Drax Opublikowano 16 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2008 Ty, który się wznosisz wysoko ponad ziemią I który w obłokach szybujesz ku przestrzeniom Dalekim, którego skroń laurem uwieńczona, Z którego mądrości oto księga stworzona, Który wiesz, że jesteś dzisiaj niepokonany, Który gromem porazisz tego, co zamiary Wrogie miałby wobec ciebie – Ty wciąż przed siebie Ku świetlistym lecisz celom, Wzwyż, ponad ziemią. Lecz w swoim w chmurne horyzonty zapatrzeniu Racz spojrzeć ku dołowi, ku niskościom ziemi. Tam dostrzeżesz inne ptaki w twą zapatrzone Sylwetkę na niebie. Wiedz o tym, że one, One chwalebnym porwane przykładem, wznieść się Chcą wzwyż ku tobie, gdzie dobry je wiatr poniesie. Może pośród nich niejeden Sam jeszcze nie wie, Że z tobą chciałby wzlatywać I wzwyż się wzbijać. Z wysokości tym ptakom dobrze przyjrzeć się jest. Choć niewiele tak orłów stać na ludzki ten gest, Wiedzieć musisz, że jedna twoja myśl życzliwa Niejednego do wzlotu może wzwyż porywać. Chciej, mój orli przyjacielu, do nich zbliżyć lot, By dobyły z siebie w blasku twoim siódmy pot. I ty spocząć zechcesz potem, Utrudzony lotem – Lecz jeden z nich porwie ciebie Znów ponad ziemię.
H.Lecter Opublikowano 16 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2008 Myślę,że gdybyś się zmieścił w dziesięciu wersach,wiersz nic by nie stracił i może dałoby się go przeczytać bez znużenia.Nożyczki konieczne.Pozdrawiam.
Baba_Izba Opublikowano 16 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2008 też tak uważam, serdecznie pozdrawiam - baba
Mr.Suicide Opublikowano 17 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2008 przedmiotem wypowiedzi podmiotu lirycznego niewątpliwie jest orzeł. niestety w wierszu nie ma, o ile się orientuję, żadnej wzmianki o odmianie tegoż ptasiego przedstawiciela, a szkoda. tekst zdecydowanie o charakterze pochwalnym. mnie niestety nie udało się znaleźć tu nic dla siebie. chyba spodziewałem się czegoś innego; być może zbyt wiele. w każdym razie myślałem, że skoro tekst został zatytułowany 'orzeł', czyli ptak bez wątpienia będący symbolem Polski /wszak jest w herbie/, to podmiot liryczny będzie starał się ukazać aktualny obraz naszej rzeczywistości. wizerunek tego drapieżnika wydaje się momentami nawet plastyczny, ale chyba zbyt często gubisz rytm, nie władasz tempem utworu, jego melodią. poza tym rymy częstochowskie zazwyczaj mnie śmieszą, a nie wydaje mi się, aby taki był zamiar Autora. generalizując: tekst mógłby uchodzić za przyzwoity mniej więcej dwieście lat temu, teraz jak najbardziej nie można tego powiedzieć. razi dosłowność i patos. tematyka także nie przekonuje. rozczarowałem się. pozdrawiam.
Sylwester_Lasota Opublikowano 17 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2008 Zgadzam się z wcześniej komentującymi. Mam też kilka uwag, którymi postaram się podzielić później. Tzn. jeszcze wrócę ;-). Pozdrawiam.
Sylwester_Lasota Opublikowano 17 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2008 Mr.Suicide, "orzeł", to nie ptak, lecz człowiek, który wybija się ponad przeciętność. Inaczej ten wiersz nie miałby najmniejszego sensu. Pozdrawiam.
Drax Opublikowano 17 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2008 Dziękuję wszystkim za komentarze. Szkoda, że nie utrafiłem w gusta, ale tak to bywa. Co do długości, to być może macie rację, że należałoby go skrócić. Co do pozostałych uwag, też wezmę je sobie do serca i postaram się jeszcze nad wierszem popracować. Dzięki jeszcze raz. Pozdrawiam, Drax
Rachel_Grass Opublikowano 17 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2008 od siebie sugeruję wyrzucić do kosza i zacząć pisać bez patosu.
