Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ze szczyptą uczuć
emocji i sznurka paciorków
zajrzeć możesz
wziąć

połamane uszy
jedno oko z guzikiem
samotności śliny łyk
dwa ogórki z sandałem
wybierzesz

tylko ostrożnie
bo niewiadomo co jeszcze
sięgając tam
znajdziesz

chociaż ryby lubią pod prąd
czy trochę to zbyt dużo

* zawartość myślowa zmienna
nie wiem czy z rybami nie
przegięłam

26.08.07r.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


takie tam... małe zmiany "techniczne". A wiersz mi się podoba :)
Pozdrawiam

ze szczyptą uczuć
emocji i sznurka paciorków
możesz zajrzeć
wziąć

połamane uszy
jedno oko z guzikiem
samotności łyk śliny
dwa ogórki z sandałem
wybierzesz

tylko ostrożnie
bo nie wiadomo co jeszcze
sięgając tam
znajdziesz

chociaż ryby lubią pod prąd
czy to zbyt dużo
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



takie tam... małe zmiany "techniczne". A wiersz mi się podoba :)
Pozdrawiam


dzięki serdeczne HAYQ, że jesteś :)
może zostawię-ryby, albo samo-trochę,
cały czas mi się miesza,
przyda się,
pozdrawiam nocnie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ina, wydasz oranż na ...rozsady Wani?
    • Do wiejskiego kościółka na koncert kolęd Zjechali się brzuchaci dygnitarze z miasta O pyzatych gębach i złotych implantach. Zasiedli w pierwszych ławkach, a te aż   Zatrzeszczały, choć z dębowego drewna. Chór niósł melodyjne śpiewy, na które echo Odpowiadało, odbite od gotyckich sklepień. Poruszali niemo ustami, jakby znali słowa.   Jeden trzymał się za portfel, a inny rzucał Na tacę grube pliki fałszywych banknotów. A gdy umilkła ostatnia dźwięczna nutka Z organowych piszczałek i nastała cisza,   Hrabiostwo w futrach wyszło do swoich aut I odjechało, skryte za ciemnymi szybami. Na klęczkach zostali ci, zniesmaczeni butą I chamstwem, w ciszy szeptali modlitwy.   Wdychali ostatnie ulotne zapachy kadzidła, Jakby wciąż czekali na własne nabożeństwo. Słabnącą staruszkę przy zimnej ścianie Ujęli pod ręce, posadzili obok siebie i uściskali.   Na duszach zrobiło im się raźniej, a przez Barwne witraże ujrzeli spadającą gwiazdę. I nagle, w zadumie, posłyszeli dźwięki, które Wydobywały z siebie średniowieczne cegły.   Pieśni i kazania w nich utrwalone przez wieki, Jak szum morza w muszli, poniosły się wokoło. Nie chwycili za śpiewniki, lecz siebie za dłonie „Oj, Maluśki, Maluśki” na ustach nieśli.   I oto kościół oddychał znów pełną piersią. Gdy zgasły reflektory, a świece lekko mrugały, Przytuleni do siebie, szczęśliwi, pełni nadziei, Poczuli, że to jest najprawdziwszy Boży dom.
    • Andrew   bawiliśmy się w wojnę   damy wyprowadzały wojowników  słuchaliśmy melodii   marsz sokoły nie zginęły   później było normalnie krew siniaki straty pieniężne  źle obstawiony tucznik   teraz za znośne pieniądze  pozwalamy wybranym cieszyć się parkinsonem
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aro, zabawa - wab Azora
    • miałam sen że nie było Boga świat w pustkę zaczął wpadać a słowa leciały przez ręce i chwiałam się w posadach
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...