Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Drugi i trzeci wers bardzo poetycki i nietypowy dla haiku, ale interesujący.
Niedopowiedzenie jeszcze bardziej. W sumie bardzo ładnie.
I nawet 5-7-5.
Gratuluję i pozdrawiam,

jasna :-))

P.S.
Lepiej mi się czyta, gdy "znowu" jest na końcu drugiego wersu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Cieszę się, że w sumie :-)
Co do znowu, to umieszczenie go na końcu zaakcentowałoby ona a chodzi o to, żeby nacisk padał na księżyc a dopiero potem można było go połączyć z nią. Z tego powodu zrezygnowałem nawet w pierwszym wersie z myślnika.
Proszę popatrzeć:

1) księżyc nad miastem znowu
2) (księżyc) gdyby nie ona znowu

Drugi zapis brzmi nawet lekko komicznie (phi... znowu ona :)).
Pierwszy każe pomyśleć: znowu? Więc wczoraj nie, przedwczoraj nie i dwa dni temu nie?
Czemu akurat dziś (nie przemknął chyłkiem, niezauważenie)?

Uzyskujemy w ten sposób dwa podstawowe odczyty: ona jako symbol liryki, piękna które dzięki niej zauważa ten obok. Kiedy jest ona, nawet w mieście bliski jej człowiek podnosi głowę wysoko, nagle widzi błyszczący między wieżowcami księżyc na niebie, który zwykle umyka jego uwadze.
Drugi odczyt jak najbardziej kwalifikuje się do haiku, ponieważ opiera się na fundamentalnej obserwacji Przyrody: dlaczego akurat dziś (znowu) - ktoś dzięki niej przypomina sobie o istnieniu czegoś takiego, jak księżyc? Przecież w mieście, między ścianami biura, domu, czy pobladłego w światłach latarń i reflektorach mijanych samochodów, zazwyczaj się nie zauważa księżyca? I tu podpowiem: kiedyś nazywano księżyc miesiącem. Stąd powinno być już blisko do sfinalizowana ciągu skojarzeń: znowu księżyc - ona.

Jest jeszcze jeden powód użycia znowu jako przerzutni zaraz po pierwszym wersie oraz pominięcia myślnika:

księżyc nad miastem
z now(i)u

Źródłosłowem słowa nów jest słowo nowy:
"nowy; nów, nowia" ("Słownik etymologiczny języka polskiego" A. Bruckner)

Tyle w skrócie o księżycu, kobietach i mężczyznach, którzy dzięki nim przypominają sobie jeszcze od czasu do czasu o jego istnieniu ;)

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Cieszę się, że w sumie :-)

W sumie, bo o pierwszym wersie nie pisałam, a miałam na myśli.

[quote]Co do znowu, to umieszczenie go na końcu zaakcentowałoby ona. a chodzi o to, żeby nacisk padał na księżyc. a dopiero potem można było go połączyć z nią.

Nie dam sobie wcisnąć, gdzie mam postawić akcent ;-)
Właśnie dlatego wcześniej piszę o niedopowiedzeniu: kto tu jest ważniejszy? Księżyc, czy ONA z(nów)? Gdyby jej nie było, zerknąłbyś w okno (cześć łysy!), później w TV i w drodze do łóżka, jeszcze raz w okno. A księżyc tup, tup i już jest w połowie lewej szyby.
Odwracasz się do niego tyłem, ale budząc się ciut świt... Kurde! Przemknął skubany! Chyłkiem!
Można tak? Można :-))

Ale i można inaczej.
Jest ONA (znów jesteś ze mną, ileż blasku w twych oczach, a włosy... ach włosy twe, jakże dziś połyskują! "bo nocy tej księżyc poszedł na przełaj przez srebrne wody Śródziemne (...) i słów nie było, i niepojęta tkliwość złączyła nam dłonie (...) i księżycem sen srebrny płynie"itede :-)) i podrywasz ją w blasku księżyca, jak pisał Orston chyba na 19 stronie.

Wszystko bardzo mocno uprościłam oczywiście :-))

Kiedyś wspominałam, że nie jestem doświadczonym haijinem i na pewno długo nie będę.
Mówię tylko, co czuję albo to, co wiem.
Napisałam już co czuję.
Teraz jeśli chodzi o teorię, to haiku posiada fragment (1 lub 3 wers) i frazę (u Ciebie: znowu gdyby nie ona przemknąłby chyłkiem. Moim zdaniem (podkreślam moim) nie może być tego rodzaju przerzutni w haiku więc "znowu" tyczy się drugiego wersu i umieszczone na początku zgrzyta. Brzmi niegramatycznie.
Z taką budową haiku nie spotkałam się jeszcze, dlatego nazwałam ją "nietypową", a że zadziałało na mnie jak haiku i wydało się interesujące więc wyraziłam swoją opinię.

