Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zabuszował w śmieciach u mych stóp
ptasi kloszard
odpieprz się powiedziałem z uśmiechem
wzruszył skrzydłami i
poczłapał ciężko w niebo
żeby chociaż zakołował wysoko
jak oddech w zachwycie
nie
poczłapał
za mało tego na słoworyt
to tylko
mała zwykła czułość formy

Opublikowano

twoje wiersze są poprawne, dopracowane. jak już pisałem, cenię dobre rzemiosło.

jedynie powtórzenie

"nie
poczłapał"

uważam za zbędne.

natomiast co mnie razi, to pretensjonalizm tematu wiersza. nie po raz pierwszy u ciebie.
wierzę,że jeżeli kiedyś dostaniesz mocno po dupie od życia, twoja poezja nabierze wyrazistości

ani + ani -. obojętnie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Z pretensjonalizmem może być ciężko. Swoje już od życia po dupie dostałem i - w moim wieku - o nadmiernej wyrazistości już raczej nie marzę. Dzięki. Pozdrawiam.
Opublikowano

Nie wiem dlaczego powtórzenie poczłapał miałoby być zbędne, wydaje mi się, że właśnie wzmacnia to co autor chciał powiedzieć.
To taki obrazek, chwila zatrzymania, refleksji. Całkiem fajne, chociaż może trochę za mało aby nagrodzić plusem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zbyt dużo czasowników w krótkim tekście sprawia, że nawet proza wychodzi niezgrabnie.
Toteż wyrzuciłem wszystkie i wyszło coś takiego ;)


spod butów
do nieba
ptasi kloszard
- przynajmniej tak

sąd
zimy

Zastanawiam się czy nie zostawić samych butów...Dzięki BK. Pozdrawiam.
Opublikowano

H. Lecter... piękny nick... ale poza wierszem ;)
NO cóż, możecie mnie wywalić z poezji org, możecie mnie deptać i w P, i w Z, ale (thx good) wobec innych utworów mogę mieć własne zdanie, więc:

- Boskie kalosze mają wiele racji - duże natężenie czasowników w tak krótkim tekście;
- wg mnie jakieś dziwne paradoksy typu: "odpieprz się powiedziałem z uśmiechem", "wzruszył skrzydłami i poczłapał ciężko w niebo(?)", a poza tym wiadomo, że jak się człapie, to ciężko, więc zbędne dopowiedzenie;
- no i poza tym, skoro peel mówi, "odpieprz się" - niby z uśmiechem, to dlaczego oczekuje, że to biedactwo "zakołuje (...) jak oddech w zachwycie"?
Odnoszę wrażenie, że peelowi zależy wyłącznie na własnych odczuciach (pejoratywne: buszuje w śmieciach, ptasi kloszrad, poczłapał) i oczekuje od czytelnika miłego rewanżu, mimo (być może nieświadomej) obrazy "bohatera".
Jeżeli autor chciał przedstawić peela pozytywnie i wzbudzić w czytelniku (we mnie)uczucia "wyższego lotu", to wg mnie się nie udało.
IMHO dość kiepsko: nadmiar czasowników, równoważnia typu - dobry, zły - mierna jakość emocjonalna (chyba chodziło o wielką).
No i puenta... - "mała zwykła czułość formy" - mała, zwykła czułość formy.

Z najszczerszym pozdrowieniem, Ewa.

PS
Wg mnie w Zetce powinni być najlepsi. Mnie już nie będzie, ale nie pozwolę, by byli gorsi. (na chwilę obecną komentarz dotyczy wiersza,ale nie dotyczy Ciebie, ponieważ prócz tego utworu nie znam Twojej twórczości)
Słońca!
Słońca!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ażeś ;) jak zwykle dobry wiersz, tylko forma tym razem taka rozstrzelana, ale ma tym zapewne sprzężać się z treścią więc nie jest źle. Czyta się płynnie, bez problemu i powiem tak - intrygująco - zaciekawiający to wiersz. Peel buduej nm obraz zwyklłejsytuajci: ot siedzi sobie na ławce, a nagle przycupnął goła i go dręczy o jedzenie, aż ten w złości go płoszy. Wydać by się mogło, a co w tym intrygującego - puenta.

Az musiałem sobie definicję formy (najprostsza znaleźć)

"Forma jako układ części, elementów, składników dzieła, np. forma portyku jest układem kolumn, a melodia dźwięków. W tym wypadku przeciwieństwem formy są elementy"

Zatem tak gołab:

Symbolika:
Według Nowego Testamentu pod postacią gołębicy objawił się w czasie chrztu Jezusa Chrystusa Duch Święty.

A więc ten gołab to symbol ducha poezji, sztuki, któy dręczy naszego peela - poetę. Chcesię od niego uwolnić, wydrzeć formie, któa go drażni, bo go klasyfikuje, ale formaodejsć niechce, a uwolninie od niej nioe jest ostateczne, przynoszace ulgę, czy monumentalne.