wojtekjarowski Opublikowano 17 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2008 A mnie się wydaje,że tytułowy orzeł to człowiek. Wyjątkowy człowiek,człowiek będący"na fali",pewny siebie,od którego wiele zależy,być może mający władzę,być może fantastyczny sportowiec,być może genialny uczony,odkrywca,wizjoner. Człowiek,który w danej chwili jest autorytetem dla wielu innych - to wszystko zawiera wg mnie pierwsza strofa. A później - przestroga,by nie zapatrzył się w "chmurne horyzonty",żeby nie stał się zbyt pyszny,bo poniżej jest wielu mniejszych naśladowców,zapatrzonych w jego sylwetkę,dlatego tak ważne są jego "ludzkie gesty". Wiemy dobrze jak mało autorytetów i to w jakiejkolwiek dziedzinie potrafi być wielkimi mężami stanu,traktować z szacunkiem swoich przeciwników,przyznać się do błędów,czy w końcu,uznać własną porażkę.Taki "Orzeł" też nie może wiecznie być niepokonany,"utrudzony lotem" zechce,czy wręcz będzie musiał spocząć.a wówczas ważne żeby wszystkie pozytywne wartości,których był przedstawicielem żyły nadal,rozwijały się w następnym pokoleniu nowych młodych "Orłów" Może gdyby miało chodzić o godło,tytuł brzmiałby - "Biały Orzeł" Nie przeszkadza mi też brak "odmiany",czy raczej gatunku. I zgadzam się,że wiersz mógłby powstać równie dobrze jakieś 200 lat temu,ale ponieważ poezję epoki romantyzmu umieszczam na najwyższej półce,to również mi nie przeszkadza,a wręcz przeciwnie - podoba się. Pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 17 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2008 Być orłem. wzlatać ponad przeciętność, piąć się w górę ku niebu, ale przy tym baczyć, by lekkości nie stracić, by wzniosłym lotem porwać tych niżej, zauroczyć i poprowadzić ku wyżynom. Wzbijać się w górę nie tracąc z oczu ziemi. To tak mi jakoś przyszło na myśl. Poza tym zgadzam się z przedmówcami, że można by trochę zmiksować... Serdecznie pozdrawiam -teresa
Sylwester_Lasota Opublikowano 18 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2008 Ponieważ obiecałem, wracam :). Pierwsza rzecz, która rzuca się w wierszu, to ciekawy, moim zdaniem, układ. Strofy składają się z sześciu wersów trzynastozgłoskowych i czterech o zmiennej ilości głosek, ale parami dających również trzynaście sylab. Za wybór tak ambitnej formy ode mnie plus, choć szkoda, że zdarzają się niekonsekwencje i że w niektórych wersach treść jest tak naciągnięta do formy, że aż razi. Jeśli chodzi o pomysł, to, w sumie, przekaz jaki niesie w sobie utwór popieram, jednak niepokojące wydaje mi się zestawienie drapieżnika z wpatrzonym w niego drobiem. Zastanawiam się czy aby słusznie Autor przypisuje podziw temu drugiemu dla tego pierwszego. Moim zdaniem mógłby to być przede wszystkim paniczny lęk. Choć z treści można domyśleć się intencji Autora, to jednak, w każdym razie tak przypuszczam, w świadomości większości ludzi relacja orzeł - drobniejsza zwierzyna zawiera się gdzieś na płaszczyźnie kat - ofiara. To powoduje przekreślenie zamierzonego celu, bo choć z ludzkiego punktu widzenia orzeł może budzić podziw, to w takim zestawieniu za bardzo kojarzy się z prześladowcą, oprawcą, mordercą. A teraz, to co napisałem na materiale źródłowym. Ty, który się wznosisz wysoko ponad ziemią => już tutaj "ponad" czuć naciągnięciem "nad" I który w obłokach szybujesz ku przestrzeniom Dalekim, którego skroń laurem uwieńczona, => od tego miejsca fragment bardzo "nie orli" Z którego mądrości oto księga stworzona, => "oto" naciągnięcie OGROMNE Który wiesz, że jesteś dzisiaj niepokonany, => koniec "nieorlego" Który gromem porazisz tego, co zamiary => bo grom można przyjąć jako orli, wszak orzeł spada jak grom na ofiary. Wrogie miałby wobec ciebie – Ty wciąż przed siebie Ku świetlistym lecisz celom, Wzwyż, ponad ziemią. Lecz w swoim w chmurne horyzonty zapatrzeniu Racz spojrzeć ku dołowi, ku niskościom ziemi. => ten rym mi się podoba. jest niedokładny i nienarzucający się. poszukuj takich. tak większość tutaj radzi, chociaż ja często stosuję dokładne i gramatyczne. mają swój urok ;), ale to też zależy o czym się pisze, tutaj akurat zbyt dokładne przeszkadzają. Tam dostrzeżesz inne ptaki w twą zapatrzone => tutaj zaczyna się to, o czym napisałem odnośnie treści. jakoś nie mogę się z tym pogodzić. Sylwetkę na niebie. Wiedz o tym, że one, => tutaj jest 12 :) One chwalebnym porwane przykładem, wznieść się => razi powtórzone "one" Chcą wzwyż ku tobie, gdzie dobry je wiatr poniesie. Może pośród nich niejeden Sam jeszcze nie wie, Że z tobą chciałby wzlatywać => to jest... I wzwyż się wzbijać.