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,
jasna :-)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo się cieszę i serdecznie dziękuję, że dzielisz się tym, jak widzisz to po swojemu :-)
"Znowu" tyczy drugiego wersu, ale odnosi się do księżyca. Załóżmy sytuację, że w ogóle go nie widać - peel od miesięcy nie opuszcza dolnych kondygnacji jakiegoś laboratorium, gdzie poznał Ją. A jednak są takie dni, ze przypomina sobie o istnieniu księżyca, zarówno ona, jak i - dzięki niej - on. Kalendarz księżycowy działa wszędzie ;) Można więc ten wers odczytać tak:

znowu - gdyby nie ona

Czyli: coś tam, co określa "znowu", więc w tym przypadku podstawiamy w to miejsce księżyc,
bo o nim mowa. Zarazem, gdyby nie było jej, księżyc nie istniałby dla niego. Byłby czymś nieistotnym w życiu. Jedna, czy chce się tego, czy nie - odgrywa fundamentalną rolę w życiu każdej pary. Ale nie tylko:

księżyc nad miastem

znowu gdyby nie mordy
przemknąłby chyłkiem

Brzmi to zabawnie :-)
ale według statystyk podczas pełni rośnie przestępczość, pełnia wyzwala w ludziach krwiożercze instynkty. Policja odnotowuje w tym czasie zwiększoną liczbę interwencji. Według legend właśnie w tym czasie niektórzy ludzie zamieniali się w wilkołaki potrafiące w ciągu nocy wymordować całą wieś.

"znowu" zastępuje myślnik, ale też ciągłość, następstwo, skutek czegoś.
Gdyby nie księżyc, ona nie dostałaby miesiączki i on nie zauważyłby jego istnienia.
A może nawet... jej?

Pozdrawiam serdecznie :-)
Opublikowano

Haiku i myśli w nim zawarte są Twoje. Rozumiem, o czym mówisz, ale taki zapis i argumenty niestety nie przekonują mnie. Jeśli "znowu" dotyczy księżyca, to można byłoby umieścić go w pierwszym wersie.

znów księżyc w pełni --->(księżyc znów w pełni)
gdyby nie ona
przemknąłby chyłkiem


lub

księżyc nad miastem
znowu przemknąłby chyłkiem
gdyby nie ona


Taki zapis jest mniej karkołomny i tak czytam i interpretuję Twoje haiku.

Lubię "sprzeczać" się z Tobą, bo podczas takiej rzeczowej dyskusji, w przyjaznej atmosferze wiele się uczę. Wyciągając wnioski i "czepiając" się innych, można starać się unikać błędów u siebie.
Zatem wielkie dzięki.
Życzę Ci miłego i pogodnego dnia,

jasna :-))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ależ nie, można nawet umieścić "znowu" w oddzielnym zdaniu!
Potwierdza to nawet Słownik Języka Polskiego:

znowu I, znowuż I, znów I «po raz kolejny»
znowu II, znowuż II, znów II
1. «partykuła podkreślająca przeciwstawienie treści danego zdania treści zdania poprzedzającego, np. Tu wyszłaś trochę poważnie. Ale znowuż na innych zdjęciach wyglądasz bardzo młodo.»

sjp.pwn.pl/lista.php?co=znowu

U mnie brzmi to tak: Nie widać księżyca w mieście. Ale znowuż są dni, kiedy (dzięki tobie) można go dostrzec.

To samo mogę powiedzieć o sobie, a więc (vide księżyc ;)) o Tobie: uczę się patrzeć inaczej na to, co samemu wydawało mi się do tej pory oczywiste (vide księżyc - przechodziło codziennie tuż tuż niezauważone)

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • SŁOWA, W KTÓRE CIĘ KOCHAM JUŻ NIE

      reż. Serge Gainsbourg

      MINITEL: 6996
      (Hier Schiphol Port)

      Kocham cię tak
      O, jak w locie ptak!
      Ja ciebie też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W lędźwie twe 

      Bo ja
      Kocham cię Kocham tak
      O tak, kocham cię!
      Ja też nie
      Och, miła ma...
      Ty to fala,  ja ziemi trud 
      By, wpłynąć na  brzeg
      Mych zeschłych ud

      Więc ja
      Na spotkanie biegnę ci
      Kocham Cię Kocham Cię
      Ja też nie

      Och, miła ma...
      W fal odwieczny cień
      Idę i wchodzę wnet
      W Twój lepki mrok 

      Wstrzymuję krok 
      Ty bijesz o mój szczyt
      Czubek miłości mej 
      Idę, by hołd złożyć ci
      Złożyć perły dżdżu 
      W dolinie Twych ust
      A Ty idziesz w mój ślad 
       - Kocham Cię Kocham Cię
      O tak, kocham na wznak!
      Ja też nie

      Miłośi ciał  zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak 
      Gdzie twego  łona port
      Chcę orczyk ściągnąć, poziom zerr
      Lecz to Ty trzymasz ster 
      Nachodzi, ziemi fort...
      Nie! Terra... terr!
      Terrain ahead, pull up!
      Przyziemienia spaz..