Podoba się ;) a powtórzenie jakoś nie przeszkodziło

pozdr

dałbym plusaale nie mogę ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Myszolak napracowałaś się .
    • @FaLcorN   cóż :) to tylko świadczy o Tobie ….   ( kiss )…
    • @A.Between Trochę się jeszcze pobawiłam z twoim wierszem i podzielę się moimi przemyśleniami :)   "Doskonale wiem — to nie jest gra" - podmiot traktuję relacje poważnie, nie chcę się bawić/kręcić/grać na czyichś uczuciach "lecz dreszcz, co w słowie zapomina ciała" - na początku przyszła mi do głowy nieśmiałość, która sprawia, że traci się kontrolę nad ciałem, jednak biorąc pod uwagę cały wiersz, powiedziałabym, że podmiot mówi słowa, które nie do końca jest pewny czy czuję.    "ta cienka nić, co zamiast „tak” pisze: „zobaczmy, co by było, gdyby chciała”" -  podmiot decyduje się nie wyznawać (pochopnie) uczuć, chce jedynie zwizualizować sobie, co by było gdyby tak się jednak stało i druga osoba by to odwzajemniła.   "Między literą a oddechem — żar, - słowa są żywe, romantyczne, zdają się płonąć z emocji, lecz w głowie chłód jak port bez statków; - podmiot nie czuję tak naprawdę tego co mówi, dopamina składa podpis w snach, - uczucia są obecne tylko w marzeniach/wyobrażeniach, rozsądek stawia pieczęć świadków." - rozum wie, że w rzeczywistości uczucia nie mają miejsca, stawienie pieczęć świadków może oznaczać konfrontowanie się z argumentami za tym, że uczucia nie ma.   "Może się spotkamy — i to nic, tylko powietrze między zdaniami pęknie; może się okaże: brak nam liczb do równania, które w listach mięknie." - tutaj przyszła mi na myśl...relacja na odległość?, lub relacja która po prostu nie do końca rozwija się w realu? obawa przed tym, że gdy dwie osoby się spotkają, nie będzie wcale iskry.    Dodatkowo te dwie zwrotki mogą właśnie stanowić tą "wizualizacje" o której wcześniej wspomniałam.   "Więc piszmy — póki trwa ten stan, ten bezpiecznik w spojrzeń alfabecie;" - to by się zgadzało z moją poprzednią myślą o relacji na odległość, spojrzenia w alfabecie = wiadomości, które mogą być bezpieczną deklaracją uczuć i nie widać przez nie fałszu, "spojrzenia" sugerują coś subtelnego, czyli raczej i tak małe gesty/słowa, nie wielkie wyznania "bo czas jak wiatr zmienia plan", - upływ czasu ma wpływ na to jak potoczy się relacja, może chodzić o uczucia osoby o której jest mowa w wierszu, że może stracić zainteresowanie "a praca zamyka okno w człowieku-secie." - tutaj miałam największy problem, człowiek-set, set - z ang. zestaw, komplet, zbiór...może chodzi o to, że realna praca/obowiązki sprawiają, że człowiek dystansuje się od swoich emocji i to znowu może być o osobie o której mowa w wierszu, podmiot odczuwa niepokój, że nim się określi, osoba będzie już pochłonięta czymś innym   "Już czuję: przyjdzie cięższy dzień, gdy zegar stanie się sumieniem," - ta metafora może oznaczać upływający czas który ma przeważający wpływ na potoczenie się relacji "a prowincjonalny życia cień nazwie mnie swoim imieniem." - brak odważenia i decyzji wpłynie na podmiot w taki sposób, że pozostanie w miejscu, podda się swoim ograniczeniom, nie zaryzykuję. W rezultacie pojawi się żal i smutek.   W znaczeniu flauty którą przytoczyłeś/aś, nasuwa mi się na myśl, że podmiot szuka jakichś dowodów na to, że jego uczucie jest prawdziwe, że może są jakieś podstawy, by sądzić, że coś jednak iskrzy. Rozum/rozsądek ciągle podważa emocje, boi się, że to tak naprawdę nic. No i cały ten niepokój jeszcze potęguje obawa, że ten stan zastanawiania się czy to prawdziwie, czy nie, będzie trwał na tyle długo, że okazja do ewentualnego pogłębienia relacji minie - co dodatkowo jeszcze można podciągnąć pod to przerażenie żeglarzy.     Bardzo przyjemne do "rozgryzania" metafory :), ciekawe czy choć trochę trafiłam w twoją intencję :) Mam nadzieję, że moja interpretacja brzmi w miarę spójnie.   Pozdrawiam :)    
    • @KOBIETA Będę płakał całą noc.. że już wolny od Twych żądz. ;)
    • @FaLcorN   bardzo dobrze :) wyryj to sobie w impulsach rdzenia kręgowego, w przestrzeniach międzykomórkowych i i tkankach ….wiesz …nic to nie da, że wykasujesz słowa, które padły …   buziaczki :) śnij słodko ;)   i nie płacz :) proszę…nie trzeba mi Twoich łez:)   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...