Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 w embrionie ciała ten żal w nocy tkałam trzy smutne nici każda odbiciem z duszy zamieci jedne perłą pojawiły oczy w srebro zamieniły na policzkach ściegów świeżych każdy śladem w dół wciąż bieży seledynem w różu skóry są najdroższe haftu sznury co w nich już ostatnie życie tak słabiutko płynie skrycie gdy Twe dłonie wyszywają wciąż spragnione – inne ciało [sub]Tekst był edytowany przez kornelia zawrzykraj dnia 09-06-2004 11:14.[/sub]
Joanna_W. Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 To jest piękny wiersz. Wrócę do niego wieczorem, aby zobaczyć, jak zmienia się w nim światło. A.
Marek Ciućka Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Smutny trochę, ale i miły - oto dowód jak smutek może być płodny i jak artysta(tka) potrafi ze smutku wyciągnąć tyle piękna - jest Pani poetką Pani Kornelio...
Emilia Zone Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 hmm.. mam dwie uwagi 1. "jedne perłą pojawiły " czegoś w tym miejscu brakuje dodałabym "się" lub zamiast "pojawiły" umieściłabym "powiły" coś w tym stylu 2. "każdy śladem w dół wiąż bieży" tego fragmentu nie rozumiem.. prosiłabym o wyjaśnienie.. :) może zamiast "wiąż" miało być coś innego? "w embrionie ciała ten żal w nocy tkałam" ten fragment jest naprawdę śliczny :)) pomimo uwag (w/w) wiersz dostaje ode mnie duży + :)) pozdrawiam Emilka [sub]Tekst był edytowany przez Emilia Zone dnia 09-06-2004 10:53.[/sub]
natalia Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 o, i ja dopisuję się do uwag Elilii (ten wiąż, to chyba po prostu wciąż?) niemniej jednak ciekawe to szycie... Serdecznie pozdrawiam Natalia
Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 oczywiście "c" zjedzone;( dziękuję! :)
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ach, jaki piękny wierszyk. Jestem pod wrażeniem.
Joanna_W. Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zatem kłębuszek w dłoń! Tym razem - po znojnym dniu - dostrzegam, że najbardziej mi odpowiada wymowa ostatniej strofki (czyżby dlatego, że jest pytaniem kontrolowanym?) Rankiem zakręciły mi w głowie jednowyrazowe akordy.Acha i może jeszcze te seledynowe sznury w różu skóry (!) Tak czy owak, podtrzymuję, że to ciekawy tekst. A.
Roman Bezet Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witaj Korneliuszku :) ładne wierszyki wymyślasz, fakt. Czy bez błędzików - malutkich? Ubrałaś się w tak trudną formę - i - strój zaczął pękać. Skoro zaczynasz tak pięknie - trzymaj przynajmniej rytm - nie wydłużaj dowolnie wersów. Pomyśl o rymach - czasem mogą Ci przynieść lepszy pomysł - obraz, np. "perłą" - "pławiły", "sznury" koniecznie zmień - (skojarzenie do skóry - ale wisielca - chyba?). No i czy "życie" musi koniecznie "płynąć"?. Pointa jest i zaskakująca, i niesie myśl, i w końcu może być nawet z tak odległym współbrzniemiem (wyszywają - ciało). Pracuj, Kornelio, talent w Tobie drzemie, słówka znasz, wyobraźnię masz - czegóż Ci do szczęścia więcej potrzeba? :)))) pzdr. bezet
Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Chciałam z tego miejsca bardzo podziękować wszystkim za cenne uwagi, pomyślę (forma przyszła myślenia, gdyż pewne zbliżające się wielkimi krokami, mające nastąpić wydarzenie, nie pozwala na racjonalne myślenie;)) i przeanalizuje za i przeciw Jeszcze raz dziękuję i pluszakowo pozdrawiam:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się