      Je t'aime de pluie
      Moi non plus
      Je te kiffe 
      Même diff...

      RICHARD 1004
      (Tu i tu, i tam)

      Kochał  pałac tak
      (Boga palec mniej)
      Że porwał go żelazny ptak, 
      W las antycznych ciał...
      I w ostry historii cień
      Wbił dziób swój, w ziemi krew

      Więc wzbił się w dech małpiej mgły
      W pagonów, tóg werbli rytm 
      Stary wilk wciąż dzierżył ster, 
      Lecz w dziobie niósł Elbrusu cień

      O konia dam na sławy żer!
      My też nie
      Och, ziemio ma...
      To tylko zakłócenia fal, przecie wciąż kochasz mnie

      Chcę wpłynąć znów w Victorii dal
      Więc zlecę tu, gdzie tylko chcesz,
      By Vox Populi skrył mnie deszcz
      Osiodłam znów mit krwistych burz...
      Czy wyjdziesz na spotkanie  mi?
      Wciąż kocham tak Twój blado-krwawy róż,
      Dam kres swym dniom, by być miłym ci..

      Och, miła ma...
      Na fali twej
      Ulecieć chcę nawet tam,
      Gdzie Aerofłot 
      Wstrzymuje lot

      Biję w wąwozu szczyt,
      Lodowej góry Twej 
      Idę, by hołd złożyć Im
      I łożyć perły  ciał 
      Na ołtarz tronu łez

      O miła ma, zetnę tysiąc brzóz
      By wpiąć je w dolinę Twych ust
      Jeśli Ty też nie trafisz w pas
      W mój kurs i szlak

      "Nie zostawiaj mnie
      Nie zostawiaj w tym tu
      Nie zostawiaj, chcę...
      Nie zostawiaj: Mu

      Obiecuję ci
      Wyssać perły krwi 
      Z ciebie l ziemi tej,
      Gdzie pada żelaza deszcz
      I z najkrwawszej z ziem
      Wycisnąć choć metr 
      Stopę... Stop tlen,
      Skryłem ciało swe
      W całun błót,w martwy liść

      Kocham Cię Kocham Cię
      O daj mi znak
      Kocham je
      Leżę tam, gdzie znak...
      My przez chwilę też tak

      Miłości ciał zamknięty pas
      Lecz ląduję i tak
      Jak te jedwabne drzwi
      Gdzie mój ostatni port
      Orczyk ściągam, poziom sto 
      Lecz ster trzyma On;
      "Pо правильной дороге.
      Na верном пути"
      Sixty , fifty, fort...
      Nie! Ziemia...ziem!
      Kur!!!
      Uniżenia dno (w dur)
      Wniebowzięcia dreszcz...
      Pравильнa дорогa.
      Na верно
       Pути..."

      Wiary dochowałem, ukończyłem lot
      Wzbiłem się w Majestatat Flot
      Wstrzymałem dech
      Wbiłem w wąwozu szczyt
      Zdradzony świt
      Góry Kości tej
      Kur piał (X3)

      Я люблю тебя, туман.
      И я.
      Я сошёл с ума,
      Я сошёл c телa
      Я, туман.

      YFD: 0-911
      (Sullied van)

      Kochał  tak przygody smak
      (I inshallah też)
      Że porwał go żelazny ptak
      W tumult szklanych wież  ...

      "Yes;  the book and orders were onboard,
      Quite quiet men, and riot squads 
      His cutting edge was not stored
      And  came quite handy down the road;
      Tak; księgę i przekaz na pokład wziął,
      Ludy niemyte, i ICE w gorącej krwi,
      I ostry wzrok, co niejeden róg ściął
      I był poręczny w zręcznym locie tym;

      His learning did not go as far
      As safely getting to the quai: 
      He only sought to know how to start;
      The rest, he'll discover on the fly"

      Nauka ma nie zaszła dalej, niż w ten las,
      Nie porywa go, jak znaleźć bezpieczny port
      Chciałem tylko wiedzieć, jak zerwać  czas:
      Nocy nie zrywałem, by wejść w ten lot

      I w szklany sufit  historii się wbić 
      I wyspy podbrzusze spowić w 2x piał Kur
      I Ziemię Zer  zatopić  we krwi 
      I paszczę przymknąć Ul. Mur

