zostawi na ziemi jak teraz sieroty,

Król tysiąca tysięcy,

Na stolicy słonecznej - ognisty i złoty.



Król nasz umiłowany - Baranek łagodny,

Sędzia nasz sprawiedliwy - ciał naszych przemieńca,

Syn Boży pierworodny,

Wołający swe święte do chwały i wieńca.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To jest stare rosyjskie przysłowie, a nie żaden A.M.
Natomiast trafnie to, co tak często mylimy obecnie z poezją, ujął Karol Irzykowski:

"Więcej bredni powiedzieć może głupiec w pięciu minutach, niż mędrzec przez
pięć lat odgadnąć."
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To jest stare rosyjskie przysłowie, a nie żaden A.M.
Natomiast trafnie to, co tak często mylimy obecnie z poezją, ujął Karol Irzykowski:

"Więcej bredni powiedzieć może głupiec w pięciu minutach, niż mędrzec przez
pięć lat odgadnąć."


Ku*wa ja sie zastanawiam, czy ty naprawde myslisz, ze jestes ironcizny.

To się zapytaj p. Irzykowskiego - czym jest brednia. Patrz Boski kiedys to co mówił Hitler miało wartosc, dziś móisz bvrednia -- pomyśl kiedyś nad idiotyzmem formułowania takich myśli.

pozdr.
Opublikowano

"Lepszy w wolności kęsek lada jaki niźli w niewoli przysmaki".
www.youtube.com/watch?v=Qqm764H_01U&feature=related
www.youtube.com/watch?v=UvYIjFtPQEk&feature=related
www.youtube.com/watch?v=Fa59xt_gD6I&feature=related


www.youtube.com/watch?v=x8SowFKX3ek&feature=related
www.youtube.com/watch?v=ygNuRpwZqRU&
feature=related
www.youtube.com/watch?v=qw6sKPk2_4g&feature=related
www.youtube.com/watch?v=gzeydENt0yQ&feature=related
www.youtube.com/watch?v=NHU9XHtaFLk&feature=related
www.youtube.com/watch?v=2t_aMPKCaxk&feature=related
www.youtube.com/watch?v=Ds8CAMJpLrM&feature=related
www.youtube.com/watch?v=-GLEdahD6y8&feature=related
www.youtube.com/watch?v=7q1WMgWomgU&feature=related
www.youtube.com/watch?v=41IWQgDW854&feature=related
www.youtube.com/watch?v=2t_aMPKCaxk&feature=related


www.fakty.interia.pl/galerie/natura/tulipanowy-szczyt/zdjecie/duze,736823,2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Po zimnym ulewnym deszczu, Gdy spowił okolicę dotkliwy chłód, Ucichł plusk wody w rynsztoku, Zastygać począł ulicznych kałuży brud,   W starego kościoła cieniu, Przystanął bezszelestnie smutny duch, Oblicze jego cienisty krył kaptur, A zamyślił się pogrążony w smutku.   Tyleż posępny co tajemniczy, Choć wicher przeszył go mroźny, W milczeniu stał niewzruszony Starym murom nie mówiąc nic,   Samemu przybywając z przeszłości, Dziwiąc się czasom współczesnym, Choć pozostając niewidzialnym, Skrycie łzy gorzkie uronił.   Niewidzialne jego łzy, Pochmurnemu niebu się skarżyły, A przeraźliwy straszny ich krzyk, Niósł się ludzkim uchem niesłyszalny,   A ich żałosna skarga, Niesłyszalna choć głośna, Zdolna poruszyć każdego anioła, W takie oto ubrana była słowa:   ,,Każda jedna wojna... Tonie we mgle fałszu i kłamstw, Niczym zburzonego kościoła wieża, W opustoszałej wsi zapomnianej przez czas,   Przemilczane, zapomniane bitwy, Niewygodne dla rozdmuchanej propagandy Niekiedy więcej kryją o niej prawdy, Niż historycznych opracowań opasłe tomy…   W cieniu każdej wojny, Wyrastają nowe, niekiedy bezimienne groby, Posępne wdowy w czerni, Pośród szlochów wypłakują swe oczy,   Niezliczone starcia i potyczki Których nie znajdziemy w podręcznikach historii Kryją swoje wielkie sekrety, Strzeżone przez duchy żołnierzy poległych…   W cieniu każdej wojny... Politycy i biznesmeni z czystymi dłońmi, W garniturach nienagannie skrojonych, Brylują w blasku fleszy,   Gdy tymczasem w okopach, Pośród wszechobecnego cuchnącego błota, Każdy kęs chleba i każda konserwa, Na wagę są srebra i złota…   W cieniu każdej wojny, Biznesowi magnaci majątek chcą zbić, Nie licząc się z cierpieniem maluczkich, Milionów matek nie obchodzą ich łzy,   I choć poorana wybuchami ziemia, Nasiąka krwią niczym stara gąbka, Oni liczą zyski w siedmiocyfrowych sumach, Zatajając przed światem prawdziwy ich bilans…”   Gdy spomiędzy gęstej jak mleko mgły, Uliczne latarnie z wolna zaświeciły, A blask ich z początku nikły, Przez szarugę z wolna się przebił,   Duch poległego przed laty  partyzanta, Tonąc w niewidzialnych swych łzach, Nieśpiesznie począł się rozpływać, Zakryła go zmierzchu kurtyna…   Gdy przeminą kolejne wojny, Kolejne poległych żołnierzy duchy, Pochmurnemu niebu wykrzyczą swe skargi, Niesłyszalne uchem ludzkim.   I przez nikogo niezauważone, Rozpłyną się z wolna we mgle, Najcichszym nie zdradzą się szelestem, Czasem gorzką pozostawią łzę…        
    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...