Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rozumiem, Boskie Kalosze, żeście zaskoczone
obiema czarno-białościami.

Pozdrawiam. :-)
O, witam, witam :) Tak, zaskoczone i w ogóle ten teges, że tylko wygląd sroki
nie uległ zmianie przez lata ;)

Pozdrawiam Panie Jerz (u?)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pozwolę sobie, Boskie Kalosze, na poważniejsze podejście
do Waszego powyższego haiku taką oto "siedemnastką":


chwila zadumy --
z pożółkłych fotografii
mama i tata


Pozdrawiam serdecznie. :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pozwolę sobie, Boskie Kalosze, na poważniejsze podejście
do Waszego powyższego haiku taką oto "siedemnastką":


chwila zadumy --
z pożółkłych fotografii
mama i tata


Dlaczego moje nie jest poważne, hm? Wystarczy napisać: mama i tata,
żeby było tkliwie ale sroka na czarnym czarno białym zdjęciu podkreśla
nietrwałość innych kolorów. Po czasie wszystko jest tylko czarne albo białe.

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pozwolę sobie, Boskie Kalosze, na poważniejsze podejście
do Waszego powyższego haiku taką oto "siedemnastką":

Dlaczego moje nie jest poważne, hm?


Ech! Boskie Kalosze!
Chodziło mi w moim ostatnim re o moje!!! podejście.

Już mnie nie ma.

Miłych snów.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pozwolę sobie, Boskie Kalosze, na poważniejsze podejście
do Waszego powyższego haiku taką oto "siedemnastką":


chwila zadumy --
z pożółkłych fotografii
mama i tata


Dlaczego moje nie jest poważne, hm? Wystarczy napisać: mama i tata,
żeby było tkliwie ale sroka na czarnym czarno białym zdjęciu podkreśla
nietrwałość innych kolorów. Po czasie wszystko jest tylko czarne albo białe.

Pozdrawiam.

szpargały dziadka
na czarno- białłym (lub: z pożółkłych fotografii)
wnętrze komina.

I po konflikcie- ciemno jak w de... u Murzyna :))
Zdjątko nadal aktualne.
Pozdrawiam!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Czemu nie po prostu :)


szpargały dziadka
na prześwietlonym zdjęciu
dupa murzyna


Jednak sroka to sroka - nic tak nie podkreśla barw otoczenia, jak właśnie sroka.
Nawet czarno-białego zdjęcia i miejsc gdzie jest pozornie (bez niej) nieciekawie
i bezbarwnie jak np.tu:

www.extrafotka.pl/zdjecia,album,88695

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Witaj :-)
Podjąłeś się trudnego tematu. Długo myślałam jakby tu złapać dwie sroki za ogon,
by uniknąć trzeciego wersu, tzn. takiego zapisu, który na początku mnie raził.
Z haiku wynika, że tylko sroka była na zdjęciu, choć rozumiem, co chciałeś przekazać.
I w pierwszej chwili nasunął mi się taki pomysł:

album dziadka (stary album)
tylko sroka nadal
czarno-biała

Ale to nie najlepszy pomysł, bo wszystko, co na zdjęciu musiało się odbarwić.
Jeszcze tak próbowałam:

album dziadka
sroka w moim ogrodzie
też czarno-biała

stare zdjęcie--
taka sama sroka
w moim ogrodzie

albo ze zdziwieniem i niedowierzaniem:

stare zdjęcie -
czy to ta sama sroka
w moim ogrodzie?

W końcu Twoja wersja wydała mi się najlepsza. :-))

To najbardziej lubię w haiku:
szukanie słów, przestawianie ich tak, aby uchwycić sedno.

Serdecznie pozdrawiam,
jasna :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Witaj :-)
Podjąłeś się trudnego tematu. Długo myślałam jakby tu złapać dwie sroki za ogon,
by uniknąć trzeciego wersu, tzn. takiego zapisu, który na początku mnie raził.
Z haiku wynika, że tylko sroka była na zdjęciu, choć rozumiem, co chciałeś przekazać.
I w pierwszej chwili nasunął mi się taki pomysł:

album dziadka (stary album)
tylko sroka nadal
czarno-biała

Ale to nie najlepszy pomysł, bo wszystko, co na zdjęciu musiało się odbarwić.
Jeszcze tak próbowałam:

album dziadka
sroka w moim ogrodzie
też czarno-biała

stare zdjęcie--
taka sama sroka
w moim ogrodzie

albo ze zdziwieniem i niedowierzaniem:

stare zdjęcie -
czy to ta sama sroka
w moim ogrodzie?

W końcu Twoja wersja wydała mi się najlepsza. :-))

To najbardziej lubię w haiku:
szukanie słów, przestawianie ich tak, aby uchwycić sedno.

Właśnie :) Ale każda Twoja kolejna interpretacja oddala się od sedna,
to znaczy od tego co sam chciałem przekazać. Wynika to z uważnej obserwacji srok,
ale nie tylko. Otóż wpadłem ostatnio na to, że... ale sama zobacz:
zapisz zdjęcie z podanej strony na Pulpicie

www.extrafotka.pl/zdjecia,album,88695

A teraz przy pomocy jakiegoś programu graficznego zamień je na czarno-białe.
Co widać? Srokę - jak żywą. Reszta zlała się ze sobą, można powiedzieć,
że reszty NIE MA.

