Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wie że nie może skoczyć
w otwarte ramiona bez żalu
dać się ponieść

spróbuje i przytuli
pamiątkę po nim
i nie da poznać

radość rozpiera
całą sobą nie wnika
dlaczego

wino źle wpływa
topi sumienie
z dnia na dzień

samym myśleniem że umarł
go nie unicestwi

Opublikowano

Przerzutnie dają do myślenia (vide 1 wers - mnie automatycznie skok w dół się nasunął, co daje ciekawe znaczenie w połączeniu z wersem drugim, a to znowu rzutuje na całość i dość specyficznie łączy się z puentą ), sam wiersz "poszarpany" i to dobrze mu robi. Jeżeli dobrze pojąłem treść, wiersz dotyka jakiegoś bolesnego uczucia między niewinnością a grzechem (ups, "pidżama" mi się zacytowała niechcąco ;). Jest tutaj jakieś wykorzystywane uczucie i mam tylko nadzieję, że dobrze się wczytuje.
Na plus.
Pozdrawiam.

Opublikowano

wie że nie może skoczyć
w otwarte ramiona
bez żalu się ponieść

spróbuje i przytuli pamiątki
po nim nie da poznać
że radość ją rozpiera

nie wnika dlaczego wino
źle wpływa na sumienie
z dnia na dzień topi

myśl o zgonie go nie unicestwi

Ewo, tak to zobaczyłem. Przepraszam. Gratuluję. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wszystko fajnie, tylko ten zgon to
mi się z aktem kojarzy; jaki by nie był:))))
Miło, że byłeś; Twoje spojrzenie, choć
troszkę inne nie zmienilo znaczeń:))
Dziękuję bardzo i pozdrawiam serde. EK

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wochen   Nie wiem, czy to o jesieni, o kimś konkretnym, czy o ucieczce przed bliskością - i właśnie ta wieloznaczność czyni ten wiersz pięknym. Każdy może w nim znaleźć coś swojego.
    • @Berenika97 To porównanie miłości do czegoś, co utrzymuje nas w ruchu, jest świetne. Bez niej nie zostajemy martwi fizycznie, ale stajemy się robotami – robimy kawę, idziemy do pracy, wracamy, ale wszystko to jest tylko „martwą tkanką przyzwyczajeń”.   Bardzo piękny i mądry wiersz!!!   Pozdrawiam
    • @Migrena   To wiersz o desperackiej próbie odnalezienia drugiego człowieka w betonowej matni, która przypomina rzeźnię. Wiersz zaczyna się od brutalnej personifikacji. Miasto nie jest martwą strukturą - ono żyje, ale jest to życie chorobliwe. Miasto ma "strupiałą skórę", "krwawiący beton" i "śliskie trzewia kanalizacji". Budowa ulic (wykopaliska pod kable czy rury) jest porównana do rozcinania brzucha nożem. Relacja między dwojgiem ludzi jest opisana językiem przemocy i mechaniki, co podkreśla ich desperację. Mówisz wprost: "To nie jest czułość. To odruch przetrwania". Ich zbliżenie przypomina walkę szczurów w kanale. Użycie słowa "łom" w kontekście dotyku czy "zdzieranie skóry zębami" sugeruje, że tylko przez taką intensywność są w stanie poczuć, że jeszcze żyją. W świecie zdominowanym przez beton, ciało drugiego człowieka jest ostatnim bastionem biologii, jedynym miejscem, które nie jest jeszcze twarde i martwe. Ich spotkanie to "kabel bez izolacji" - to bolesne, niebezpieczne, ale daje energię. Bohaterowie uprawiają seks w zaułku, bo boją się, że świt ich "wymaże". Miasto jest tu przedstawione jako siła, która "zliże ich ślady jak krew". Istnieją tylko tu i teraz, w tym brudnym, ciasnym zaułku. Zakończenie wiersza przynosi gorzką refleksję nad ulotnością. Czas w tej przestrzeni jest czymś zepsutym, niechcianym. Choć miasto ich "przełknie", a świt zabierze emocje, jedynym trwałym śladem pozostaje pamięć tkankowa. To, co przeżyli, nie zapisało się w słowach (bo "usta nie mówią"), ale w mięśniach i bólu. To brutalne studium samotności w tłumie. W nowoczesnym, zurbanizowanym świecie jedyną drogą do autentyczności jest powrót do brutalnej fizjologii - do bólu i pulsu, bo wszystko inne zostało już zmechanizowane i "zabetonowane".   To niezwykły wiersz - brutalny, lepki, hipnotyczny - wspaniały!     
    • Witaj - pachnie delikatnością - tak lubię -                                                                                            Pzdr.serdecznie.
    • @Kwiatuszek Faktycznie - dzisiaj walentynki 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dziękuję Ci Kwiatuszku za zatrzymanie się przy tym wierszu i pozdrawiam serdecznie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...