Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję, Adolfie, za bardzo rzeczowy komentarz, interpretację Jasne, że miałeś już do czynienia z tekstem, był w P :) Cieszę się, że do mnie zajrzałeś :)))

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





? a jest różnica ;p

??

pozdr.

1) różnica jest kolosalna jak między wierszami marianny ja a stanisławy żak,
to znaczy, prawdziwa i oryginalna jest tylko " whisky ", która pochodzi
wyłącznie ze szkocji - a reszta to " whiskey ", czyli produkty drugiej kategorii,
" whiskey " ! - a więc dekadentyzm do kwadratu, a jak to
ma się do wiersza, otóż tak:

2) Skoro mowa jest o " whiskey" , a nie " whisky " to znaczy że mamy do czynienia
z czymś wtórnym. Dlaczego peel przeklina gwiazdy, bo są jedynie kalką
czy też kopią gwiazd oryginalnych.

Można w nieskończoność wymieniać przykłady, ale
najważniejszym są jednak " uciekające kamienie spod nóg " które również podkreślają
nie tylko iluzoryczność, czy też " wtórność " rzeczywistości ale co ważniejsze brak
punktu odniesienia.

3) bez skojarzeń proszę,

e-m-e-m Adolfie udzielił odpowiedzi, nie ma zatem sensu, żebym się powtarzał :P Swoją drogą dziękuję, e-m-e-m za wizytę i plusa, a także bardzo rzeczowy komentarz Nie spodziewałem się, że ktoś zwróci na to uwagę :)))

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no ja na przykład nie wierzę :)

wiersz trochę "rokendrolowy"
ale mało autentyczny

"idę po złote runo wodę życia nagrodę zimną czaszkę
bez różnicy - z butelką whiskey pod pachą –
chociaż zostanie tylko butelka" jest naciągane, szczególnie jeśli chodzi o rekwizyt - whiskey ...

ten Twój peel, chciałby mieć wszystko za nic, ignorować świat, zasady, mieć długie włosy i słuchać bluesa do rana ...
a jeśli coś może być z tego prawdziwe, to może tylko długie włosy

pozdro
Nie rozumiem dlaczego jest naciągane Peel nie chciałby mieć wszystkiego za nic, ale nie będę wyjaśniać Tak czy inaczej cieszy mnie Twoja wizyta Nie mogę się doczekać jakiegoś tekstu :P Dziękuję za komentarz i poświęcony czas :)

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a ja się wyłamię:)
ten tekst to dla mnie robota patchworkowa. nie wydaje mi się, żeby płynął;)
pomieszanie z poplątaniem i brak ciągłości, pisany jak na kacu po tej whiskey.
nawet tytuł nie pomoże.
ale nie martw się - jestem tu wyjątkiem;)

niemniej pozdrawiam,
o.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no ja na przykład nie wierzę :)

wiersz trochę "rokendrolowy"
ale mało autentyczny

"idę po złote runo wodę życia nagrodę zimną czaszkę
bez różnicy - z butelką whiskey pod pachą –
chociaż zostanie tylko butelka" jest naciągane, szczególnie jeśli chodzi o rekwizyt - whiskey ...

ten Twój peel, chciałby mieć wszystko za nic, ignorować świat, zasady, mieć długie włosy i słuchać bluesa do rana ...
a jeśli coś może być z tego prawdziwe, to może tylko długie włosy

pozdro
Nie rozumiem dlaczego jest naciągane Peel nie chciałby mieć wszystkiego za nic, ale nie będę wyjaśniać Tak czy inaczej cieszy mnie Twoja wizyta Nie mogę się doczekać jakiegoś tekstu :P Dziękuję za komentarz i poświęcony czas :)

Pozdrawiam

moja aluzja była taka, że wiersz uważam za mało autentyczny
jakby nastolatek pisał o dorosłym życiu, o którym jeszcze niewiele wie
skoro nie zrozumiałeś to wyjaśniam

co do moich tekstów - ja nie piszę :)
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tacy peele są najfajniejsi:P:)
Dzięki, Żubrze :)))

