Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dla mnie jesteś ulotnym uśmiechem
który złapać bym chciał
Dla mnie jesteś oddechem który złapałem
i wypuścić nie mogę
Dla mnie jesteś ptakiem na niebie
dalekim tak i bliskim jednocześnie
Dla mnie jesteś wiarą w życie
tak potrzebną każdemu
Dla minie jestęś ostatnim tchnieniem
którego bez walki nie oddam
Dla mnie jesteś śmiechem, płaczem
bólem, ulgą, pragnieniem i spełnieniem
Dla Ciebie jest szczęście
przy mnie lub z dala ode mnie

Czekam
Jestem w czyśccu

Opublikowano

czyściec jeszcze nie jest taki zły, są gorsze rzeczy, w które sami się pakujemy, idąc w zdawałoby się dokładnie odwrotnym kierunku ;>

ale nie umniejsza to bynajmniej miłych wrażeń z lektury...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ależ ja też, uważam ten "wiersz" jest jednak w nim zamknięta jedna chwila i jest on z tego powodu ważny dla mnie dlatego też nie zmieniłem go, ani nie starałem się go dopracować. Zresztą wszystkie moje "wiersze" to takie chwile...

Pozdr.
Opublikowano

to bardzo dobrze ze Twoje wiersze są taka chwilą. byłoby cudnie gdyby udało Ci się ją strescić w całym wierszu a nie w dwóch wersach... tak cudnych jak ten wyżej wymieniony :))
pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie cała chwila jest zawsze całkowicie cudowna, a te które są przeważnie zamykają się w jednym słowie bądź w dwóch wersach;)
[sub]Tekst był edytowany przez Gabriel Tear dnia 15-06-2004 21:27.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...