Mr.Suicide Opublikowano 29 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2007 ‘Każdy kocha tak, jak chce…’ Rysiek Riedel zamiast zajrzeć do książek opcjonalnie przy piwie znowu zaczęliśmy się nad sobą znęcać – na poważnie takie pierdolenie nie ma sensu rozumiem że nie tylko ty dewastujesz ten związek (coraz bardziej brakuje mi nieświadomej afirmacji) - przynajmniej powstrzymuję się od smęcenia które i tak pozostawia tylko pożogę zamiast spokoju chciałbym ci już nie dawać powodów do złości ale ja też czasami nie potrafię reagować jak człowiek * szkoda że znowu tak marnie z realizacją naszych planów - jakby nie było nie zostawię swojego źródła werwy 26 V 07r.
Spiro Opublikowano 29 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2007 tym razem nie bardzo. jakoś dosłownie wszystko podane zamiast zajrzeć do książek opcjonalnie przy piwie znowu zaczęliśmy się nad sobą znęcać – na poważnie takie pierdolenie nie ma sensu rozumiem że nie tylko ty dewastujesz ten związek (coraz bardziej brakuje mi tej nieświadomej afirmacji)-> tej, czyli której? może bez - przynajmniej powstrzymuję się od smęcenia które i tak pozostawia tylko pożogę zamiast spokoju->'pożoga'? gęsto tylko od słów chciałbym ci już nie dawać powodów do złości ale ja też czasami nie potrafię reagować jak człowiek->jak reagować? może bez 'nie'? to człowiek reaguje czasem emocjonalnie zamiast racjonalnie, czy raczej intynktownie * szkoda że znowu tak marnie z realizacją naszych planów - jakby nie było nie zostawię swojego źródła werwy->werwy czyli chuci? nie złapałe mnie pointa pozdrawiam i do następnego /s
Mr.Suicide Opublikowano 29 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2007 dzięki za konstruktywny komentarz. szkoda, że kiedy był w W nie otrzymał pomocy ;) postaram się troszki pozmieniać. może to wpłynie odrobinę lepiej na utworek. serdecznie pozdrawiam.
M._Krzywak Opublikowano 29 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2007 Od razu przechodzę do rzeczy - podmiot opowiada o związku, jest w wierszu i miejsce (knajpa) i ona, do której praktycznie skierowane są słowa w wierszu. Co zostaje dla nas - albo wyciągniemy coś, co znamy, albo przejdziemy obojętnie. Ja wpisuje się w to pierwsze, chociaż te "książki" nie zawsze są wyjściem. Jeżeli peel komunikuje się z "nią", jest to wspólny język, a "znęcanie się nad sobą" jest jak najbardziej zwyczajne (nie przesadzajmy z tą wielką miłością ciągłą i na wieczność). Jednak w tym wypadku peel nie wiem, czy traktuje to jako żart (z kontekstu wychodzi że tak) i jeżeli tak, znakiem tego, że sytuacja go męczy. Wolałbym wrócić do lektury (czemu się zupełnie nie dziwię). W tym wypadku "dewastacja" jest zrozumiała, i ludzka. Oczywiście, że człowiek mimo wielkich obietnic składanych samemu sobie najczęściej je łamie. Czyli puenta jest jak najbardziej konsekwentna - plany (załóżmy radość, szczęście) padają, jednak siła zostaje i chęć ciągnięcia tego dalej - i to doskonale rozumiem. Oczywiście ten wiersz nie należy do kręgu patetycznych wyznań i pod tym kątem jest to dla mnie bardziej uczciwsze niż pisanie po raz 60000000000 "kocham twoje oczy i dusze", brakuje tylko jakiegoś mocniejszego otwarcia się podmiotu. Balansujemy gdzieś w okolicy tego, co mówią, a nie wiemy dokładnie co - tego ekshibicjonizmu mimo wszystko brakuje. Ja, mimo dość surowego języka wpisuje plusa. Pozdrawiam.
Mr.Suicide Opublikowano 29 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2007 dziękuję Michale za bardzo szczegółową interpretację. trafiłeś ze wszystkim. zdaję sobie sprawę, że jak powiedziałeś język w wierszu jest dość 'surowy' , ale musiałem jakoś opisać to, co we mnie siedziało i emocje niestety wygrały. szkoda, że w warsztacie nikomu nie chciało się zerknąć. tak czy inaczej może jeszcze pomyślę nad ewentualnymi zmianami. i tak już troszkę odchudziłem za sprawą Spiro. jeszcze raz dziękuję Michale, że Ci się chciało :) serdecznie pozdrawiam.
Atena Opublikowano 29 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. krążysz, krążysz... ale jak widzę wiersz bardzo świeży, zaledwie trzydniowy. może pozwól mu poleżeć w przysłowiowej szufladzie i wróć do niego za jakiś czas? czekam nadal na ten wiersz z`mocnym uderzeniem`:) p.
Mr.Suicide Opublikowano 29 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2007 1. wulgaryzm może i nie jest niezbędny, ale właśnie przez użycie takiego słowa chciałem - jak doskonale wychwycił Michał - pokazać zmęczenie peela, znużenie sytuacją. 2. 'jak się reaguje jak nie-człowiek?to zastanawia.' - myślę, że się da. 3. mi się pointa też nie podoba. a raczej to jakich użyłem słów. treści nie zmieniam. dziękuję za komentarz i uwagi. może jeszcze pomyślę. może następnym razem doszukasz się 'mocnego uderzenia' . serdecznie pozdrawiam.
Mr.Suicide Opublikowano 29 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. cóż zawsze to pierwsza :) dalej miało być właśnie oskarżycielsko. a' propos dopowiedzenia to nie mam prawa się nie zgodzić. tak wyszło. dzie wusz- kuję niemniej jednak za wizytę :) serdecznie pozdrawiam.
IN Opublikowano 1 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2007 Mister, jak dla mnie wersja warsztatowa była bardziej autentyczna (przeczytałam ją chwilę temu - podobało mi się) czy nie za bardzo przykroiłeś? ;)
Mr.Suicide Opublikowano 1 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiesz... też trochę myślałem nad tem. może niepotrzebnie posłuchałem się rad spiro? nie wiem. jeszcze to przemyślę i opcjonalnie zamieszczę wersyję pierwotniastą. pozdrawiam. (2.VI.07r.) jestem za bardzo impulsywny. mnie się też bardziej podoba pierwsza wersja. niepotrzebnie chce czasami zmieniać coś na siłę. dzięki Inko jeszcze raz za wizytę. serdecznie pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się