Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a proszę siądźmy, pani kochana
czyżby tak zimno było na dworze
pani zmęczona, pani stargana
w sinawożółtym kolorze

bo widzi pani, czas nie pozwolił
i takie gesty poszły na marne
mąż w telewizji gada i gada
ma takie miny figlarne

ech, pani widzę dzisiaj ponura
nos opuszczony, cała nie w sosie
czyżby znów mąż kiepski miał występ
orzekł, że homo są biustonosze

to, że nie wiedzie się tu, to normalne
ginie nam Kraj od ględzenia
niech pani szybciej zdejmuje bluzkę
przecież noc nam umiera

jak będzie trzeba, to się schowamy
mało to piwnic na mieście
przecież pamięta pani jak wczoraj
wyrzekła pani „tak” wreszcie

i poszło, wie pani, to takie proste
że nie ma się czym przejmować
skandale? Co za skandale
sensacje można pochować

bo znowu jakieś mętne obiekcje
że mąż minister na delegacji
a ja go widzę codziennie w tivi
ciągle ten buc nie ma racji

ładnie by było, jakby nakryli
panią wywiozą, a mnie powieszą
ja będę dyndał jak ten idiota
a co tam, a niech się rządzący cieszą

Opublikowano

A widzi pan:) Zabawny wiersz i jak niemal każdy z pańskich wierszy wydaje mi się ociekać ironią i jakąś taką goryczą płynącą z wersów.Mam rację?Jednak troszkę za długi.

Usunąłbym to:

bo widzi pani, czas nie pozwolił
i takie piękne gesty na marne
mąż w telewizji wygląda jak małpka
ma takie miny figlarne

czy pani nocą widzi demony
ujarzmia, gwałci zmory, dziwadła
a przecież pani taka głupiutka
prostej zagadki nie zgadła

i to jeszcze:

ej, co za język, pani uniosła
dwa palce, niby zwycięstwo jakie
kto wygra, nie wiem, ja się poddaje
uwielbiam przegrane takie


Moim zdaniem zwrotki te są niepotrzebne i robią ten utwór zbyt długim.
Pozdrawiam

Opublikowano

He, he... przypomina mi się Zenek Laskowik "...te majteczki też ci nie pasują...". Podoba mi się. Ale jeśli można, to się troszku powtrancam. Głownie o rytm mi chodzi. Podobał mi się skrócony ostatni wers w początkowych zwrotkach, później jednak troszkę się to zmienia i gorzej się czyta. Spróbowałem więc po swojemu. W ostatniej zwrotce tylko bez zmian - 10, nie 8, ale tu jako puenta mniej przeskadza. Jeśli się przyda oki, jeśli nie proszę wywalić.
Pozdrawiam.


A proszę, siądźmy pani kochana,
czyżby tak zimno było na dworze?
Pani zmęczona, pani stargana
w sinawożółtym kolorze.

Bo widzi pani, czas nie pozwolił
i takie piękne gesty na marne.
Mąż w telewizji prawie jak małpka,
te miny jakże figlarne.

Czy pani nocą widzi demony?
Ujarzmia, gwałci - zmory, dziwadła.
A przecież pani taka głupiutka,
prostej zagadki nie zgadła.

Ech, pani widzę, dzisiaj ponura;
nos opuszczony, cała nie w sosie.
Czyżby mąż znowu kiepski miał występ
- homo są dziś biustonosze?

Ej, co za język, w górze dwa palce
- niby zwycięstwo, czy też igraszki?
Kto wygra, nie wiem, ja się poddaję.
Uwielbiam takie porażki.

Gdy się nie wiedzie, to rzecz normalna,
bo od niechcenia, tak bywa nieraz.
Niech pani szybciej zdejmuje bluzkę,
bo przecież noc nam umiera.

I poszło, widzisz, jakie to proste;
naprawdę, nie ma się czym przejmować
Skandale? Bzdura. Co za skandale?
Sensacje można pochować.

Jak będzie trzeba, to się schowamy.
Czy mało to piwnic jest na mieście?
Przecież nie dalej chyba, jak wczoraj
wyrzekła pani „tak” wreszcie.

Te znowu jakieś mętne obiekcje:
że mąż minister, na delegacji...
A ja go w tivi widzę codziennie
i wiem... ten buc nie ma racji.