Pozdrawiam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Witaj :-)
Podjąłeś się trudnego tematu. Długo myślałam jakby tu złapać dwie sroki za ogon,
by uniknąć trzeciego wersu, tzn. takiego zapisu, który na początku mnie raził.
Z haiku wynika, że tylko sroka była na zdjęciu, choć rozumiem, co chciałeś przekazać.
I w pierwszej chwili nasunął mi się taki pomysł:

album dziadka (stary album)
tylko sroka nadal
czarno-biała

Ale to nie najlepszy pomysł, bo wszystko, co na zdjęciu musiało się odbarwić.
Jeszcze tak próbowałam:

album dziadka
sroka w moim ogrodzie
też czarno-biała

stare zdjęcie--
taka sama sroka
w moim ogrodzie

albo ze zdziwieniem i niedowierzaniem:

stare zdjęcie -
czy to ta sama sroka
w moim ogrodzie?

W końcu Twoja wersja wydała mi się najlepsza. :-))

To najbardziej lubię w haiku:
szukanie słów, przestawianie ich tak, aby uchwycić sedno.

Właśnie :) Ale każda Twoja kolejna interpretacja oddala się od sedna,
to znaczy od tego co sam chciałem przekazać. Wynika to z uważnej obserwacji srok,
ale nie tylko. Otóż wpadłem ostatnio na to, że... ale sama zobacz:
zapisz zdjęcie z podanej strony na Pulpicie

www.extrafotka.pl/zdjecia,album,88695

A teraz przy pomocy jakiegoś programu graficznego zamień je na czarno-białe.
Co widać? Srokę - jak żywą. Reszta zlała się ze sobą, można powiedzieć,
że reszty NIE MA.

Pozdrawiam :)

No to niestety, ale nie udalo mi się odczytać Twoich intencji. :-((
Myślałam, że chodzi Ci o to, że sroka na zdjęciu i sroka jak żywa to dwie różne sroki,
które mimo upływu czasu wciąż wyglądają tak samo, a wszystko inne się zmieniło.
(Tak to wygląda z treści).

Autor zdjęcia, zablokował możliwość pobierania,
ale wierzę Ci na słowo, że po zamianie na czarno-białe zostanie tylko krawacik sroki :-).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zostanie o dziwo cała sroka, dosłownie jak żywa :) Reszty praktycznie nie ma.
Firefoxem zdjęcie powinno zapisać się bez problemu, przynajmniej mnie się udało.
Warto bo efekt jest naprawdę niesamowity i zastanwiający.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zostanie o dziwo cała sroka, dosłownie jak żywa :) Reszty praktycznie nie ma.
Firefoxem zdjęcie powinno zapisać się bez problemu, przynajmniej mnie się udało.
Warto bo efekt jest naprawdę niesamowity i zastanwiający.
Pozdrawiam.

Postaram się to zrobić w najbliższym czasie i podzielić się wrażeniami.
Ale czy nie lepiej byłoby abyś Ty przetworzone zdjęcie umieścił przy utworze?
Wtedy odbiór haiku byłby na pewno inny, a komentarz na temat :-))

jasna :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Teraz rozumiem, dlaczego Bascho dołączył tyle rysunkow do haiku o wronach.
Widocznie na tamte czasy też było niezrozumiałe :)
Oczywiście poczytałem trochę o ptakach, żeby wyjaśnić dlaczego
wrona na czarnobiałym zdjęciu wygląda jak żywa i chyba znalazłem wyjaśnienie.
Człowiek jest ślepy, np. paw kojarzy mu się z tysiącem oczu a nie dostrzega tego co inny paw: że ma dwa złamane pióra. A to dyskwalifikuje go jako potencjalnego rywala
o przychylność uroczej samiczki.
Podobnie widzimy srokę w dwóch kolorach a nie dostrzegamy, że jest jeszcze coś,
co wyróżnia ją z otoczenia. Trochę to dziwne, bo na chorego człowieka mówi się przecież:
przygasł w oczach.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Teraz rozumiem, dlaczego Bascho dołączył tyle rysunkow do haiku o wronach.
Widocznie na tamte czasy też było niezrozumiałe :)

Być może. Nie wiem.
Ale wiem, że bywa tak, że dopiero haiga może dotrzeć do odbiorcy.
Samo haiku bez obrazu nie jest czytelne. Połączenie ich daje dopiero oczekiwany efekt.

Jeśli chodzi o doskonałość ludzkiego wzroku, to wiadomo, że nie jest doskonały :-))
Znawcy wykorzystują to gdzie się tylko da (np. w reklamie).
Zwierzęta widzą to, czego człowiek nie widzi i odwrotnie. Poza tym nie widzą ponoć tyle kolorów co człowiek. I jest to dla mnie pocieszające, że taki paw nie wie, jakiego koloru mam oczy ;-)).



Masz na myśli kolory?

[quote]Trochę to dziwne, bo na chorego człowieka mówi się przecież: przygasł w oczach.
I to nie tylko irydolog tak powie, ale wyczyta jeszcze "recepty z oczu".
W oczach widzimy i przekazujemy niemalże wszystkie uczucia.

Pozdrawiam,
jasna :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Raczej coś więcej. Ostatnio okazało się, że nie tylko niektóre meduzy "świecą".
Świeci prawie wszystko, a już zwłaszcza niektóre gatunki ptaków, szczególnie papugi.
A jak nie świeci to druga ma ją w nosie i zostaje starą panną lub kawalerem.
Może ta sroka też świeciła i dziadek uwiecznił to na zdjęciu?
Nie bez powodu Indianie (i inne pierwotne ludy) nie dawali się fotografować
twierdząc, że kradnie się im dusze. Jak się okazało, coś w tym musi być.
[quote]
[quote]Trochę to dziwne, bo na chorego człowieka mówi się przecież: przygasł w oczach.
I to nie tylko irydolog tak powie, ale wyczyta jeszcze "recepty z oczu".
W oczach widzimy i przekazujemy niemalże wszystkie uczucia.
Bardzo trafnie to ujęłaś. To może umieszczę o tym oddzielnie haiku?
Zapraszam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...