=> ...rym gramatyczny, choć... nie całkiem dokładny ;) Z wysokości tym ptakom dobrze przyjrzeć się jest. => cały czas mamy opis zewnętrznego obserwatora, a w tym miejscu odnoszę wrażenie jakbym czytał wypowiedź orła Choć niewiele tak orłów stać na ludzki ten gest, => naciągające "tak", a i tak wyszło 12, poza tym jest-gest, baaaardzo dokładny rym, ale jak już pisałem, mi to akurat nie przeszkadza ;). Wiedzieć musisz, że jedna twoja myśl życzliwa Niejednego do wzlotu może wzwyż porywać. => "wzlot wzwyż" jest jak cofanie do tyłu. Chciej, mój orli przyjacielu, do nich zbliżyć lot, => fragment poniżej, niestety, dla mnie nie do przyjęcia, zarówno co do treści jak i użytych środków. By dobyły z siebie w blasku twoim siódmy pot. I ty spocząć zechcesz potem, Utrudzony lotem – Lecz jeden z nich porwie ciebie Znów ponad ziemię. Na koniec chciałbym przeprosić, że tak Ci objechałem wiersz, bo to zawsze jest nieprzyjemne, ale gdybym tego nie zrobił musiałbym być nieszczery, a uważam, że chwalenie wszystkiego, jak leci, przynosi więcej szkody niż pożytku autorowi. Pomimo tych wszystkich uwag uważam, że masz spory potencjał, bo jak na debiut, to wcale nie jest najgorszy wiersz. Jeśli już o wierszu mowa, to, jeśli mogę, radziłbym Ci odłożyć go na jakiś czas na bok i popracować nad czymś innym. Jeśli kiedyś uznasz, że temat Cię nadal pociąga, to do niego na pewno wrócisz, ale... bogatszy o kilka wierszy :). Kłaniam się nisko i serdeczne pozdrawiam.
Drax Opublikowano 18 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2008 Mości Lasota - kłaniam się w pas, dziękując za komentarz tyleż długi, co treściwy. Nie przepraszaj, żeś wiersz "objechał" - słuszna krytyka pomoże mi uczynić lepszym i ten utwór (bo mam zamiar kiedyś napisać go jeszcze raz) i następne. W kilku punktach jednak będę się bronić ;) Zacznę od sylabizacji. W pierwszym z dwóch miejsc, gdzie wytknąłeś wersy dwunastozgłoskowe: pierwszy to - przyznaję - moje niedopatrzenie, ale w drugim chyba niedokładnie policzyłeś ;p 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Choć-nie-wie-le-tak-or-łów-stać-na-ludz-ki-ten-gest Co do naciągnięć formy - masz rację, niestety nie zawsze jak widać potrafię się wpasować w raz obraną, ale jeśli w pewnym momencie okazuje się, że mam problem, to żal mi przerabiać wszystko, co juz mam. Może to błędne podejście. Mam nadzieję, że wprawa przyjdzie z czasem. Orła wybrałem ze względu na symbolikę. Kojarzy się z siłą, ale jest też symbolem zwycięstwa. W mitologii greckiej był ptakiem Zeusa (stąd grom ;)) - wszystko to doskonale pasuje do postaci, jaką chciałem opisać. Prawdę mówiąc nie przysło mi nawet do głowy, że może przywoływać takie skojarzenia. Dziękuję za cenną uwagę - spróbuję coś z tym zrobić. Nie jestem pewien, dlaczego końcówka jest według Ciebie nie do przyjęcia. Podejrzewam, że chodzi ci o zgrzyt z tym, co dla Ciebie oznacza orzeł. Tak, jak napisałem wyżej, nie przyszło mi nawet do głowy, że może budzić takie skojarzenia. Jeśli jest w niej coś jeszcze niedobrego, to bądź łaskaw sprecyzować... Jeśli zaś idzie o Twoją radę - radzić - zawsze można ;) Do tej akurat chyba się zastosuję, aczkolwiek, jak się rzekło, jestem pewien, że powrócę do tej tematyki i to prędzej niż później. Mimo wszystko uważam ten wiersz za jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy), jakie napisałem i żal byłoby mi go tak zostawić. ;) Jeszcze raz dziękuję za wyczerpujący komentarz. Kłaniam się nisko, a pozdrawiam serdecznie, Drax
Sylwester_Lasota Opublikowano 18 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2008 Zgadza się, teraz liczę i jest 13 :). Co do końcówki, to z tych względów co napisałeś, no i rym się trochę narzuca. A jeśli chciałbyś ten temat podjąć od nowa, to przemyśl może, czy w takim wierszu nie lepszy byłby układ rymów a,b,a,b, zamiast a,a,b,b? Wiem, że dobre rady łatwo dawać ;). Powodzenia.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się