Oby nas tylko nikt tu nie wkopał
- panią wywiozą, a mnie powieszą.
I co, mam dyndać, jak ten idiota?
A co tam, niech się rządzący cieszą

Opublikowano

Ja na razie ogólnie podziękuje - oczywiście jest to żart (chodzi o rodzaj i temat), a te zmiany powstały z nagłej zmiany konceptu i nawet na świeżo go jeszcze nie czytałem. A to przez dzieci. Na szczęście nie z tego romansu :)

Opublikowano

Oby nas tylko nikt tu nie wkopał
- panią wywiozą, a mnie powieszą.
I co, mam dyndać, jak ten idiota?
A co tam, niech się rządzący cieszą
*

no, nie! nie daj Pla powiesić, niech się tak Oni nie cieszą!!!!!na pohybel IM raczej a Pla na ministra!!!!!,
Michale mój pierwszy uśmiech od wielu dni, Cmok wielki w czółko!!!!ES

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @karenka ... świat zdąża do Światłości wygląda jego bliskości   a ludzie ludzie idący tłumnie pogrążają go durnie   kiedyś dla hitlera klaskali teraz ... dla innego wodza życie by oddali    ciągle są mali a wielką móc otrzymali  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Nata_Kruk @Rafael Marius @aff @hehehehe @Wiechu J. K. @Natuskaa @viola arvensis @Berenika97 @Annna2 @Waldemar_Talar_Talar @Sylwester_Lasota @Poet Ka @Marek.zak1 @leo   dziękuję  serdecznie pozdrawiam  !!!
    • Nad kaplicą Sykstyńską unosi się biały dym. Coś chrzęści.  
    • @Migrena niektóre lubią pokonywać jakieś schody, nie wszytko musi się układać.
    • NOVA PELLIS PRO RITU VETERE 1974 Scriptum a Leonard Cohen TE RELINQUERE VOLUI? Czy w ogóle cię kochałem? Czy potrzebowałem? Czy w szranki stawałem? Czy bić się umiałem? Czy cię zostawiłem? Czy to potrafiłem? Czy wciąż dzielimy dolę Przy tym samym stole? Czy wzięliśmy dosłownie Odpowiedź odmowną? Czy  też deszcz wciąż pada  W ciszę listopada? Kwitną cytryn drzewa  Migdałowce więdną Czy byłem przez chwilę jedną  Tym, co tylko tobie śpiewa? (Czy sprawa skończona? Tak w literze prawa? Czy mrozu parawan Ściął deszcz listopada?  Cytryn drzewa lśnią kwiatem Migdałowce giną Jest wiosna i lato I na zawsze zima Czy  cię kochałem? Czy potrzebowałem? Czy z tobą walczyłem? Czy miałem dość siły? Czy miałem nadzieję Być lepszą z połów? Czy każde z nas dzieli  Z sobą swoje pół stołu? Czy kochałem chwilę chociaż? Czy to coś znaczy w twych oczach? Czy wciąż się kłócimy No nic, pomilczymy Czy kiedykolwiek cię kochałem... Nie wiem, zapomniałem  TE AMAVI? Chciałem cię zostawić, jasna rzecz Nasz rozdział zamykałem razy 66 By znów z tobą witać każdy dzień [Wersja 2] Lata mijają, a ty tracisz twarz Dziecko płacze, na posterunku trwasz I przed oczami ogrom swych spraw masz  [Wersja 3] Dobranoc, miła, mam nadzieję, że ci dobrze tu Łóżko jest wąskie, lecz uchylę ci rąbka mych ust  A tu człowiek, co haruje za uśmiech twój ESSE ET POSSE Byłeś obietnicą o świcie A ja oddechem ranka po Światłem, drogą i życiem A ja tym, co dusi grosz Ty byłaś  pik damą  Ja - Twój doktor Freud Ty - szczyt Kilimandżaro Ja -  na gapę gość Czy tego chciałeś właśnie - Mieszkać w domu, gdzie straszy  Mój i Twój duch? Czy chcesz w mej jaźni Mieszkać na poddaszu Gdzie po tobie zaginął słuch? Byłeś jak Al Pacino A ja -  jak Arnold S. Ty, paliatywna medycyna  A ja, wazeliny wdzięk Byłaś jak rycyny smak A ja, na wstrzymanie lek  Ciebie Babilon cały miał A ja byłem jak wierny pies [Chrus] Czy tak właśnie chciałeś: Wejść w dom który nawiedzają  Twój duch i mój też? Czy tak planowałaś: Mieszkać tu, gdzie z rzadka przebywają Duchy ciebie i mnie? [Wersja 3] Masz straszne zmarszczki Ja, wciąż szesnaście lat Chciałeś tyłu mieć w barszczu W mych ramionach tylko jedna z dam Chciałaś samotność zwalczyć Ja ją pokonałem sam Mówisz, że nie mnie On wskazał palcem Już na podłodze twoją suknię mam Czy tego chcieliście: Być tu, gdzie się w twiście Splątały wasze duchy i mój? Tak wiem, oczywiście: Planowaliście zamieszkać w tym mieście Gdzie straszy cały duchów rój... VERBA ACCIPE HOC DESIDERIUM Tak wielu skusił dźwięk dzwonków, Które przypięłaś do lędźwi swych I ci, co cię śmieli pożądać, Znaleźli to, czego będą pragnąć do końca dni Twoje piękno zginęło w tych wdziękach  Jak to odebrane im Zabierz z mego języka tej tęsknoty ból  Jak bezużyteczny był gest mój  Niech zobaczę twe piękno złamane na pół Tak jak starłaś w pył każdego, co skradł urok twój Twego ciała latarnia z ciemności Wyławia mego serca wrak Chcę skosztować twej hojnosci Aż nie powiesz: "Teraz zobaczysz jej brak" Wszystko zależy od tego, jak Bllisko mnie leżysz, pogrążona w snach Usuń z  języka smak tej tęsknoty   Tego, co czynił w samotni mój gest   Niech sczeźnie twa uroda  Jak ty ścierasz  w pył tego, co twym wybrańcem jest . Spragniony jak kolumnada  Co była świadkiem ruchu wojsk Stoję w ruinach twego świata Z twym zimowym płaszczem, zerwaną  klamrą twych Birkenstock  Pragnę cię tam widzieć nagą Zwłaszcza od tyłu albo w mrok Wyssaj  mi z  języka smak taniej pozłoty  Spraw, by mój gest  zatracił swą moc Zdejm tę krwistą suknię tylko do roboty Tak jak tego, co twym wybrańcem jest na jedną noc Ja wiem; jesteś wierna lepszemu, niż ja Rozczaruję się: poszedł sobie precz Stan twego serca spraw niech ocenię  W tym łóżku gdzie swójeskazałem na śmierć: W zakład dam swój laurów wieniec Że już całkiem otrząsnął się I już: zdjęłaś mi z  języka smak  tęsknoty  Wszystko, czym mój gest samotny był   Prysł Twój urok złoty Jak ten twój kochanek, co go starłaś w pył Multi tintinnabula amaverunt, Quibus lumbos ligavist' Omnes viri qui te desiderant, Invenerunt se te semper velle magis . Pulchritudo tua tibi amissa est, Sicut illis amissa erat Ite, missa breve tempus duravit Ite, bellum est. AMANS AMANS LEONARDUS  Podszedłem do ojca i powiedziałem:  "Daj inne imię mi : To, które noszę, pokrył strach, brud, zdrada i wstyd I miła, droga, kochana Proszę, wróć  Powiedział: "Zamknąłem cię w tym ciele, To ciało to jest twej siły test Możesz nim razić nieprzyjaciela Lub dać kobiecie śmiech" Więc zawołałem "Daj zacząć jeszcze raz "Pozwól mi zacząć znów -  -  Tym razem chcę mieć przyzwoitą twarz I spokojnyv duch" "Nigdy się nie odwróciłem", powiedział,  "Nie opuściłem cię To ty zbudowałeś świątynię,  Skryłeś  oblicze me" [Refren] I niech tej pieśni duch czysty i wolny zawsze będzie już, "Niech będzie wam tarczą,  by nie zwyciężył wróg" [Refren] [Utracony/opuszczony werset] Do walki na pustyni chciałem dotrzeć, by wesprzeć ojczyznę swą  Wiem, że chcieli dobrze, lecz metodą złą  Lecz ciałom trzeba wstać i iść, a krwi -  płynąć wciąż i wciąż Bo człowiek kreśli sztuczne linie na ziemi, którą wybrał On    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...