Leon Gutner Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Pod księżycem jest tak jasno W tej otchłani , bezimiennej W tej czeluści mrocznej strony W tej kolekcji gwiazd , bezcennej Nie przyniesie nic , ta nicość Która karmi się nastrojem Nie obnaży swego wnętrza Nie zaciągnie się tytoniem Nieskończona jest ta miłość Która płonie nieboskłonem I w swej chwale doprowadza Do skończenia wiecznych wojen Karmiąc przestrzeń doskonałą Świt zapomniał już o mroku Zamiast przynieść odkupienie Niesie światu tylko pokój Klnę się że to przeznaczenie Właśnie wolno ku nam zdąża Sam widziałem jak przed laty Nim to pan bóg , buty wiązał Gdzieś po drugiej stronie nocy Czas bez przerwy jabłka strąca W sadzie wiary i nadziei Gdzie nasz sen , dobiegnie końca ...
Tadeusz_Hutkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Podoba mi się tekst Panie Leonie , ostatnia zwrotka najbardziej... Pozdrawiam Tadeusz
Jana Niechciał Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ladnie to Pan napisał i te piękne rymy. Pozdr..))
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 mnie także się podoba - gratuluję udanego utworu pozdrawiam
Sonnengott Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zazdroszczę Panu pogody ducha. Mnie księżyc zawsze kojarzył się otchłanią, nicością i światem bez Boga. Mimo to wiersz ma swój wielki urok, tylko szkoda, że zabrakło tej nicości, która szczerzy kły jak w "Srebroniu". Pozdrawiam [sub]Tekst był edytowany przez sonnengott dnia 20-05-2004 22:58.[/sub]
Leon Gutner Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ojej ja mi miło spotkać Pana Tadeusza ..... Cieszę się że mnie Pan odwiedził i że spodobało się panu ... Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję bo to dzięki panu jestem tutaj . L.G. Podobało się też dla Pana Jana , tym milej powitać mi pana wśród moich niedoskonałych myśli ... Dziękuję panu Michałowi za gratulację .... Drogi Panie Sonnengott - ja również kojarzę księżyc z rzeczami , o których pan wspomina i to właśnie przeważnie z nimi ... a wieczności ? Cóż ..wieczności pewnie nam nie zabraknie a tej która szczerzy kły w szczególności . Miło mi że zaszczycił mnie pan swoją obecnością .... Dziękuję wszystkim ...z szacunkiem L.G.
Jana Niechciał Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 O mały włos nie przeoczyłam tego wiersza, a szkoda by było bo lubię czytać Pana wiersze. Jest w nich coś co mnie przyciąga myślę, że to ta mroczna tajemniczość. Ostatnia zwrotka wspaniała. Nic dodać nic ująć. Pozdrawiam.
Jana Niechciał Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Nie! Nie! Nie nabijam Panu licznika ale ile razy czytam ten wiersz to ciągle jest tak jakbym czytała go pierwszy raz. Czy można mieć dwa wiersze jednego poety w ulubionych.Pozdr..))
Leon Gutner Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Oj Jano ..dobrze ze nie przeoczyłaś tego wiersza , bo inaczej jak bym zaspokoił swoją próżność ...??? -)))) Cieszę się że mogłem sprawić choć troszkę przyjemności ...swoim pisaniem .. Staram się oswajać ową tajemniczość choć nie wiem tak naprawdę czy jest mroczna hm ??? Ile razy czytam ten wiersz tyle razy wydaje mi się że musiałem być gdzieś bardzo ..bardzo daleko w ... sobie ! Dziękuję i kłaniam się serdecznie L.G.
Marek Wieczorny Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Panie Leonie! Bardzo ładny wiersz. Dwie ostatnie zwrotki rewelacyjne. Serdecznie pozdrawiam Marek Wieczorny
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się