Bartosz Wojciechowski Opublikowano 28 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Nie nada otczaiwatsja. Dmitri Kolesnikow Miarowe tętno ciszy i ostatnie słowo suwakiem grubych nitów wbili prosto w czoło, oddychać rozkazali dymem oraz wodą (zamknięta szczelnie przestrzeń, wizja z peryskopu i w ten judasz więzienny wpatrzona głęboko, jak pustym oczodołem, gładka maska mroku). * Wykuli młotem chmury – blaszane hangary, falochron betonowy, betonowe fale, fasady stupiętrowe, bąble okien, pianę (a potem nauczyli – jak twojego tatę – tych samych słów zawczasu, które śmierć tłumaczy, gdy w oczy już zagląda: nie trzeba rozpaczać). ----------------------------------- Dmitri Kolesnikow – jeden z trzech oficerów, którzy przeżyli wybuch na okręcie podwodnym Kursk. Przed śmiercią zdołał napisać krótką notatkę, zawierającą listę ocalałych marynarzy. Tekst zakończył słowami: Nie nada otczaiwatsja („nie trzeba rozpaczać”).
Waldemar Talar Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 bardzo bolesny wiersz ,lecz faktycznie rozpacz nie zmieni faktów . moim skromnym zdaniem to arcydziełko współczesnej poezji. pozdrawiam Waldemar
fabula rasa Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Przeczytałam kilka razy, z przyjemnością. Precyzyjny, obrazowy, trafiający w sedno. Pozdrawiam!
Alicja_Wysocka Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Bo więcej waży jedna dobra strofa niż ciężar wielu pracowitych stronic. - Cz. Miłosz. Napracowałeś się, widzę. Ciekawe jak go słychać... Pozdrawiam :)
Marlett Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Bartku! Wiersz porusza czytelnika. Kursk spoczywa na dnie Morza Barentsa, na głębokości około 108 m na północny wschód od Murmańska. Pozdrawiam.
Anna Siedem Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Bartku A dlaczego wprowadziłeś nawiasy? Ja osobiście zrezygnowałabym z nich, chyba, że jest jakiś szczególny powód ich istniena w tym wierszu. Możesz wyjawić jaki?
egzegeta Opublikowano 29 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Witaj Bartku precyzyjnie oddałeś hołd chłopakom, bo jak liczyłem zawsze przez 7-kę dobrnąłem do 13 :) Jednak odwykłem od rymów, że aż dziwnie mi się czyta. Oczywiście zatrzymałem się przy suwaku nitów i doszedłem, że to chyba sworzeń nitu ..? /ale tego zrozumienie, to moje zmartwienie/. Ładnie rozwinięte motto i sam pomysł wysupłania takowego - jednak oprócz przywołania w pamięci tamtych chwil na mnie wiersz powalającego wrażenia nie robi. Czytałem niejeden Twój o klasie doskonałej /choćby ten o Dawidzie czy o Goliacie?/ Aha i dziwny ten rytm jakiś. Pozdrawiam serdecznie wczesno-niedzielnie :)
Robert Kmiel Opublikowano 29 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 bardzo dobry wiersz ciężki jak sam okręt dudniący i lekko kołysany przez morze wyrazy uznania dziękuję Kmiel
Jacek_Suchowicz Opublikowano 29 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Bardzo doby wiersz - jednoznaczny Mam nadzieję, że nie będziesz musiał treści nikomu tłumaczyć. Pozdrawiam jacek
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Waldku, czy dobrze zrozumiałem - ten mój tekst powyżej to ma być to "arcydzieło"? Heh, no trzeba przyznać - ego mam wybujałe, ale nie aż tak, żeby ze spokojem słuchać takich słów. Ani to "dzieło", ani tym bardziej "arcydzieło" - raczej tekst niedopracowany i mówię to z przekonaniem. Gdybym tylko umiał - zmieniłbym parę wersów, serio. Tym niemniej nie wypada mi podziękować za taki komentarz:) Dziękuję więc serdecznie i pozdrawiam:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło mi niezmiernie, zwłaszcza gościć panią po raz pierwszy w mych progach. Dziękuję za przychylną opinię i kilkakrotne odwiedziny. Od-pozdrawiam:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W znojnym trudzie pisałem, to prawda:) Co to znaczy: jak go słychać? Jak się przy recytacji zachowuje, o to chodzi? Myślę, że się nie nadaje... Pzdr.:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki za ponowną wizytę, miło mi. Czyli jednak go nie wydobyli? Kurcze, niby czytałem dużo o tej katastrofie, ale najwyraźniej nie doczytałem tej informacji. Dzięx i za to:) Pozdrawiam.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj Aniu. Nawiasy są próbą zachowania szyku normalnego zdania, jak największej przejrzystości tekstu. O ile po "gwiazdce" druga tercyna rzeczywiście mogłaby się obyć bez nawiasów, o tyle mam wrażenie, że druga tercyna przed "gwiazdką" była by znacznie bardziej oderwana od całości, gdybym nie dał jej w nawiasie. Tobie brak nawiasów nie przeszkadzał by? Napisz mi, chętnie się zastanowię nad innym zapisem. Pozdrawiam, dzięki za odwiedziny:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję. Cieszę się, zwłaszcza z pana aprobaty. Pozdrawiam.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję ci Egze za tą opinię. Mimo całej serii wcześniejszych pochwał, nadal mam świadomość, że tekst nie jest "powalający', jak to określiłeś. Jednak, po pierwsze: nie umiem aktualnie napisać go lepiej, przynajmniej bez jakichś podpowiedzi; po drugie: doprawdy, że wiersz nie powala, to chyba nie jest powód by załamywać ręce, nie?;) Tym bardziej, że widzę, że jednak niektóre aspekty przypadły ci do gustu:) Dzięki za wspomnienie tamtego wiersza o Dawidzie, faktycznie - z niego byłem bardziej zadowolony. Pozdrawiam, średnio-niedzielnie:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To ja dziękuję:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Żartowniś:) Zobaczymy, jeszcze nic nie wiadomo:) Póki co, to mi wszyscy tłumaczą, że to "bardzo dobry wiersz", a ja wciąż nie mogę tego zrozumieć;) Pzdr!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się