teresa943 Opublikowano 30 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2008 tchnieniem stworzył wodą obmył cierpliwy plamy czyści gdy skrucha wielkoduszny do końca umiłował najlepszy(druga wersja) w glinę tchnął ducha obmył szaty biel czyści uważnie słucha gdy skrucha cierpliwy przebacza wybryki do stołu zaprasza nieprzyjaciół umiłował do końca jedyny
Judyt Opublikowano 30 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2008 chrzest? tak się skojarzyło ale tato, pozdra. ciepła
teresa943 Opublikowano 30 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie, Judyt, ale miło, że byłaś serdecznie pozdrawiam -teresa
Robert_Siudak Opublikowano 30 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2008 nie chciałem być pierwszy ;) teraz już mogę, bo sam nie jestem pewien, ale dla mnie to nie chrzest, chociaż też religijnie, tylko z tej metafizycznej półki – Po prostu Bóg, Swoją drogą kiedyś tez pisałem na podobny temat, Tyle że u mnie Bóg był „dziewczynką z zapałkami” A my zapałkami, w koszyku świata :) Najlepszy bo jedyny ?
lubię latawce Opublikowano 30 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2008 ja też odbieram ten utwór jako utwór o Bogu który towarzyszy człowiekowi przez całe życie od początku do końca i od końca do początku, bo wiersz raczki :)) pozdrawiam, angie
zak stanisława Opublikowano 30 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jw. Ojciec, tatuś- ładniejdziecinniej scmok
teresa943 Opublikowano 31 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak...ale ciiii... a twóje wyobrażenie o dziewczynce i zapałkach super! nie wpadłabym na to serdecznie pozdrawiam -teresa
teresa943 Opublikowano 31 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Angie, leciutko i cieplutko pozdrawiam wiosenne latawce -teresa
Marlett Opublikowano 31 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2008 Tereso! plamy czyści Oj! jak dobrze mieć kogoś takiego. Ulga:) Radości.
teresa943 Opublikowano 31 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jw. Ojciec, tatuś- ładniejdziecinniej scmok dzięki Stasiu, tatuś-Abba-Ojciec serdeczności z cmokiem -teresa
teresa943 Opublikowano 31 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Jacku, z całym szacunkiem - "trzy w jednym", a więc mamuś też :) pozdrawiam serdecznie -teresa
Marusia aganiok Opublikowano 31 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2008 Super mimo, że oszczędnie, jednak wiadomo kto nazwany jest tak ładnie:)) Pozdrawiam:)))
teresa943 Opublikowano 31 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marusiu, miło mi słyszeć, że się podoba i że rozszyfrowałaś serdecznie pozdrawiam -teresa
Mr.Suicide Opublikowano 31 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2008 hmmm tytuł w kontekście całego utworu może sugerować bliskość podmiotu lirycznego z ojcem /zdrobnienie; raczej nie jest ono nacechowane negatywnie, ironią/ podług religii chrześcijańskiej, czy jakiegokolwiek innego odłamu katolicyzmu, czyli Bogiem. podmiot liryczny wyznaje, że zdarzyło mu się popełnić parę błędów, jednakowoż poczucie winy, chęć poprawy, skrucha, sprawiły, że dokonało się niejako oczyszczenie z grzechów. podmiot liryczny dziękuje swojemu Stwórcy za możliwość życia /może trochę nadinterpretuję ;)/, wielbi Go, wychwala. tekst jest zatem o zabarwieniu religijnym, w dość krótkiej, pełnej niedopowiedzeń formie. ja pewien sposób do mnie trafia, aczkolwiek nie jest to nic szczególnego. będę zaglądać co jakiś czas. zobaczymy jak /o ile w ogóle/ się rozwiniesz. powodzenia, horns up !. pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mr.Suicide, wielki to dla mnie zaszczyt gościć Pana (chyba po raz pierwszy). Dziekuję za wnikliwy komentarz i obiecane wizyty. Cieszę się, że trafia, mimo, że to nic szczególnego. Uczę się pisać miniaturki od niedawna, więc wiele mi potrzeba dobrych rad, za co z góry dziękuję. Zabarwienie wiersza było zamierzone (chciałam wypróbować krótką formę w tej tematyce). serdecznie pozdrawiam -teresa
JacekSojan Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. będę się upierał, że mamuś to Poezja... no więc jest wierszyk, dla mnie ciut infantylny; a brakuje Poezji; to co jest - jest banalne; poezja religijna wymaga jednak otwarcia się na transcendencję; gdy tego nie ma - nie ma niczego; są za to słowa; nawet nie dźwięki; J.S
teresa943 Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. będę się upierał, że mamuś to Poezja... no więc jest wierszyk, dla mnie ciut infantylny; a brakuje Poezji; to co jest - jest banalne; poezja religijna wymaga jednak otwarcia się na transcendencję; gdy tego nie ma - nie ma niczego; są za to słowa; nawet nie dźwięki; J.S Panie Jacku, dziekuję za upór i ponowne odwiedziny, a przede wszystkim za życzliwe rady. Zastanowiły, będę myśleć, jednak z tym, że nie ma tu "niczego" nie bardzo potrafię się zgodzić, choć szanuję Pana zdanie. serdecznie pozdrawiam -teresa
Dariusz Sokołowski Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Jakby się uprzeć - można zinterpretowac tę "otchłań międzyzwrotkową"; powiedzieć, że abstrakcjonistyczne ujęcie warstwy syntaktycznej wiersza, pozwala na zaznaczenie przepaści emocjonalenej między dwiema, trzema, czterema... odmianami rzeczonego "tatusia". Tylko, że to ani ekspresjonizm, ani werbalny abstrakcjonizm. A może "ani"? Nie wiem. Nie wiem.
myślątko Opublikowano 1 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2008 eeeee takie mam niejasne skojarzenie z położnikiem
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się