Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I jak tu nie gratulować - Pani wiersze należą do moich ulubionych, ale ten bije wszelkie rekordy. Pięknie przedstawiłaś Agato istotę kobiety i mężczyzny. Podoba mi się pomysł martwej natury jako świadka całej sprawy - sam zastosowałem to w wierszu "Księżyc" - polecam.
Marek ;o)


[sub]Tekst był edytowany przez Marek Ciućka dnia 30-06-2004 06:14.[/sub]

Opublikowano

dziekuje za (znów) miłe słowa... zdziwłes mnie troche bo szczerze to na poczatku w ogole do akurat tego tekstu nie byłam przywiazana:) .. całkiem miłe rozczarowanie

Pozdrawiam

Agata
[sub]Tekst był edytowany przez Luthien_Alcarin dnia 13-07-2004 21:18.[/sub]

Opublikowano

i pjany sznur korali do alabastrowej piersi tuli ta Venus z Milo

Bardzo, bardzo...

Opublikowano

Panie Bartoszu dziekuje za ciepłe słowa:)

Pani Agnieszko duzych liter i małych nie poprawie, bo akurat miałąm w tym pewien cel -poprostu dużo łatwiej sie w ten sposob interpretuje
że przegadane to sie zgodzę... miejscami patetyczne i na siłe.. a po co pisać? ;) dla przyjemnosci choćby... Dzikuje za komentarz, na przyszlość postaram sie o mniejszy banał:)

Pozdrawiam
Agata

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rzeczywiście, niby to samo, ta sama osoba ale jakże różne spojrzenia...
    • @Berenika97  To  jest wiersz o narastającym zamarzaniu komunikacji, o chwili, gdy coś między ludźmi przestaje płynąć. Ten szron na języku można czytać jako moment, w którym słowo traci ciepło - rozmowa stygnie, więź się kruszy. Ale pod spodem dzieje się coś jeszcze, bardziej niepokojącego. To bardzo precyzyjnie opisany mechanizm psychiczny: człowiek przyzwyczaja się do własnego odrętwienia.  I finał, który nie krzyczy, tylko chłodno domyka. To jest wiersz bardziej o procesie niż o zdarzeniu - i to jego siła. Serdeczności :)  
    • @hollow man   Wiersz jest zapisem demitologizacji ojca. To proces, w którym dorastające dziecko przestaje widzieć w rodzicu nieomylnego boga-sędziego (Ojca), a zaczyna dostrzegać człowieka (Tatę) z jego wadami i lękami. Dopiero to „odczarowanie” pozwala na prawdziwe pojednanie. Bardzo mi się podoba!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @KOBIETA :) Drobiażdżki, pozornie słabe naprawdę wiele potrafią:) Dzięki za podobanie :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Czasem zastanawiam się, czy jesteś lepszą poetką czy krytyczką:) Obie domeny są u Ciebie doskonałe. Piszę to, bo nie sądzę, żeby Ci sodówa uderzyła do głowy:) Dziękuję       
    • @iwonaroma   Pierwsza strofa buduje poczucie stagnacji przez powtórzenie - "te same", "ten sam", "taka sama" - i robi to celowo monotonnie, jakby sam rytm wyliczenia miał uśpić czujność.  Potem "nagle" - jedno słowo w osobnej linijce, i wszystko się przestawia.  Nowy listek jest odkryciem nieproporcjonalnym do swojej skali ale zmienia perspektywę całości. Wiersz mówi, że wystarczy jeden detal, żeby to samo otoczenie wyglądało inaczej. Ale mówi też coś subtelniejszego- że zmiana działa się cały czas, cicho, bez pytania o zgodę. Pytanie na końcu - "jak on to wszystko przemienił" - można je czytać dosłownie  albo szerzej- co sprawia, że drobna rzecz potrafi przestawić nasze widzenie świata.  Bardzo mi się podoba. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...