Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Idzie już,
zbliża się wielkimi krokami
już czuję jej oddech na karku,
już widzę jej szpony, którymi
chce mnie do siebie przygarnąć

Jej szkaradne ciało
powoli układa się obok mojego
Już mnie złapała
ochydna, jak ropucha z bajki o Calineczce
noc
samotna bez ciebie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Powiem szczerze że jestem zaskoczona interpretacją. Naprawdę widzisz w nim dziewczynkę ?

Pozdrawiam serdecznie :-)
Opublikowano

Wzruszające i jakże prawdziwe... i ten niesamowity ładunek emocjonalny!!!

Rada praktyczna:
Jak już zostało powiedziane, kłaść się spać świtkiem... ale to półśrodek, lepiej od razu wziąć byka za rogi i położyć się spać z "ropuchą", a może wtedy ona się przestraszy i ucieknie...a może nie będzie taka straszna... a może okaże się piękną królewną... a może...

Pozdrawiam
xysiu

Opublikowano

Mi Pani nie podziękuje. Mozna by coś jeszcze z tym zrobić, pierwszą zwrotkę w formie erotyku, tylko subtelniej (autorka ponoć kobietą jest), w drugiej skrócić stanowczo, wywalić tę szkaradność, bo niczym to nie wstrząsa i może może coś z tego wyniknie. Pomysł niezły, wykonanie..... przemilczę. Albo nie - szkaradne.

Opublikowano

Norwid pisał o braku dopełnienia.....ale sprofanowałam teraz, choć celowo, ja właśnie się dopełniam szkaradnie i zupełnie inaczej.
Od ropuch uciekam, daleko i powiem tylko - słowa to nie cegły, nie dasz na nie tynku ani koloru, jeśli tak paskudnie poskładane....
pozdr. a.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czasem wszystko zależy od tego jak się to powie i czy to "tam" znajdzie aprobatę, choćby taki myk z kierunkiem Włochy, który ma również naszą rodzimą alternatywę (koło Ursusa) ;) I są oczywiście zaproszenia wyjątkowe :)  
    • @Alicja_Wysocka Alu powiem Ci tak, że jakieś 15 lat temu wobec wielu niepowodzeń poszedłem w sztukę. Pierwsze moje próby były w dużym stopniu uliczne, boiskowe, mocno raperskie. Chwila moment po tym załamało mi się życie zawodowe i zaraz rozwód. Wtedy wiele wspomnień, równiej najprzeróżniejszych damsko - męskich objawiło mi się w bardzo czarnych kolorach, a dodatkowo odstawiłem leki i to źle, bo nazwijmy to nieregulaminowo. Prawdę mówiąc ledwo to przeżyłem. Naprawdę jakimś prawie cudem. Teraz to ja się z tego śmieję i bany i kosze i niepodobania zwyczajnie nie robią na mnie wrażenia, choć bywam nieco zbyt porcelanowy jak to sam nazywam, ale tu dochodzą skutki artystyczne, ktore wzmagają wrażliwości i rozpuszczają skórę. Tak to już czasem się toczy. Kobiety zaś in generali, bywają oczywiście wyjątki, jeśli kogoś szukają to facia, który relację udźwignie i uczyni ją znośną i przyjemną, chodzi tutaj raczej o możliwości i potencjały. 
    • @Leszczym Michale, z tym rozdawaniem kart przez kobiety to szczera prawda, ale z tym dużym banem to chyba trochę przesadzasz! Skoro potrafisz tak otwarcie i z dystansem o tym pisać, to znak, że ten język potoczny wcale Ci nie uciekł, a i z kumatym gościem masz wciąż bardzo wiele wspólnego. Język ulicy bywa dosadny, to fakt, ale na portalu poezja zostaję jednak przy moim pasterzu savoir-vivre'u. Dziękuję Ci za tę szczerą i fajną rozmowę, głowa do góry! Słonecznego niedzielnego popołudnia :) @JWF, dziękuję :)
    • @Sylwester_Lasotawiesz, że ci najmłodsi odbiorcy, są najbardziej wymagający.  Kiedyś napisałam wiersz dla mojego małego bratanka. Zadzwoniłam, poprosiłam go do telefonu  i zaczęłam czytać. Kiedy skończyłam - cisza w telefonie.  Po niedługim czasie zadzwoniłam ponownie i pytam: Szymon, jak tam wierszyk, słyszałeś? - Nie ciociu, za długi był! -------------- I to był konkret :) dzieci są szczere, nie kręcą! A piosenek i rymów uczą się bardzo szybko, zanim nadejdzie rym - już go wykrzykują.  Nic na temat zasięgów nie wiem, ale Ciebie czytam i oglądam :)    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tego akurat nie znam, ale był taki muzykal, na który ludzie się rujnowali, bo bilety kosztowały fortunę. To był właśnie Hamilton.     I odtąd Hamilton kojarzy mi się z Aleksandrem Hamiltonem :)     No dobrze, doczytałem... teraz chociaż już wiem o czym rozmawiamy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Niedosyt jednak pozostaje...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...