      By betonu konkret wspiął się w poezji mgłę 
      Epoletów belki wzniosły w rytm oddechu serc
      Morskiemu wilkowi odebrać ster,
      A rufę mu wszedł  morza Hudson cień

      Wlatuję w dolinę wąwozu wrażych wież
      Tej Sodomy muru, co niesie śmierć.
      Złożę je, jak ściany, gdzie Rzece w paradę wchodzi Brzeg
      Złożę perłę ciała, gdzie króluje Wieprz

      Daj skrzydlatego konia, by los  pożywił się!
      W zero ziemii, jedność z tym co jeden jest

      To tylko wzburzenie fal, jak w majowy dzień
      Uleciałem zburzyć płaczu mur 
      Rozciałem, gdzie On wezwał mnie  
      Żeby Vox Dei deszcz ognia spuścił z chmur

      Czy wyjdzie, by spotkać nas, gdzie seraju próg? Wciąż tak bardzo kocham Twą zieleń i biel,
      Oddam chętnie życie, jeśli tak chce Bóg…

      Panie zielonooki mój spełniłem Twój cel
      Lecz na mych kompanów wciąż czeka Air Virgin 95
      ...


      Na ołtarzu tronu łez. Brzeg
      O, mój drogi, powalę tysiąc wież,
      Aby przywiązać je do doliny twoich ust,
      Na mojej ścieżce i za mną,

      „Nie zostawiaj mnie,
      Nie zostawiaj mnie tutaj,
      Nie zostawiaj mnie, chcę…
      Nie zostawiaj mnie,

      Obiecuję ci,
      Wyssać perły krwi,
      Z ciebie i z tej ziemi,
      Gdzie pada żelazny deszcz,

      I z najkrwawszych krain,
      Utrzymać choćby metr,
      Stopę… Zatrzymać tlen,
      Ukryłem moje ciało,

      W całunie z błota, w martwym liściu.
      Kocham cię, kocham cię
      Och, daj mi znak
      Kocham je


      CHAR 0:  ELEB 1997
      (Paparazzo a Pariggio)

      Tak bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred bardzo kochała blichtr 
      (I Charlie'go dryg)
      Że wyniósł ją żelaza cykl 
      Ciężkiego niby Mig...

      Tak dobrze kreślili śmiech
      (Przecież to nie grzech)
      Że poniosło ich chyba trzech
      W pieca miech

      Tak mocno śpiewali śmierć
      Że śmierć wniosła eich skład Zejść 
      I w ich metalu śmieć 
      Doniosła -126

      Wynieśli się w rytm diesla mgły,
      W Staccato AK-33
      Solingen  ostateczny sztych
      Jak kiedyś ja i ty

      Czy w szykach togi od chez Dior
      Czy w czerni Crayon d'Or
      Czy w logo Revenge of Thor
      Peu importe: ils sont morts;

      Wpadł im z rąk życia ster,
      Kierownica w odcień camembert, 
      Podkład dla wrażliwych cer,
      Kredka  marki 0.0 

      Same diff, they have deferred
      Czy dosiedli Rossiniego niższych sfer
      Czy Rossinanta La Manche
      Czy Rossinskiego plansz 

      Liczy się, że są jak Edam ser
      Ziemia, tu planeta Metal Mars 
      Tu patria Allah en marche
      Tu księstwo  Mówisz i Masz

      Gdziekolwiek, trzy muchomory w barszcz
      Czy podburzone karykatury szkło
      Czy wzburzenie a la Monroe 
      Czy mur zburzony Behemotha czcią

      Non importa, sono senza brio...
      Czy krwawego bata klan 
      Czy czarno-biały ilustracji plan
      Czy arabski z drugiej ręki flan

      Egal, alle sind raus aus dem Lebens Autobahn  
      Ech, życie, kocham cię, kocham cię życie nad
      Och, wskaż mi szlak.
      Kładę się tam, gdzie jest znak…

      Ciała miłości zamknięte są
      Ale i tak ląduję, gdzie jest mój dom
      Jak te  bramy w jedwabny ton
      Gdzie mój ostateczny port?

      Wyciągam kabel pogłębiarki, poziom sto
      Ale to On trzyma ster, poker la pobiera cło
      „Na właściwej drodze. „Wierną Ścieżką swą”
      Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, od i do…

      Nie! Ląd… ląd! Kogut!!! Na dach
      Głębia pokory (durowych shal)
      Dreszcz Wniebowzięcia…i strach
      Ścieżka sprawiedliwości wiedzie w dal 

      Na wiernej ścieżce jak bezpański kot
      Dotrzymałem wiary, ukończyłem lot
      Wzniosłem się w majestacie flot


       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...