Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
spełnia się marzenie które toczę obsesyjnie
będzie sex i rock and roll



patrz goła dupa na zapleczu super ego
festiwal średniowiecza
renesans latania w snach

przed państwem grupa moje wiersze
tak ci się podobają
że słuchawką rzucasz w te najlepsze

zaczyna się chwyć mnie za rękę
and the winner is no cóż trzeba będzie

behawioryzm motyla
w efekcie sprawdza się
w każdym mieście

nareszcie
Opublikowano

moim zdaniem podmiotem lirycznym jest ktoś w rodzaju dajmy na to gwiazdy muzycznej,
której woda sodowa uderzyła do głowy. chciałbym jednak zaznaczyć,
że może to być dowolna osoba, której pewność siebie może przysłaniać wiele aspektów
życia. co za tym idzie - człowiek taki traci wiele, bowiem zaślepiony swoją postacią
nie dostrzega niczego innego, jak swój czubek nosa. szczerze mówiąc podmiot liryczny
przypomina Jima Morrisona /konkretnie chodzi mi o drugą strofę/. z drugiej strony
jest mowa o efekcie motyla. czy podmiotowi lirycznemu chodzi dosłownie o efekt motyla
czy można o niezwykłą wrażliwość na pewne sprawy ? jeżeli to pierwsze, to można się
dopatrywać jakichś upodobań peela w kierunku fizyki. ech. albo wiersz jest zbyt chaotyczny
albo nie jestem go w stanie dobrze rozszyfrować. proszę o jakąś wskazówkę. może będzie
łatwiej.

pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      o niczym innym nie myślałem fakt że nie bekon ale szynka a szynka z - o fo pax małe nie kuśmy myślą samotnika :)))
    • @Poet Ka dziękuję za tak interesujące podsumowanie wiersza.  @Proszalny ten czas przedstawiony w wierszu jest właśnie chwilą zawieszenia pomiędzy światami. To czas, którego nie da się wręcz opisać ani uchwycić słowami. Podoba mi się ta wizja polnych maków:) W takiej krainie czuje się wolność i szczęście...
    • @Rafael Marius u mnie zawsze zielono, choćby i w tle tylko, ale jednak :)  A u Ciebie? @Myszolak bardzo się cieszę.  Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 dziękuję Ci bardzo, potrafisz napisać coś czego ja bym nie ujęła w taki sposób, bo wolę się ukryć w metaforach. Prawda bywa trudna i do tego tak bardzo skomplikowana.  Pozdrawiam serdecznie
    • miałem dwadzieścia lat a moja miłość dziewiętnaście pojawił się ten trzeci na imię daliśmy mu Dawid jest pięknym człowiekiem     Kamilu jesteś herosem słowa. Trzy wiersze w jeden wieczór. I to bez stypendium.  Pozdrawiam serdecznie.    
    • Nasz przedział sypialny ma dwa miejsca leżące. Na jednym ja, na drugim kot. Pomiędzy nami atlas gwiaździstego nieba – nikomu już niepotrzebny w dalszej podróży. Na pokładzie panuje cisza, ale niech to nie zmyli. Dom jak lustro odbija nastroje. Wystarczy się wsłuchać. Pokładowy czas na chwilę przerywa swój bieg i bije dziesiątą.   Nikt z nas nie wie, w jakim miejscu się znajdujemy. Już dawno pomyliliśmy kurs i zamiast uparcie wracać na główne szlaki, krążymy w próżni. Nie ma potrzeby nazywać mijanych planet. Dopóki układają się w spokojne wieczory, nie ma potrzeby niczego zmieniać. Kubek ciepłej herbaty. Za oknami polarna noc odciska na śniegu ślady stóp zwierząt.   Kto nie chciałby zostawić wszystkiego za sobą? Narodzić się na nowo i mieć możliwość wyboru z bagażu doświadczeń rzeczy, które wydają się interesujące. Mam tutaj książki – zbyt wiele książek, by próbować je czytać. Mam także miłość, którą noszę w sobie jak światło potrzebne do życia. Jest moją nawigacyjną boją. Chyba jedyną, innej nie miałem.     grafika: mój dom

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...