Pozdrawiam


Dzięki za komentarz, rozbawił mnie :)))) /to nie była ironia/ Cieszę się z Twojej wizyty Co do wyjątkowości Twej - udało mi się to już zauważyć :P

Pozdrawiam


Skoro tak uważasz - jak najbardziej szanuję Twoje zdanie i dziękuję za wyjaśnienia oraz ponowną wizytację :)

Pozdrawiam
Opublikowano

jakiś czas temu czytałem twoje starsze wiersze i bardzo, bardzo mnie urzekły, ten nieco mniej, ale dajesz radę. zwłaszcza coś ciekawego się dzieje przy końcówce. pozdry:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ba, sam niejednokrotnie pomagałeś w warsztacie :P Dziękuję Ci, kyo, za ciepłe słowa Cieszy mnie Twoja wizyta :)

Pozdrawiam :)


Dziękuję, marianno, dziękuję bardzo uprzejmie dziękuję :)

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey   Podoba mi się jak wiele ruchu jest w tym wierszu, który pozornie opisuje ciszę - księżyc żłobi, strumyk się gnie, jezioro zastygło. I ten oddech na końcu jako jedyny ślad człowieka w całym obrazie. Śliczne mini. :)
    • @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam.    Dreszcze przeminą, w radosną godzinę.   Kwiecień takt zmieni, serce rozpłomieni.   W tańcu przyspieszy, każdy krok ucieszy.
    • Chłonę Twe slowa jak narkotyki Mógłbyś mnie mieć na jedno skinienie Ale Ty tańczysz do innej muzyki W przeciwną stronę kierujesz spojrzenie   Nie patrzysz za siebie, ja byłam nikim Oszukaj mnie proszę, uwierzę we wszystko Zostaw kłamliwy ułamek nadziei Że byłeś ze mną choć przez chwilę blisko   Twój dotyk we mnie zakończył czas suszy Lecz łączy nas więcej niż spragnione ciało Twój umysł piękny wpełznął mi do duszy A może mi się jednak tylko wydawało   Zabrałeś mi szansę, dałeś siebie mało Nawet wspomnienia głupi czas uśmierca Jednak czasem myślę, czy coś by się stało Gdybyś raz zatańczył w rytmie mego serca
    • "Przechadzka wśród przyjaciół"     Krokiem niespiesznym,  w ciszy i pokorze, idę aleją  – wśród swoich, u siebie. W smugach pamięci,  w porannej dnia porze,  odwiedzam gwiazdy,  zgasłe na mym niebie.   Tu Andrzej – w ławce dzielił ze mną znoje, tam Zdzichu – w biegach był niedościgniony, Jurek, też tutaj – łamał serca każdej,  w miłosnych podbojach był niezastąpiony. Małgosia – Z torbą pełną cudzych wieści, dziś sama stała się milczącą literą.   Czas w swoich dłoniach  starość ledwie mieści, zasłona opadła.  Nie pytaj dlaczego. Krzysiek, Janek, Basia –  cienie z podwórka, Zbyszek i Asia, - i Czarek –  bratnia krew.   Nasza wspólna młodość,  barwna jak laurka, dziś brzmi jak odległy,  przygaszony śpiew. Znam każdy zakręt,  choć przybywa znaków – nowych imion wyrytych  w chłodnym granicie.   Mijam te rzędy  w spokoju, bez lęku, bo tu się dopełnia  każde nasze życie. I choć to cmentarz,  spacer nie jest mroczny, bo wskrzeszam ich  w sobie każdym wspomnieniem.   Pijemy znów życie  – ten nektar owocny, ciesząc się chwilą,  a nie przeznaczeniem. W tej to sekundzie,  – myślą ich dotykam, nie ma już granic,  grobów ani trwogi. Śmierć w blasku wspomnień  na moment umyka i odsłania wspólnie przebyte drogi.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Berenika97 Bereniko, jak dotąd to raczej - dreszcze :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...