Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 40
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


bardzo proszę, wstawię do warsztatu, prosze bardzo.

ps. koledze odjęlo mowę?

re: p.s.

kolega jest we wladaniu komunikacji miejskiej obecnie,
wiec jesli piszę coś do kolegi, prosze za niego nie odp, bo nei mam zamiaru z Panem dyskutowac.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



re: p.s.

kolega jest we wladaniu komunikacji miejskiej obecnie,
wiec jesli piszę coś do kolegi, prosze za niego nie odp, bo nei mam zamiaru z Panem dyskutowac.
Ale Pani zamiar nie decyduje o moich poczynaniach.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wiec jesli piszę coś do kolegi, prosze za niego nie odp, bo nei mam zamiaru z Panem dyskutowac.
Ale Pani zamiar nie decyduje o moich poczynaniach.
adresat zostal na tyle jasno wyrazony, ze nie widze powodu, zeby sie Pan wtracal.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ale Pani zamiar nie decyduje o moich poczynaniach.
adresat zostal na tyle jasno wyrazony, ze nie widze powodu, zeby sie Pan wtracal.
A nie wystarczy taki powód, że forum ma charakter otwarty?
Opublikowano
To może ja odpowiem w zamian za kolegę.
wolałabym odp od kolegi, skoro sie do niego zwracam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Spokojnie, najpewniej nadejdzie oddzielnie. Ja wcale nie ingeruje w jego prawo do jej udzielenia.
czy pan jest duchem swietym, zeby wiedziec jak kolega odpowie?
nie ingeruje pan, a przy okazji odnosi do mojego tekstu, dlatego tym bardziej
nie zycze sobie takich 'wtraceń"
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Spokojnie, najpewniej nadejdzie oddzielnie. Ja wcale nie ingeruje w jego prawo do jej udzielenia.
czy pan jest duchem swietym, zeby wiedziec jak kolega odpowie?
nie ingeruje pan, a przy okazji odnosi do mojego tekstu, dlatego tym bardziej
nie zycze sobie takich 'wtraceń"
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Spokojnie, najpewniej nadejdzie oddzielnie. Ja wcale nie ingeruje w jego prawo do jej udzielenia.
czy pan jest duchem swietym, zeby wiedziec jak kolega odpowie?
nie ingeruje pan, a przy okazji odnosi do mojego tekstu, dlatego tym bardziej
nie zycze sobie takich 'wtraceń"
Kamila nie przesadzasz?
teraz będziesz usuwała posty, które tylko się da?
bo wierszyka już nie usuniesz całego, jak to masz w zwyczaju


oscarku kochany, nie warto
i to pod wierszem Michała?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no musialam sie zalogować.
1) w czym? a dlaczego mialabym tu cos usunąc?
2) pewnie ze nie warto- zwlaszcza ze moj komentarz pokrywa sie merytorycznie z odpowiedzia oskara, szkoda, ze tego nie zauwazylas. ups, wtracenie, ale to otwrate forum.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...