Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 2 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2008 w trzech słowach dwóch sercach jedno umysłem odsłonięte wnętrzności góry marmur nasze oczarowanie pozbawiony zarysowań i plam wirują litery jak liście wiatrem układane wersy nasz świat to prawda odkryta przez mistrza cierpliwości uciskany połyskuje kwarcowo wyrwaną wysokości potrzeba spojrzeniu z serca dźwięczącego równo rytmem wierzę przyszłości skała wytrwa w bieli póki mnie potrzebujesz Marlett i Sosna
M._Krzywak Opublikowano 2 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2008 To ma sens. A kto wklepał "serce dźwięczące" ? Nie do końca mi się to... Ale w porządku. Pozdrawiam.
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 2 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michał! To Sośnie tak dźwięczy że szyszki mu pospadały;) Serce jest marmurem a dobry marmur dźwięczy od uderzeń dłuta rzeźbiarza. Z ukłonem pozdrawiaMy.
Sylwester_Lasota Opublikowano 2 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2008 Wiersz o miłości białej/czystej/trwałej jak marmur karraryjski. Ładny, choć wcale nie prosty. Pozdrawiam.
Pancolek Opublikowano 2 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2008 Tylko Wy umiecie nie zniechęcić czytelnika w takiej tematyce ;) Piszę poważnie. + Pancuś
HAYQ Opublikowano 2 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2008 Pamiętam, że chyba w Warsztacie kiedyś było i czegoś się tam ucapiłem. Coś z "pozbawieniem" chyba mi nie grało. Zdaje się, że sporo zmian zaszło i podoba mi się teraz. Tylko pogratulować, dobry wiersz. Pozdrawiam.
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 3 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sylwester! Marmur karraryjski wymaga rzetelnego trudu by błyszczeć. Dzięki za odwiedziny.PozdrawiaMy.
Beenie M Opublikowano 3 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2008 Już kiedyś dane mi było zaznajomić się z Waszą carrarą, i widzę, że szlifowany był ten blok skalny. Parę zmian wyszło mu na dobre, chociaż prawdę mówiąc, przy braku interpunkcji, trzeba czytać bardzo uważnie, żeby się nie pogubić. życzę pomyślnego rzeźbienia, jak najmniej zarysowań i odprysków :)))
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 3 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pancolek - to chyba szczerość. Serdecznie pozdrawiaMy.
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 3 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. HAYQ! w trzech słowach dwóch sercach jedno w umysłach odsłonięte wnętrzności góry - marmur nasze oczarowanie pozbawiony zarysowań i plam tak było w W. Rzeczywiście zmieniliśmy. PozdrawiaMy.
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 3 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Beenie! Wprowadziliśmy zmiany poszliśmy "na całość" usunęliśmy ostatni i jedyny myślnik:)) Dziękujemy za koment.PozdrawiaMy.
Marusia aganiok Opublikowano 3 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2008 podoba się teraz, bo wcześniej też czytałam:)) Ostatni dwuwers - mniammm:))zabrałam se:)) pozdrawiam:))
egzegeta Opublikowano 3 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2008 a ja tak se czytam i mam kilka uwag ale to wg mnie , włącznie z niepotrzebnymi 2 spacjami w drugim wersie przy " góry", no i te "wnętrzności" czyli narządy wewnętrzne jamy brzusznej, klatki piersiowej i miednicy zatem flaki, śledziona, otrzewna, płucka etc. Nie lepiej "wnętrze góry" ???? Wnętrze, może być piękne, urzekające itd. dalej "wirują litery jak liście " a skądże znowu, liście na wiosnę pięknie zdobią rodzące się życie, jeśli już, to - wirują litery jak jesienne liście /uschnięte liście/ no i trzecia strofa zbyt zagmatwana, mogła być prostsza. pozdrawiam Was serdeczniepodpisał mądrala :)))
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 3 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marusiu! Dzięki ,że wydłubałaś rodzynka dla siebie. PozdrwiaMy.
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 3 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Egzege! Dwie spacje ? - lubimy zawsze w parze:)) ''wnętrzności''- hmm , czy to tylko te z jamy...? cyt; otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego żródło;Święta s. M. Faustyna Kowalska. Dzienniczek. Wydawn. Ks. Marianów. Warszawa 2000. str. 12 może "wirują litery jak ptaki z jednym skrzydłem"? trzecia jak życie - może być prostsze;)) Bardzo dziękujemy za wnikliwość. Z ukłonem pozdrawiaMy.
egzegeta Opublikowano 4 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2008 Marlettko - tu zwracam się do Pani domu - :) w literaturze na pewno mnóstwo "wnętrzności" i nie mam nic naprzeciw, natomiast zacytowany tu przykład niezbyt fortunny, bo jeszcze jako Helena niewiele klas zdążyła ukończyć. Jej język tak był ubogi, że redaktorzy dzienniczka niemało musieli się nagimnastykować, aby wyeliminować kardynalne błędy językowe. W posiadanym przeze mnie wydaniu z 1993 roku pod poz. 699 przeczytałem sobie całą wypowiedź i nawet te wnętrzności pasują mi, bo ta wypowiedź zaczyna się: - "W dniu tym otwarte są wnętrzności ...etc" czyli każdy element mojego wnętrza. Myślę, że mogła też usłyszeć -"wnętrze miłosierdzia mojego", a zapisała wnętrzności;) Ale mniejsza o to. Niech zatem zostaną u Was te wnętrzności góry:) pozdrowionka
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 4 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2008 egzegeta czy kamieniołom odsłania wnętrze czy wnętrzności? wydaje się że wnętrze jest bardziej duchowe i ogólne natomiast wnętrzności - konkretne mieliśMy i maMy taki dylemat wnętrze/wnętrzności
egzegeta Opublikowano 4 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. toż kochani, a o czym ja w pierwszym komencie? Właśnie o tym, że umysł coś tam odsłania duchowego. Przepraszam, że z mojego powodu ten dylemat:)))
IN Opublikowano 4 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2008 podoba mi się siła tego wiersza marmur bez zarysowań... potrzeba dużo cierpliwości aby wypolerować surową bryłę a potem jeszcze zadbać ;) marmur jest delikatniejszy od granitu pamiętam ten wiersz z W pozdrawiam Duet, :)))
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 4 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. toż kochani, a o czym ja w pierwszym komencie? Właśnie o tym, że umysł coś tam odsłania duchowego. Przepraszam, że z mojego powodu ten dylemat:))) Egzegeto! Pozostajemy przy ''wnętrznościach'' - traktując jako metaforę. Jeśli jest to nawet ryzykowne - nie chcemy trzymać się schematów. Ważne ,że tekst pozwala czytelnikowi myśleć na swój sposób. PozdrawiaMy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się